Ile kosztuje impreza w stoczni? Sprawdzamy ceny w rozrywkowych miejscach

23 lipca 2021, 16:30
Julia Rzepecka
Na imprezach w stoczni zjeść można nie tylko klasyczne przekąski jak frytki czy burgery. Menu tych miejsc ciągle się rozwija i można znaleźć nietuzinkowe, smaczne dania. Więcej zdjęć (38)

Na imprezach w stoczni zjeść można nie tylko klasyczne przekąski jak frytki czy burgery. Menu tych miejsc ciągle się rozwija i można znaleźć nietuzinkowe, smaczne dania.

Fot. Ulica Elektryków/Facebook

Na imprezach w stoczni zjeść można nie tylko klasyczne przekąski jak frytki czy burgery. Menu tych miejsc ciągle się rozwija i można znaleźć nietuzinkowe, smaczne dania.

Fot. Ulica Elektryków/Facebook

Dojazd na miejsce, opłata za wstęp, alkohol, przekąski, a na koniec powrót do domu, często taksówką lub samochodem zamówionym przez aplikację. Jeśli nie trzymamy dyscypliny finansowej, to po zsumowaniu wszystkich kosztów wieczoru można złapać się za głowę - i to nie z powodu kaca. Jeśli jednak bawimy się z umiarem, obciążenie dla naszego portfela będzie standardowe. Ile kosztuje przeciętna impreza w stoczni? Sprawdzamy ceny w rozrywkowych miejscach.



Kluby i miejsca rozrywkowe w Trójmieście



Wraz z nadejściem weekendu, już od czwartkowych wieczorów do niedzielnego popołudnia, stoczniowe miejsca rozrywkowe pękają w szwach. Tłumy imprezowiczów bawią się tam od wczesnego wieczoru nawet do białego rana. Impreza to jednak nie tylko zabawa, ale także wydatki. Alkohol, jedzenie, w przypadku palaczy - papierosy i zapalniczki, przejazdy i inne niespodziewane wydatki. To wszystko kosztuje i w przypadku częstego imprezowania może poważnie obciążyć budżet. Jak radzą sobie z tym mieszkańcy Trójmiasta?

Pieszo czy taksówką?



- Na 100cznię zazwyczaj dojeżdżam komunikacją miejską, tramwajem lub pociągiem SKM - mówi Agata, mieszkanka Wrzeszcza. - Mam bilet miesięczny, wiec nie ponoszę dodatkowych kosztów. Zazwyczaj piję tam kilka piw za 10-12 zł i zamykam się w 50 zł. Jeżeli w trakcie imprezy zgłodnieję, wybieram margharittę z Pizza Corner (20 zł) albo frytki belgijskie od Pana Balerona (małe za 10 zł). Jeżeli godzina mojego powrotu pokrywa się z rozkładem SKM, to wracam tym środkiem komunikacyjnym. Rzadziej zdarza mi się korzystać z Ubera lub Bolta. Jest to też dodatkowy koszt (powrót w okolice Wrzeszcz PKP kosztuje ok. 15-25 zł). 100cznia jest też dobrym miejscem wypadowym - rozpoczynam tam imprezę, pijąc 2-3 piwka, a następnie udaję się na Stare Miasto.
- Staram się unikać stoczni właśnie ze względu na ceny alkoholi - mówi Zbyszek. - Jeśli już tam jestem, powrót, po nabraniu animuszu po kilku nietanich piwach, odbywa się zazwyczaj na piechotę. Jest to najmniej kosztowny punkt imprezy.
Czytaj też: "Lepszy taki niż żaden". Otwarcie Open'er Parku i koncert Brodki

Jak mówią imprezowicze, wieczorami bywa i tak, że po kilku drinkach przestaje się pilnować finansów i następnego dnia z bólem sprawdza się stan swojego konta.

- Łatwo jest wydać dużo pieniędzy w takich miejscach. Rzeczywiście, miałam w życiu kilka takich imprez, na których nie kontrolowałam wydatków. Z biegiem lat nauczyłam się jednak bawić w miarę odpowiedzialnie i nie popełniam już takich błędów - mówi Ola.
Niektórzy na imprezy chodzą rzadko, traktują to jako świętowanie i się nie ograniczają.

- Na imprezy jeżdżę zwykle tramwajem, ale ostatnio odkryłem hulajnogi elektryczne, więc z nich chętnie korzystam - mówi Robert ze Śródmieścia. - Imprezy na stoczni odbywają się tylko latem, przez wiele zimowych miesięcy nic tam się nie dzieje. Dlatego kiedy już tam jestem, chłonę tę atmosferę, cieszę się imprezą i nie odmawiam sobie przyjemności. Dodam też, że jestem pozytywnie zaskoczony skalą, na jaką to się rozrosło. Już w poprzednich latach było świetnie, ale teraz jest naprawdę niesamowicie i tym bardziej nie patrzę na ceny.

Zbliżone kwoty



W większości miejsc w stoczni ceny są do siebie podobne. Za piwo zapłacimy około 10 zł, za drinka na bazie mocniejszego alkoholu od kilkunastu do trochę ponad dwudziestu złotych. Wejście do niemal wszystkich przestrzeni jest za darmo.

Idąc od strony przystanku SKM Stocznia, Warsztat Pop-Art to pierwsze miejsce, na które można się natknąć. Piwo z nalewaka i shot wódki kosztuje tam 10 zł. Piwo z butelki 14 zł, a bezalkoholowe 12 zł. Ceny drinków zależą od składników, zaczynają się od 15 zł. Mieści się tam również food truck z naleśnikami, których ceny mieszczą się w przedziale od 20 zł do 30 zł.

Zobacz także - Jemy na mieście: restauracja Nowosopocka - udane kompozycje smakowe

W tuż obok zlokalizowanej 100czni ceny alkoholi są zbliżone. Shot wódki Absolut również kosztuje tam 10 zł. Sprzedawane są najróżniejsze piwa, a ich ceny zaczynają się od 10 zł. Oferta gastronomiczna jest tam bardzo rozbudowana, każdy kontener stanowi osobną kuchnię, która serwuje coś innego.

Są słodkie i wytrawne gofry w Mecyjach, za które zapłacimy od 14 zł do 23 zł. Espresso kosztuje 6 zł, cappuccino 9 zł, latte 12 zł i wino 12 zł. Pan Grecki serwuje dania oscylujące wokół 20 zł i przekąski za niewiele ponad 10 zł. Ceny pizzy na 100czni wahają się między 20 a 32 zł. Pan Baleron, serwujący duże podłużne kanapki, sprzedaje je za średnio 25 zł. Makarony w Morze Pasta zaczynają się od 19 zł, za krewetki zapłacimy 24 zł, lasagne jest o złotówkę droższa. W Przesmyku, nowej części 100czni, działa też food truck ze smacznymi hot dogami, które kupimy za 22 zł lub 24 zł.

Nie będzie zaskoczenia, jeśli zajrzymy w menu ScrapYardu. Piwo z nalewaka kosztuje tam 11 zł, rzemieślnicze 12-15 zł. Za prosseco zapłacimy 16 zł. Są też drinki: mojito za 24 zł, aperol spritz za 26 zł, cuba libre 21 zł, black tonic 24 zł. Zamówić można też gin tonic za 22 zł, plum bourbon za 23 zł czy tom collins za 21 zł.

Jest także whisky w cenach od 12 do 25 zł i gin 12-20 zł. Także i tutaj shot wódki kosztuje 10 zł. Natomiast za rum, jagermeister i tequilę zapłacimy po 12 zł.

Płatny wstęp



Ulica Elektryków i Crackhouse to jedyne miejsca, gdzie trzeba płacić za wejście. Crackhouse liczy sobie 30 zł. Na Elektryków wstęp jest bezpłatny do godziny 22, później trzeba zapłacić 20 zł. W obu miejscach za wstęp można płacić kartą.

Piwo na Elektryków kosztuje od 9 do 13 zł, shoty mocnego alkoholu od 8 do 22, drinki od 17 do 25 zł. Ceny przekąsek serwowanych w food truckach również są podobne jak w pozostałych miejscach. House of Seitan serwuje dania między 20 a 30 zł, najtańszą pizzę w W4 kupimy za 22 zł, najdroższą za 28 zł. Cenowo dobrze wypadają tacos w Panczo, które kosztują 18 zł. Carmnik serwuje burgery za 25-27 zł.

Otwarty w tym roku Plac Dyrekcji ma podobne ceny. Piwo 10-14 zł, martini 18 zł, prosseco 24 zł. Sprzedawane są tam także drinki autorstwa barmanów z Eliksiru, których ceny wahają się pomiędzy 19 a 22 zł. Na Placu działa także sisha bar. Zamówienie fajki wodnej "medium" kosztuje 50 zł, a "hard" 60 zł. Sisha sprzedawana jest w różnych smakach: owocowych, a nawet ciasteczek Oreo.

Jest w czym wybierać, zdaje się, że w stoczni obfitującej w rozrywkowe miejsca każdy znajdzie coś dla siebie. Drogo czy tanio? Wszystko zależy od nas i samej imprezy.

Jak często imprezujesz w stoczni?
3%

w każdy weekend

5%

kilka razy w miesiącu

8%

są etapy, że bywam tam często, a potem długo nie

21%

od czasu do czasu

63%

nie chodzę na imprezy w stoczni

zakończona

łącznie głosów: 1210

Opinie wybrane


wszystkie opinie (136)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.