Europejska Noc Naukowców w Hevelianum pełna wrażeń

26 września 2020, 8:00
Ewa Palińska

Zobacz naszą relację z wydarzenia

Nauka nie musi być poważna i ograniczać się jedynie do pracy w laboratorium. Jest ekscytująca, spektakularna i potrafi wprawić w zachwyt nawet najbardziej wybrednego poszukiwacza mocnych wrażeń, o czym przekonaliśmy się podczas pokazów zorganizowanych w piątkowy wieczór w Hevelianum dla uczczenia Europejskiej Nocy Naukowców.



Noc Naukowców to impreza, która z inicjatywy Komisji Europejskiej cyklicznie odbywa się od 2005 roku w kilkuset miastach Starego Kontynentu. To wyjątkowe wydarzenie od kilku lat celebrowane jest również w Trójmieście, m.in. w Hevelianum, które odwiedziliśmy w piątkowy wieczór.

Europejską Noc Naukowców zapowiadaliśmy w kalendarzu imprez, cyklach Planuj tydzień i Planuj rodzinny weekend oraz w osobnym artykule.


W trosce o bezpieczeństwo uczestników imprezy wdrożono szczególne procedury bezpieczeństwa, mające na celu zminimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem - wprowadzono m.in. limit osób przebywających jednocześnie na wystawach. Goście byli wpuszczani na nie w odstępach czasowych, co pół godziny. Ponadto, dla komfortu i bezpieczeństwa zwiedzających, wszystkie często dotykane powierzchnie zostały pokryte specjalną powłoką, która usuwa bakterie, grzyby i wirusy. Główną atrakcją wieczoru były jednak pokazy plenerowe.

Imprezy dla dzieci w Trójmieście


Noc Naukowców rozpoczęła się po godz. 18 mappingiem "ReKonstrukcje", który za pomocą dźwięku i obrazu opowiadał fascynującą historię architektury obronnej (pokaz później powtórzono).

Dorośli oceniali pokaz jako bardzo dobry, ale najlepszą ocenę wystawiły dzieci, które rozsiadły się wygodnie na trawie i z otwartą buzią przyglądały się wizualizacjom. Ich żywiołowe reakcje były niesamowite - wzdychały, pokazywały paluszkami na opadające cegły, wzdrygały się na widok armat i cieszyły, kiedy "zniszczony" obiekt wracał do stanu pierwotnego.

Po trwającym kilka minut mappingu na mogilnej scenie, rozstawionej na głównym placu Hevelianum, rozpoczął się emocjonujący pokaz naukowy, który pozwolił uczestnikom spojrzeć na otaczający świat z zupełnie nowej, świeżej perspektywy.

Czy światłem można rysować? Czy podpalone rzeczy zawsze płoną? Czy można zobaczyć powietrze? To jedne z wielu pytań, na które odpowiedzi starali się udzielić edukatorzy prowadzący pokaz naukowy. Ich poczynaniom przypatrywała się mała, ciekawska publiczność, która chętnie zabierała głos, kiedy tylko była ku temu okazja. Dzieci z zaciekawieniem przyglądały się pokazom świateł i laserów, ale oczywiście najbardziej interesowało je to, co paruje, dymi i wybucha. Wiele z nich deklarowało, że niektóre z podpatrzonych doświadczeń powtórzą w domu.

Jednym z najciekawszych eksperymentów, jakie zaprezentowano, była "pasta słonia". Nie będę tłumaczyła, na czym ten eksperyment polegał, ponieważ dociekliwi wszelkie informacje na jego temat znajdą w internecie. A warto, bo podobno wiedza na temat tego, jak go przeprowadzić, pomaga poderwać dziewczynę...

To oczywiście żart, bo i całe wydarzenie przebiegło w wesołej, pełnej humoru atmosferze, czego najlepszym dowodem jest nasza wideorelacja. Niemniej nawet podczas żartów nie zapominano o edukacyjnym celu imprezy.

- Jest późno, ciemno, ale - jak widać - dzieci nawet nie są śpiące, tylko nastawiły się na to, żeby chłonąć wiedzę - mówiła jedna z mam, która przyprowadziła na imprezę swoje pociechy.
Pasjonaci zagadek chętnie brali udział w grze terenowej "Na ścieżce nauki". Tym bardziej, że dla każdego (do wyczerpania zapasów), kto ją ukończył i odkrył tajemnicze hasło, przygotowano upominek.

Przedstawiciele naszej redakcji uczestniczyli w dwóch pierwszych pokazach. Kiedy opuszczaliśmy teren Hevelianum, zaczął padać deszcz. Mamy nadzieję, że ulewa nie pokrzyżowała planów organizatorom i zarówno ostatni z pokazów, jak i losowanie nagród, udało się przeprowadzić.

Udział we wszystkich wydarzeniach Nocy Naukowców był bezpłatny, a bilety na wystawy stałe - "Dookoła Świata", "Z Energią!" i "Łamigłówka" kosztowały jedynie 5 zł.