Gwiazdy Siesta Festivalu oddały hołd Cesarii Evorze

13 września 2020, 23:00
Ewa Palińska

Była niekwestionowaną diwą oraz mentorką dla gwiazd największego formatu. Była też niestrudzoną propagatorką kultury kabowerdyjskiej na świecie, skutecznie przecierającą szlaki muzykom pochodzącym z Wysp Zielonego Przylądka. W niedzielny wieczór w Filharmonii Bałtyckiej czworo artystów związanych z Siesta Festivalem oddało hołd Cesarii Evorze, która choć odeszła w 2011 roku, dzięki muzyce, jaką pozostawiła, na zawsze pozostanie w naszej pamięci.



Gdańsk Lotos Siesta Festival zapowiadaliśmy w Kalendarzu imprez oraz cyklu Planuj tydzień - czytaj w każdy czwartek o godz. 10

Siesta Festival to impreza wyjątkowa. Fani radiowej audycji Marcina Kydryńskiego już od 10 lat tłumnie odwiedzają Gdańsk nie tylko po to, aby osobiście spotkać się ze swoim idolem, ale przede wszystkim, aby spotkać się z artystami poznanymi za pośrednictwem fal radiowych. Podczas festiwalu mają okazję kupić płyty, które są w Polsce niedostępne, poznać muzyczne nowości ulubionych wykonawców, ale przede wszystkim bawić się przy niezwykle energetycznej muzyce, bo taką przez lata serwował im Marcin Kydryński.

Z uwagi na pandemię koronawirusa Gdańsk Lotos Siesta Festival nie odbył się wiosną, jak zazwyczaj. Organizatorzy przenieśli koncerty na wrzesień, nieco zmienił się również program. To, co pozostało niezmienne, to pełna gotowość słuchaczy do energetycznej zabawy przy gorących, kabowerdyjskich rytmach.

Koncerty w Trójmieście



Filharmonia Bałtycka, która organizatorom Gdańsk Lotos Siesta Festivalu udostępniła swój obiekt, dołożyła wszelkich starań, aby zapewnić słuchaczom bezpieczeństwo. Na widownię wpuszczono ograniczoną liczbę osób, dzięki czemu rozsadzenie ich i zapewnienie dystansu nie stanowiło problemu. Przed wejściem każdemu słuchaczowi mierzono temperaturę, zalecano dezynfekcję rąk. Każda osoba musiała też wypisać stosowne oświadczenie i udostępnić swoje dane. Na widowni obowiązywał nakaz noszenia maseczek, prawidłowo zakrywających usta i nos.

Podczas niedzielnego koncertu, odbywającego się w ramach X. edycji Siesta Festivalu, hołd Cesarii Evorze postanowiło oddać czworo artystów pochodzących z Wysp Zielonego przylądka.

- Zmierzamy pokłonić się legendzie. Powrócić do pamiętnego wieczoru w lizbońskim Coliseu z czerwca 2012 roku, kiedy to najwięksi artyści z Wysp Szczęśliwych oddali hołd swej nauczycielce - informowali organizatorzy, zapowiadając imprezę. - Tamtej nocy w Lizbonie mistrzów było wielu, ale prym wiedli ci, których i my przez lata prezentowaliśmy na scenie Filharmonii Bałtyckiej, dziś największe gwiazdy tej muzyki, spadkobiercy dziedzictwa Cesarii: Lura, Nancy Vieira, ale i wielki bard, nigdy wcześniej w Gdańsku niesłyszany - Teofilo Chantre. Pieśniarz, kompozytor, producent, mag. Do tego grona dołączy - wówczas nieobecna - dziś prawdopodobnie najbardziej dynamiczna postać muzyki z Cabo Verde, świetnie znana siestowej publiczności Elida Almeida.
Zapowiedź wydarzenia wydawała się nieco pompatyczna, jednak stali bywalcy Siesta Festivalu na pewno nie spodziewali się, że będzie to wydarzenie podniosłe. W swojej wymowie bez wątpienia tak, bo w końcu oddawano hołd największej kabowerdyjskiej divie w historii. Zrobiono to jednak tak, jak ona z pewnością by sobie życzyła - z charyzmą, energią i świetnie się przy tym bawiąc.

Jako pierwsza na scenie zaprezentowała się Elida Almeida. I - jak mają w zwyczaju siestowe gwiazdy - nie czekała, aż publiczność nabierze ochoty na wspólną zabawę. Powiedziała słuchaczom, że mają klaskać, tańczyć i śpiewać, a oni potulnie wykonywali każde jej polecenie, świetnie się przy tym bawiąc. Kiedy na scenie pojawiła się Nancy Vieira, publiczność była już urobiona i zabawa trwała na pełnych obrotach. Teofilo Chantre, podobnie jak jego sceniczne koleżanki, podczas swojego występu podkreślił, jak ważną dla niego osobą była Cesaria Evora, a występująca po nim Lura pokazała, że ci, którzy widzą w niej następczynię kabowerdyjskiej diwy, mają sporo racji.

Zobacz finał koncertu

To niesamowite, jak przez ostatnie siedem lat osobowość sceniczna Lury ewaluowała. Pamiętam ją z występu podczas Siesta Festivalu w 2013 roku. Nie mówiła wówczas prawie wcale po angielsku, więc werbalna komunikacja z publicznością nie wchodziła w grę. Mimo to interakcja była znakomita, choć gwiazda wydawała się nieco onieśmielona. Pamiętam też, jak powróciła do Gdańska trzy lata później. Znacznie bardziej pewna siebie, z całkiem dobrym angielskim.

Podczas niedzielnego koncertu zobaczyłam na scenie artystkę w pełni ukształtowaną. Diwę, którą biorą za wzór artyści wciąż rozwijający swój warsztat. Jej silny głos przyprawiał o ciarki. Potrafiła nie tylko jednym słowem podnieść słuchaczy z miejsc i momentalnie rozkręcić zabawę, ale też poruszyć za serce emocjonalnym wykonaniem "Sodade" z repertuaru Cesarii Evory".

Do kończącej swój występ Lury dołączyły na scenie trzy pozostałe gwiazdy. Jedna z fanek podała im flagę Wysp Zielonego Przylądka, którą dumnie prezentowały. Po zakończonym występie publiczność długo nagradzała artystów oklaskami, okrzykami, a nawet głośno tupiąc. Bisu jednak nie było, ponieważ gwiazdy musiały zbierać siły na kolejny koncert - w niedzielny wieczór dla siestowej publiczności występowały dwukrotnie.

Elida Almeida na Siesta Festivalu

Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Marcin Kydryński

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Marcin Kydryński

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Aleksandra Dulkiewicz

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Aleksandra Dulkiewicz

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Teofilo Chantre

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Teofilo Chantre

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Teofilo Chantre

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Teofilo Chantre

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Teofilo Chantre

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Lura

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Lura

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Lura

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Lura

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Lura

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Lura

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira, Teofilo Chantre, Lura, Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nancy Vieira, Teofilo Chantre, Lura, Elida Almeida

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Teofilo Chantre, Elida Almeida, Lura, Nancy Vieira

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl