stat

Fani Depeche Mode czują się oszukani przez Live Nation

11 sierpnia 2017, 14:20
Piotr Weltrowski

Osoby, które kupiły bilety na koncert Depeche Mode w Ergo Arenie twierdzą, że organizator imprezy, firma Live Nation, dwukrotnie - już podczas sprzedaży biletów - zmieniał wielkość najbardziej pożądanej i najdroższej strefy pod sceną. Obecnie obejmuje ona według mapek... ponad połowę płyty hali.



O kontrowersjach dotyczących wielkości strefy Golden Circle na koncertach organizowanych przez Live Nation pisaliśmy już przy okazji gdańskiego koncertu Guns N'Roses.

O co chodziło? W skrócie: tzw. Golden Circle to na większości dużych halowych czy stadionowych koncertów strefa, która znajduje się tuż przy scenie. Bilety uprawniające do wstępu do tej właśnie strefy są przeważnie znacznie droższe, ale - przynajmniej w teorii - mają zapewniać też zdecydowanie większe doznania podczas imprezy.

Problem w tym, że na koncert Guns N'Roses owych "elitarnych" (i znacznie droższych) biletów sprzedano tyle, że strefa Golden Circle, początkowo mająca zająć 1/3 część płyty stadionu, zajęła ponad połowę tej płyty.

Sytuacja powtarza się przy okazji koncertu Depeche Mode

Live Nation jest także organizatorem przyszłorocznego koncertu Depeche Mode, do którego dojść ma w lutym w Ergo Arenie. Jak informują nasi czytelnicy, początkowo, podczas sprzedaży biletów, można było zobaczyć mapkę informacyjną, na której strefa Golden Circle (oficjalnie nazwana na materiałach GA1 i podzielona na GA1EE i GA1) zajmowała 1/3 płyty hali, a w ciągu miesiąca dwa razy ją zmieniano i powiększano.

Warto zaznaczyć tu, że bilety na strefę GA1EE (w praktyce są to bilety na strefę GA1, ale umożliwiające wcześniejsze wejście na teren obiektu) kosztują 449 zł, na strefę GA1 - 349 zł, a zwykłe bilety na płytę (czyli strefę GA2) - 249 zł.

- Kupując bilet w dniu rozpoczęcia sprzedaży na strefę GA1 większość fanów liczyła na to, iż będzie oglądać występ z bliska, płacąc za ten przywilej odpowiednio większą cenę. Tymczasem obecnie wygląda na to, że część osób z biletem na GA1 oglądać będzie koncert z miejsc znajdujących się za połową płyty - mówi Sebastian, nasz czytelnik, a zarazem fan Depeche Mode.
Wśród wielbicieli zespołu dyskusje na ten temat trwają już od kilku tygodni na fanowskich forach. Wklejają tam m.in. screeny ze swoich internetowych rozmów z biurem klienta Live Nation, którego pracownicy problemu nie widzą i twierdzą, że "mapa służy celom poglądowym i nie odzwierciedla rozmiarów rzeczywistych konkretnych stref".

Zawiadomienie do UOKiK

W sukurs fanom zespołu przyszła jedna z posłanek - Elżbieta Zielińska. Złożyła ona m.in. zawiadomienie o nieuczciwej jej zdaniem praktyce Live Nation do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Skierowała także w tej sprawie interpelację do ministra kultury.

Poprosiliśmy o komentarz do sprawy samą firmę Live Nation. Podczas rozmowy telefonicznej usłyszeliśmy, że "na koncert Depeche Mode w Ergo Arenie w ogóle nie ma biletów Golden Circle", powiedziano nam także, że oficjalny komentarz firmy uzyskamy jedynie drogą mailową. Po kilku godzinach nam odpisano.

- Mapa jest jedynie poglądowa i może ulec zmianie, o czym klient jest informowany. Dlatego każdy klient może się skontaktować z nami bądź z biurem Tickemaster w celu wymiany biletu, jeśli nie jest z niego zadowolony - napisali przedstawiciele Live Nation, nikt jednak nie podpisał się pod mailem imieniem i nazwiskiem.
Kupujesz na koncerty bilety typu Golden Circle?
6%

tak, nawet z połowy płyty widać przecież lepiej niż z jej końca

14%

kiedyś kupowałem, jak takie bilety naprawdę dawały komfort oglądania koncertu z bliska

80%

nie, nie ma co przepłacać za stanie za połową płyty

łącznie głosów: 689