Klub B90 zmienia się i szykuje na nowe czasy

17 marca 2021, 7:30
Jakub Jakubowski

Nawet 2 tys. widzów pomieści po remoncie klub B90. To o 500 więcej niż do tej pory. Klub mieszczący się przy ul. Elektryków w Gdańsku wykorzystuje przymusową przerwę spowodowaną lockdownem i zmienia oblicze, przygotowując się do funkcjonowania w czasach postpandemicznych. Czasach, które - jak przekonują właściciele - będą zupełnie inne niż to, co znaliśmy przed pandemią.



Nadchodzące wydarzenia w Trójmieście



Sposób na powiększenie klubu? W takim obiekcie jak dawna hala stoczniowa nie jest konieczna inwazyjna rozbudowa. Właśnie zakończył się pierwszy etap budowy antresoli, drugi etap zaplanowany jest na grudzień 2021 roku. Na antresoli warunki do słuchania i oglądania koncertu będą bardzo komfortowe. Zapewnią to wygodne meble, dwa bary, widok z trzech stron na scenę oraz dodatkowe systemy nagłośnienia.

- B90 słynie z doskonałego nagłośnienia i zależało nam, aby również 500 osób na antresoli mogło cieszyć się czystym, koncertowym dźwiękiem. Antresola będzie wyjątkową przestrzenią pozwalającą na głęboki odbiór koncertu. Spodziewam się, że bilety na antresolę będą sprzedawały się w pierwszej kolejności, choć wiem, że dla wielu fanów określonych gatunków muzycznych najważniejsza jest płyta i mosh pit - mówi Arkadiusz Hronowski, właściciel B90.
Czytaj też: Koncerty w Trójmieście - marazm, niejasna przyszłość i pełna gotowość do działania

Antresola to niejedyne zmiany w B90. Prace modernizacyjne trwają od kilku miesięcy. Gdy się zakończą, B90 zmieni się z klubu typowo koncertowego w miejsce do spędzania czasu również po koncertach. W tym celu pod antresolą powstanie zupełnie nowa przestrzeń, w której będzie można usiąść, w komfortowych warunkach porozmawiać z przyjaciółmi, spędzić czas przy muzyce i dobrych trunkach. Zupełnie nowe oblicze zyskały między innymi bary, pojawiły się stylowe sofy, fotele i stoły oraz klimatyczne oświetlenie. Jest też nowa szatnia, wyremontowane zostały toalety, miejsce sprawdzania biletów, wielkie przeobrażenia przeszły też cztery garderoby artystów, które zyskały butikowy charakter z industrialnym sznytem. Aktualnie trwają prace nad nowym wyglądem zaplecza scenicznego. Jedynym miejscem niedotkniętym ręką zmian będzie scena.

- To jeszcze nie jest sygnał o zbliżającym się nadejściu lepszych czasów. To jest sygnał, że szykujemy się na nowe czasy, które niewątpliwie nastąpią. Mija rok, od kiedy B90 służy za magazyn, plac budowy i czasami plan filmowy. Jednak kto nie maszeruje, ten ginie. W ostatnim roku sporo czasu poświęciliśmy na przygotowanie klubu na nowe czasy. Pandemia nam to umożliwiła. Mimo że powiększamy frekwencyjne możliwości klubu, to tak naprawdę naszym celem jest dywersyfikacja przestrzeni poprzez podział na strefy, co spowoduje, że B90 stanie się miejscem o wielu możliwościach. Gdy znikną pandemiczne ograniczenia, wrócą duże koncerty, my będziemy gotowi także na mniejsze, bardziej kameralne wydarzenia. Nowy układ architektoniczny, podział klubu na strefy pozwoli na organizowanie koncertów dla kilkuset osób, przy czym te kilkaset osób nie będzie wyglądało jak pustki w dużym klubie. Nowa przestrzeń to nowy etap życia klubu w pandemicznych czasach - dodaje Arkadiusz Hronowski.
Czytaj też: Sąd podtrzymał wyrok dla właścicielki B90. 30 tys. zł grzywny za koncerty bez zezwolenia

Elastyczność - tego będzie wymagać postpandemiczna rzeczywistość. Jak przekonuje właściciel, planów jest sporo i podzielone są na plan A, B, C i D, wszak nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja pandemiczna i jakie będą zapadać decyzje na szczeblu rządowym. Są pomysły na nowe projekty i nowe otwarcie Soundrive Fest. Line-up jest już praktycznie gotowy i - jak przekonują organizatorzy - festiwal naprawdę zaskoczy stałych bywalców.

Ostatni "koncert" w klubie B90 odbył się 10 marca 2020 roku. Do Gdańska przyjechał wtedy zespół X Ambassadors, gwiazda indie rocka z Nowego Jorku. Już wtedy sytuacja epidemiczna w Europie była dynamiczna, a w dniu koncertu premier ogłosił pierwsze decyzje ograniczające swobody obywatelskie, w tym zakaz organizacji koncertów.

- Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Decyzja ogłoszona na konferencji prasowej, ale nie ma na to jeszcze żadnego dokumentu o mocy prawnej. Nie wiemy, co robić. Pod klubem zaczynają gromadzić się fani, na scenie ekipy techniczne, a zespół w garderobie. Na mieście kolejne kluby wydają oświadczenia. Manager zespołu kontaktuje się z agencją i ambasadorem USA. Bardzo chcą zagrać, ale nie chcą łamać prawa. Ostateczna decyzja to odwołanie koncertu. Fani są wściekli, ale członkowie zespołu wychodzą, zapraszają ich do klubu i a cappella, z gleby, śpiewają. Fani są zachwyceni. Jest marzec 2021 roku. Za nami rok, od kiedy w B90 nie odbył się żaden koncert. Był okres letni, ale wówczas klub służył bywalcom Ulicy Elektryków bardziej jako "sypialnia" - ludzie leżeli na dywanach i słuchali ambientu. Dało nam to przychód, dzięki któremu zbudowaliśmy zupełnie nową przestrzeń. B90 będzie jedynym klubem w Trójmieście zdolnym pomieścić 2 tys. osób w bardzo komfortowych warunkach. Prace trwają - mówi Arkadiusz Hronowski.

B90 otwarty został w sierpniu 2013 roku. W stoczniowej hali 90B, pośród historycznych żurawi, Arkadiusz i Ewa Hronowscy stworzyli najwyższej klasy klub koncertowy, który szybko zyskał sobie uznanie agencji bookingowych i artystów z całego świata. Dla wielu z nich możliwość zagrania w miejscu, gdzie tworzyła się przełomowa dla świata historia, była wielkim zaszczytem. Klub przez lata budował swoją markę, goszcząc artystów nietuzinkowych, wielkie gwiazdy, ale niekoniecznie znane z list przebojów w komercyjnych stacjach radiowych.

B90 otwarty został w sierpniu 2013 roku. Klub szybko zdobył sobie uznanie artystów, jak i miłośników koncertów. Więcej zdjęć (34)

B90 otwarty został w sierpniu 2013 roku. Klub szybko zdobył sobie uznanie artystów, jak i miłośników koncertów.

fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl

B90 otwarty został w sierpniu 2013 roku. Klub szybko zdobył sobie uznanie artystów, jak i miłośników koncertów.

fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl

Różne odmiany heavy metalu, rock, punk, reggae, alternatywa, jazz, hip-hop, a nawet muzyka elektroniczna - drzwi B90 zawsze stały otworem dla artystów ze znakiem jakości. Archive, Morcheeba, Uriah Heep, Machine Head, GusGus, Gogol Bordello, Cannibal Corpse, Hercules & Love Affair, Vader, Behemoth, Therion, Sepultura, Mastodon, Gojira, Skunk Anansie czy największe gwiazdy rodzimej sceny, jak Dawid Podsiadło, Sokół, O.S.T.R., Pezet, Taco Hemingway, Organek, Hey, Kortez czy Zalewski - te nazwy i nazwiska to prawdziwy muzyczny ekumenizm i dowód na to, że w B90 broni się każdy gatunek muzyczny, choć niektórych właściciele pewnie nigdy nie będą mieli odwagi sprawdzić.

Czytaj też: Nowy klub koncertowy w stoczni

Od klubu B90 zaczęły się także dynamiczne zmiany w stoczniowym krajobrazie. Jedna inicjatywa pobudzała kolejną. W sezonie wiosenno-letnim Ulica Elektryków staje się centrum życia rozrywkowego Gdańska, nad klubem B90 powstało Plenum - przestrzeń kreatywna o artystycznym zacięciu, a tuż obok klubu w październiku 2019 roku odbył się pierwszy koncert w Drizzly Grizzly. To młodszy i mniejszy brat B90 dedykowany artystom, których - jak mówi Arkadiusz Hronowski - nikt nie chce słuchać. O tym, jak mylne, kokieteryjne lub prowokacyjne są to słowa, świadczy frekwencja w tym klubie. Pandemia zatrzymała rozrywkowe życie na terenach stoczniowych, ale jego kreatorzy blokadę gospodarki postanowili potraktować jak wyzwanie - nabrać dystansu, refleksji i przystąpić do działania, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

- Trudno dokładnie ocenić, czy wszystko wróci do normy po wszystkim, gdyż nie wiemy, czy "po wszystkim" nastąpi. Scenariuszy jest kilka, ale niewykluczone, że już na zawsze pozostaną obostrzenia do 50 procent maksymalnej liczby uczestników takich imprez, jak koncerty klubowe czy halowe. To spowoduje spadek stawek artystów, ale też granie np. 2-3 koncertów dziennie. Wówczas klubowe celebrowanie odbędzie się tylko po ostatnim koncercie. Prawdopodobne są też paszporty zdrowotne, co spowoduje spory podział w społeczeństwach. Nie mam wątpliwości, że świat się zmieni i nie będzie już taki sam. W końcu chodzi o kontrolę nad nami, a to jest doskonała okazja - puentuje Arkadiusz Hronowski.
Quiz Sprawdź, jak dobrze znasz klubowe Trójmiasto Średni wynik 56%

Sprawdź, jak dobrze znasz klubowe Trójmiasto

Rozpocznij quiz
Zmiany zachodzące w klubie B90:
49%

są zmianami na lepsze i z pewnością koncerty będą bardziej atrakcyjne

21%

podoba mi się zarówno styl, jak i funkcjonalność

10%

nie podobają mi się

20%

cieszą, bo po koncercie nie trzeba będzie od razu wychodzić, tylko będzie można w miłych warunkach spędzić czas

zakończona

łącznie głosów: 390

Opinie wybrane


wszystkie opinie (71)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.