Jazz Jantar powraca do Żaka

6 lutego 2020, 18:00
Patryk Gochniewski

Powraca Jazz Jantar Festival. W najbliższy weekend (7-9 lutego) w gdańskim Żaku ponownie będzie można usłyszeć kilku z najciekawszych i najważniejszych nazwisk polskiego oraz światowego jazzu.



Jazz Jantar to bez wątpienia jedna z najważniejszych imprez jazzowych w kraju. Od ponad dwóch dekad skutecznie i trafnie układa swój program, zapraszając najgorętsze nazwiska sezonu, wybitnych debiutantów oraz znane marki. Dzięki temu ugruntował swoją pozycję na rynku i cieszy się niezmiennie dużym zainteresowaniem ze strony słuchaczy. Nie dziwi więc, że i lutowa edycja wydarzenia stoi na wysokim poziomie.

Koncerty jazzowe w Trójmieście


Każdego z trzech dni będzie można zobaczyć dwa różne projekty. Najpierw w piątek pojawią się Ochepovsky Project i Krzysztof Herdzin. Ci pierwsi to niezwykła ośmioosobowa mieszanka, która pełnymi garściami czerpie z kultury tak Zachodu, jak i Wschodu. Liderem formacji jest Rosjanin, na co dzień mieszkający w Pradze, Igor Ochepovsky, a towarzyszą mu muzycy z Czech i Słowacji. W ich muzyce można odnaleźć odniesienia do Brooklynu oraz wpływy europejskie. Jest tu miejsce na groove, jazz, neo-soul, muzykę klasyczną, klubową czy funk. Ten tygiel brzmień jest wypadkową inspiracji Ochepovsky'ego, który zaznał klasyki oraz rocka, a jego podróże zaowocowały chęcią poznawania każdej kultury, z którą się zetknął.

Krzysztof Herdzin natomiast odwiedzi Gdańsk ze swoją płytą "The Book of Secrets", dwudziestą już w dorobku. To wydawnictwo jest niejako klamrą spinającą całą muzyczną i życiową podróż jaką jazzman odbył w ostatnich latach. Jak sam mówi, jest to obraz jego pracy nad sobą, poszukiwania wewnętrznej równowagi oraz przezwyciężania słabości. Słychać tu jego klasyczne korzenie, ale też chętnie sięga po współczesną progresywność zaczerpniętą z całego świata.

Sobota upłynie natomiast pod znakiem twórczości, którą zaprezentują Tomasz Dąbrowski oraz Kendrick Scott Oracle. Dąbrowski jest jednym z najbardziej cenionych polskich trębaczy jazzowych. W Żaku pojawi się z kolektywem Free4arts, z którym niedawno nagrał album "When I Come Across". Ci, którzy jeszcze nie słyszeli tego materiału, niech się lepiej przygotują, ponieważ nie jest to muzyka łatwa w odbiorze. Nad chłodem i szorstkością brzmień trzeba się dłużej pochylić, skupić. Jest to umiarkowana improwizacja - oparta na określonym schemacie, jednak aby znaleźć wspólny mianownik, trzeba się oddać tym brzmieniom w całości.

Kendrick Scott powraca do Gdańska po dekadzie. Tym razem z projektem solowym. Wraz z zespołem Oracle zaprezentuje materiał z płyty "A Wall Becomes a Bridge" - będzie to jednocześnie polska premiera. Jest to nie lada gratka, ponieważ to pierwszy solowy album od pięciu lat. Doceniony na całym świecie przez krytyków materiał jest połączeniem politycznych manifestów z osobistymi problemami. Z jednej strony mocno uderza w Donalda Trumpa, z drugiej walczy z własnymi lękami. Muzyka Scotta jest bardzo dostępna, docenią ją również ci, którzy jazzu na co dzień nie słuchają. Sporo tu soulu, współczesnego jazzu, ale też odniesień do klasyki hop-hopu czy funku.

Kolejną odsłonę Jazz Jantar w niedzielę zamknie dwóch Polaków - wibrafonista Marcin Pater oraz saksofonista Maciej Obara. Marcin Pater Trio zaprezentuje debiutancki album studyjny, "Nothing But Trouble", gdzie można usłyszeć jazzowo-rockowe brzmienia z - jak sami mówią - specyficznym dźwiękiem wibrafonu. Nie da się jednak ukryć, że w tej muzyce i w tym składzie to właśnie Pater odgrywa główną rolę.

Maciej Obara przyjeżdża zaś ze swoim polsko-norweskim kwartetem, aby odegrać nominowany do tegorocznych Fryderyków album "Three Crowns". Bardzo dobrze przyjęta przez publiczność i krytyków płyta pokazuje jak dobrze współgrają między sobą poszczególne charaktery oraz fascynacje muzyków. Następuje tu zderzenie intensywności ze stonowaniem. Jednak jednocześnie ten album jest niezwykle przemyślany. Nie ma tu nic, co mogłoby wybić słuchacza z rytmu.

Festiwal Jazz Jantar to jedna z tych imprez, która jest robiona z ogromną konsekwencją, dzięki czemu przez wiele lat utrzymuje niezmiennie wysoki poziom. Nie ma tu potknięć, a przecież nie trudno o nie, kiedy trzeba zaplanować tak wielu wykonawców na wiele miesięcy do przodu.