Kiedyś nas to denerwowało, a dzisiaj tęsknimy

23 kwietnia 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Aleksandra Wrona
Najnowszy artukuł na ten temat Fałszywe SMS-y o kwarantannie. GIS ostrzega
Brak wolnych leżaków? Długie kolejki do baru? Dzisiaj wspominamy to z sentymentem. Więcej zdjęć (3)

Brak wolnych leżaków? Długie kolejki do baru? Dzisiaj wspominamy to z sentymentem.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Brak wolnych leżaków? Długie kolejki do baru? Dzisiaj wspominamy to z sentymentem.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Tłumy na plażach, oczekiwanie na stolik w restauracji i kolejki do szatni po koncercie - lista rzeczy, które kiedyś nas irytowały, jest naprawdę długa. W obecnej sytuacji coraz częściej jednak z sentymentem wspominamy dawne niedogodności, a wizja stania w kolejce do baru dla wielu nie brzmi już jak koszmar, a jak... marzenie.



Jedzenie online z dostawą do domu w Trójmieście


- Kiedyś lubiłem dni pracy zdalnej, a teraz marzę o powrocie do biura. Brakuje mi jazdy komunikacją miejską, a kiedyś odliczałem minuty spędzone w zatłoczonym tramwaju do "swojego" przystanku. Z chęcią zjadłbym obiad w pełnej restauracji, podczas gdy kiedyś szukałem najbardziej odizolowanego stolika. I tęsknię za widokiem ludzi bawiących się na plażach, boiskach i placach zabaw - mówi Szymon.

Zatłoczone restauracje



W szczycie sezonu znalezienie wolnego stolika w porze obiadowej graniczyło z cudem. A kiedy już się udało, to czas oczekiwania na podanie zamówienia potrafił niejednego wyprowadzić z równowagi. Dzisiaj tęsknie spoglądamy w stronę zamkniętych restauracji i zastanawiamy się, które z nich wrócą po epidemii, a z którymi będziemy zmuszeni się pożegnać.

Ulubione restauracje możesz wesprzeć, kupując voucher



- Chętnie poczekałabym pół godziny na wolny stolik w knajpce po to, by w niedzielę zjeść obiad z rodziną zamiast gotować w domu - mówi Marta.
Brakuje nam też kawiarni, budek z lodami, a nawet ulicznego gwaru.

- Chętnie poświęcę 15 minut na znalezienie wolnego stolika w ogródku przy Długiej, żeby napić się kawy i poobserwować turystów z całego świata - mówi Monika
- Zawsze mówiłam, że wolę Gdańsk poza sezonem i irytują mnie tłumy na ulicach - mówi Ania. - Dzisiaj widok pustych ulic napawa mnie smutkiem, brakuje mi gwaru, muzyki na ulicach, pomieszanych zapachów dochodzących z restauracji i budki z watą cukrową.
Część z moich rozmówców chętnie poczekałaby na wolny stolik w restauracji. Więcej zdjęć (3)

Część z moich rozmówców chętnie poczekałaby na wolny stolik w restauracji.

fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Część z moich rozmówców chętnie poczekałaby na wolny stolik w restauracji.

fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Koncerty, mecze i imprezy plenerowe



- Nie znoszę wysokich mężczyzn, którzy ustawiają się w pierwszych rzędach na koncercie i zasłaniają mi cały widok, ale dzisiaj mogłabym stać za dziesięcioma takimi facetami, byle tylko muzyka była na żywo - śmieje się Ola.
- Ja za to chętnie stanąłbym w długiej kolejce po kurtkę po zakończeniu koncertu, zamiast oglądać go w sieci - dodaje Tomek.
Chociaż kultura online rozwija się prężnie, nic nie zastąpi nam kontaktu na żywo z ulubionym artystą.

Nadchodzące imprezy online


- Nocne autobusy po sobotniej imprezie. Często zrzędziłam, że nienawidzę nimi wracać, że bywa brudno albo niebezpiecznie, a teraz myślę, że mają swój niepowtarzalny klimat. To taka kropka nad i dobrej imprezy. Pewnie dużo czasu minie, zanim znowu bez obaw oprę zmęczoną głowę o zimną szybę - mówi Karolina.
Nie tylko imprezy i koncerty, ale też mecze stały się obiektem naszych tęsknych westchnień.

- Chętnie obejrzałbym jakiś mecz, nawet na mrozie - mówi Michał. - Teraz nie ma ich nawet w sieci...
Pełne trybuny stadionów? Na to też musimy poczekać. Więcej zdjęć (3)

Pełne trybuny stadionów? Na to też musimy poczekać.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Pełne trybuny stadionów? Na to też musimy poczekać.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Inne tęsknoty



Kto by pomyślał, że w czasie epidemii zatęsknimy nawet za... staniem w korkach?

- Może to dziwne, ale chciałabym znowu postać w korku, żeby poczuć, że świat toczy się dalej, a ludzkość nie została porwana przez obcych - śmieje się Ania.
Brakuje nam też zakupów, zarówno odzieżowych, jak i spożywczych, mimo że te drugie wciąż są dostępne.

- Zawsze irytowały mnie sobotnie tłumy w galeriach handlowych, ale teraz bardzo doceniam, jak wygodne były takie zakupy. Tęsknię za tym, żeby wejść do przymierzalni i od razu przymierzyć wybraną kreację, zamiast czekać na kuriera - mówi Zosia. - Kiedyś zakupy spożywcze były nudnym obowiązkiem, teraz z chęcią przeszłabym się leniwie między półkami marketu, zastanawiając się, na co mam ochotę.

Stan epidemii wciąż trwa i chociaż premier zapowiedział stopniowe znoszenie obostrzeń w izolacji społecznej, na tłumy w knajpach, restauracjach i na ulicach będziemy musieli jeszcze długo poczekać. Może do tego czasu zapomnimy o wszystkim, co kiedyś nas denerwowało, i ruszymy na miasto z podwójną radością.

A co was kiedyś irytowało, a teraz za tym tęsknicie?
Czy tęsknisz za życiem społecznym sprzed epidemii?
42%

oczywiście, było dużo bardziej atrakcyjne

37%

tak, ale widzę też plusy obecnej sytuacji

21%

nie, aktualny tryb życia bardziej mi odpowiada

zakończona

łącznie głosów: 1769

Opinie (142) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Z jakim sentymentem? Bez przesady (4)

    Ledwo miesiąc minął. Mnie dalej irytują imprezy typu zlot foodtrucków i inne spędy dla gołokosteczkowców. Poczekajmy jeszcze 2-3 miesiące, to może będzie sentyment za opalaniem się bez masek

    • 149 25

    • (1)

      Mnie też irytują spędy różnych nierozgarniętych: koncerty disco-polo, konwenty wyborcze Bezprawia i Niesprawiedliwości, pielgrzymki radia z ryjem, bydło zachowujące się jak wściekłe pawiany na stadionach.

      • 16 5

      • A mnie irytują tacy jak Ty, niby nowocześni, tolerancyjni ale jak nie chodzą do niszowego teatru tylko wolą czas na rybach spędzić to już bydło, wielcy inteligenci, którzy są nowocześni, porzucili wiarę w jednego Boga i

        A mnie irytują tacy jak Ty, niby nowocześni, tolerancyjni ale jak nie chodzą do niszowego teatru tylko wolą czas na rybach spędzić to już bydło, wielcy inteligenci, którzy są nowocześni, porzucili wiarę w jednego Boga i szukają go w osobach np. buddystycznego przywódcy ze Skandynawii albo w magicznych wahadełkach. Nie sądź nikogo swoją miarką a nie będziesz sądzony.

        • 3 5

    • Ja z kolei nie rozumiem jak to może kogoś denerwować . Jak dla mnie mogą sobie robić spędy różnego rodzaju , a ja po prostu nie wezmę w nich udziału . Rozumiem , że ludzie mogą mieć różne zainteresowania , ja jestem domatorem a kto inny lubi się tłoczyć i nic mi do tego

      • 7 3

    • Dopoki te foodtrucki nie rozjezdzaja trawnikow, albo golokosteczkowcy nie uprzykrzaja komus zycia to nic mi do tego. Kazdy niech sie bawi jak chce byle swoja zabawa nie psul zycia innym, jak to robia biegacze, albo milosnicy ergo areny.

      • 3 1

  • Oliwa (3)

    Nie tesknie za tlumami w Oliwie, korkami, zastawionymi trawnikami. Wreszcie jest tu jak dawniej - spokojnie, jak na zielona, zabytkowa, mieszkaniowa dzielnice przystalo.

    • 155 7

    • I tak powinno pozostać

      Pracownicy też nie tęsknią za jazdą w ścisku SKM, czy tramwajem do korpoklatki lub płaceniem gigantycznych kwot za parkowanie. Te biurowce to zbrodnia na tkance miejskiej.

      • 38 6

    • bogacz

      • 0 4

    • Oliwa jest dzielnica mieszkaniowa i zielona? Ahahahaha

      • 0 0

  • Nie, nie tęsknimy

    Teraz jest dobrze

    • 132 13

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.