stat

Jeśli nie Cannes to co? Filmowy weekend

26 maja 2011 (artykuł sprzed 9 lat)
Borys Kossakowski, Łukasz Rudziński

Przegląd "Lato Filmów w drodze" otwiera hit festiwalu - "W lepszym świecie", nagrodzony Oskarem i Złotym Globem w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. Zobacz trailer tego filmu.


We Francji dopiero co zakończył się festiwal filmowy w Cannes. Można narzekać, że Morze Śródziemne daleko, że nie dla nas czerwony dywan, po którym stąpa Robert De Niro. Narzekanie zostawmy jednak marudom - prawdziwi kinomaniacy, zamiast zrzędzić, będą biegać od Wydziału Filologicznego UG do Klubu Filmowego w Gdyni, gdzie w ten weekend odbywają się dwa warte uwagi przeglądy filmowe.



Lato Filmów w Drodze to pierwsza objazdowa edycja warszawskiego festiwalu "Lato Filmów". Wiosną nowy przegląd zawita do 20 miast. W Gdyni w trakcie tygodniowego przeglądu (27.05-2.06) będzie można zapoznać się z siedmioma tytułami. Wśród nich znajdą się produkcje ze Skandynawii, Kolumbii, Francji, Niemiec czy Indii. Imprezę otworzy film "W lepszym świecie" duńskiej reżyserki Susanne Bier - zdobywca tegorocznego Oscara oraz Złotego Globu w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny.

- Zaprezentujemy tytuły, które zostały dostrzeżone na zagranicznych festiwalach, ale nie trafiły jeszcze do regularnej dystrybucji w Polsce. Pokażemy m.in. "Karen płacze w autobusie" - interesujący debiut Kolumbijczyka Gabriela Rojasa Very. Nie zabraknie też przedpremierowych projekcji filmów "Przytul mnie", "Studentki" oraz "Angele i Tony". Ujrzymy je w kinach dopiero po naszym festiwalu - mówi Magda Malinowska z Klubu Filmowego w Gdyni.

"Karen płacze w autobusie" (pokaz 28 maja, godz. 20) dostrzeżono na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. To nawiązująca do "Nory" Henrika Ibsena opowieść o kobiecie, która postanawiać odmienić swoje bezbarwne do tej pory życie. Ryzykuje i... w kolumbijskich plenerach odbywa niezwykłą podróż w nieznane.

Sympatycy kina hinduskiego będą nieco zaskoczeni obrazem z Indii. "Peepli Live!" (pokaz 29 maja, godz. 20) w reżyserii Anushy Rizvi, jest komediodramatem, czerpiącym wprawdzie z estetyki Bollywoodu, ale skupionym wokół dramatów społecznych. Bohater jest ubogim wieśniakiem, z pokaźnym długiem. Jego rodzina dowiaduje się, że w przypadku samobójstwa krewniaka otrzyma odszkodowanie, które pokryje dług. Pozostaje już tylko przekonać dłużnika, aby zdecydował się na takie rozwiązanie. Bilety na każdy z filmów kosztują 10 zł.

Drugi z planowanych przeglądów w całości poświęcony jest filmom z Danii. Nowe Kino Duńskie to niepowtarzalna możliwość przyjrzenia się, jak pracują uczniowie i następcy Larsa von Triera i Susanne Bier. Prócz kinomanów, impreza przyciągnie z pewnością także miłośników festiwali muzycznych. Stanie się tak za sprawą dokumentalnego filmu "Roskilde" (pokaz 29 maja, godz. 17) z 2008 roku w reżyserii Ulrik Wivel.

- W ostatnich latach najbardziej znanym duńskim reżyserem był Lars von Trier - mówi Marta Maciejewska z Koła Filmoznawców UG, prelegentka przeglądu. - To on rozsławił kino duńskie na całym świecie za sprawą skandali i głośnego manifestu Dogma 95. Na przeglądzie pojawią się zresztą filmy dwóch współtwórców Dogmy - Sørena Kragh-Jacobsena i Krystiana Levringa. Kino duńskie obfituje jednak w znakomite debiuty i filmy dokumentalne. Warto przyjść choćby dla cudownego duńskiego poczucia humoru, znanego m.in. z "Jabłek Adama" A. Jensena.

Dania to kraj ciekawych kontrastów - z jednej strony konserwatywny, bo to w końcu monarchia. Z drugiej strony to miejsce, gdzie odbywa się legendarny festiwal Roskilde, a w stołecznej Kopenhadze funkcjonuje eksperymentalna dzielnica Christiania pełna squatów, hippisów i marihuany. Przegląd Nowe Kino Duńskie to wyjątkowa okazja, żeby bliżej przyjrzeć się ojczyźnie Hansa Christiana Andersena, tym bardziej, że wstęp na projekcje nic nie kosztuje.
Czy chodzisz na przeglądy filmowe?
51%

tak, to znacznie lepsze niż kino, w którym śmierdzi popcornem

40%

rzadko, trudno się zmobilizować

9%

nie, kino to prosta rozrywka, dlatego wolę multipleksy

zakończona

łącznie głosów: 45