Kinowe fotele jak domowe kanapy. Gdzie w Trójmieście filmy ogląda się najwygodniej?

27 czerwca 2018 (artykuł sprzed 2 lat)
Tomasz Zacharczuk

Usytuowanie pośrodku sali i odpowiednia odległość od ekranu. Zazwyczaj tymi kryteriami kierujemy się przy wyborze miejsc na filmowy seans. Coraz większą rolę odgrywają jednak wygoda, poczucie komfortu, a nawet wyposażenie fotela adekwatne do tego, co kupujemy w kinowym barze. Sprawdzamy, gdzie w Trójmieście można przed wielkim ekranem rozsiąść się najwygodniej i ile trzeba za to dopłacić.



Od prowizorycznych krzeseł i podłużnych ław poprzez drewniane siedziska aż po tapicerowane fotele. Poziom komfortu widza w kinowej sali zmieniał się wraz z ewolucją samego filmu. Kilkudziesięciominutowe seanse sprzed dekad nie wymagały raczej wielkiej dbałości o wygodę publiki. Dziś, przy zamiłowaniu twórców do kręcenia opasłych widowisk, czasami grubo ponaddwugodzinne projekcje potrafią zmęczyć bardziej niż fizyczna aktywność. Zwłaszcza w przypadku widzów, którzy na co dzień muszą sobie radzić np. z bólami kręgosłupa. Droższe miejsca stają się więc nie tyle luksusowym kaprysem, co wręcz praktycznym udogodnieniem.

W kinie jak w domu na kanapie



Najnowszy koncept sieci kin Helios gwarantuje wygodę i kameralną atmosferę, dzięki czemu widz poczuje się niemal jak na domowej kanapie. Unikalne rozwiązanie póki co zastosowano tylko w Trójmieście, w otwartym niedawno Forum Gdańsk. Helios Dream to dwie niewielkie sale wyposażone w nowoczesny system dźwięku Dolby Atmos oraz projektory przystosowane do wyświetlania filmów w wysokiej rozdzielczości 4K.

Duży nacisk położono przede wszystkim na komfort widza, o który zadbać mają skórzane i w pełni regulowane fotele. Za pomocą dwóch przycisków umieszczonych z prawej strony siedziska możemy swobodnie ustawić odpowiednią pozycję zagłówków, samego fotela oraz części przeznaczonej na nogi. W ten sposób wyświetlany na wielkim ekranie film da się obejrzeć niemal na leżąco. Dodatkowym ułatwieniem są oczywiście zamontowane w podłokietnikach uchwyty nie tylko na napój (co jest już standardem w każdym kinie), ale nawet na kubełek z popcornem.

Na przesadny ścisk też raczej nie można narzekać, bo sale Helios Dream mogą jednorazowo pomieścić nieco ponad 40 osób. Za kameralny klimat i wygodne nowinki do każdego biletu (zarówno normalnego, jak i ulgowego) trzeba dopłacić 5 złotych.

Kanapy, czyli sposób na randkę w kinie



Sprawdzonym i chętnie wykorzystywanym przez mieszkańców Trójmiasta rozwiązaniem są podwójne kanapy z powodzeniem wprowadzone przed laty w gdyńskim i gdańskich kinach sieci Helios. Rezygnacja z oparcia oddzielającego dwa miejsca na nowo definiuje pojęcie filmowej randki przed wielkim ekranem. A podczas seansu romantycznej komedii czy przerażającego horroru bliskość zakochanych wydaje się być bezcenna, a nawet wskazana.

Charakterystyczne miejsca zazwyczaj zlokalizowane są w ostatnich rzędach, a co ważniejsze, nie trzeba specjalnie do nich dopłacać. Warunkiem rezerwacji jest oczywiście zakup dwóch biletów. W teorii jedna osoba na kanapie nie powinna się znaleźć, ale jak pokazuje kinowa praktyka, zdarzają się widzowie, którzy wykorzystując niezajęte miejsca, serwują sobie seans w nieco wygodniejszych niż wskazuje ich bilet warunkach.

Podwójne kanapy, poza większą przestrzenią, w zasadzie nie oferują widzom dodatkowych bonusów i udogodnień. Poza siecią kin Helios podobne rozwiązania znajdziemy również w Cinema3D w Gdańsku, natomiast w Multikinie i Cinema City zajmować można tylko pojedyncze fotele.

Fotele VIP - jakość i najlepszy widok



Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - popularne porzekadło sprawdza się również w sali kinowej. Najchętniej wybieranymi przez widzów miejscami są oczywiście te zlokalizowane na wprost ekranu i najlepiej w środkowych rzędach. Możemy wówczas liczyć na optymalny odbiór dźwięku i obrazu. Właściciele multipleksów bardzo szybko wychwycili tę zależność i postanowili jeszcze bardziej zwiększyć atrakcyjność popularnych siedzeń.

Fotele VIP oferują oczywiście najlepszy komfort podczas seansu. W sieci kin Multikino to zazwyczaj pojedynczy bądź podwójny rząd wygodnych siedzeń zlokalizowanych pośrodku sali. Specyficzne fotele posiadają skórzaną tapicerkę, która szczególnie mocno przyda się podczas długich projekcji. Widzowie stawiający na tę opcję mogą także liczyć na szersze podłokietniki z drewnianymi elementami, co z pewnością zwiększa stabilność trzymanych w uchwytach napojów. Bez trącania ręką osoby obok możemy również wygodnie oprzeć oba łokcie podczas seansu. W Multikinie za fotele VIP każdorazowo trzeba dopłacić cztery złote.

Dokładnie tę samą stawkę należy doliczyć do biletu w Cinema3D w Gdańsku. Oferta vipowskich foteli jest bardzo zbliżona do tego, co proponuje konkurencja. Tu również mamy do czynienia z siedzeniami zlokalizowanymi w najatrakcyjniejszej części sali. Komfortowe i skórzane fotele mają ponadto możliwość regulacji oraz szersze podłokietniki ze skórzanymi obiciami.

Specjalnych foteli VIP nie znajdziemy natomiast w ofercie kin Helios oraz Cinema City Krewetka w Gdańsku.

Zbędny wydatek czy niezbędna wygoda?



Planując domowy seans czy przygotowując się na sportową transmisję często jesteśmy w stanie zadbać o każdy drobiazg: zachować odpowiednią odległość fotela od telewizora, zaplanować rozkład przekąsek, zapewnić szybki dostęp do pilota, a nawet ustawić oświetlenie. Czy w kinie również przywiązujemy tak dużą wagę do komfortu?

- Do kina staram się chodzić wspólnie z koleżankami niemal co tydzień. To już nasz taki babski zwyczaj, kończony niemal zawsze jeszcze wspólnym wypadem do pubu czy restauracji. Te kilka złotych za specjalne fotele wolimy raczej zaoszczędzić na fajne jedzenie po filmie. Zresztą najważniejsze jest to, co na ekranie. Na brak wygody nawet na "zwykłych" miejscach nie narzekamy - przyznaje Ania.
- Vipowskie fotele testowałem już nieraz i naprawdę musze przyznać, że pomagają. Zwłaszcza jak ma się prawie dwa metry i problemy z kręgosłupem - śmieje się Patryk. - Wybieram raczej te głośne tytuły, do tego jestem fanem Marvela, a każdy ich film to prawie trzy godziny siedzenia, wliczając reklamy. Jeśli raz na miesiąc czy dwa dopłacę "piątaka" za wygodniejszy fotel, to chyba nie zbankrutuję, a moje ciało z pewnością doceni to finansowe poświęcenie.
Czy wygoda podczas seansu jest dla was równie ważna jak wybór filmu? Jak oceniacie poziom komfortu w trójmiejskich kinach? Czy kinowe fotele da się jeszcze ulepszyć, a może czegoś im brakuje? Dajcie znać w komentarzach.
Czy masz swoje ulubione miejsca w kinie?
60%

tak, zazwyczaj staram się wybierać mniej więcej te same

6%

to zależy, czy bardzo zależy mi na komforcie oglądania filmu

28%

raczej nie, wybieram te miejsca, które akurat mi pasują

6%

gdziekolwiek, byle nie pierwszy rząd

zakończona

łącznie głosów: 536