Koncert (prawie) w chmurach: Accantus w Olivia Star

15 sierpnia 2020, 9:00
Magda Mielke

Po kilkumiesięcznej przerwie Studio Accantus wróciło na scenę i zagrało kameralny koncert w jednym z najwyższych budynków w Polsce. Niemal w chmurach, bo 156 metrów nad ziemią, na 34. piętrze Olivia Star w piątkowy wieczór wybrzmiały dźwięki popularnych przebojów oraz mniej znanych utworów filmowych i musicalowych w doskonałym wydaniu.



Koncerty w Trójmieście


Studia Accantus nie trzeba przedstawiać osobom, które choć trochę interesują się musicalem. Skład utworzonego przez Bartłomieja Kozielskiego zespołu tworzą twórcy i wykonawcy poruszający się po świecie musicalu i muzyki filmowej jak mało kto. Studio zyskało popularność, zamieszczając nagrania musicalowych i filmowych coverów - śpiewanych po polsku - na swoim kanale YouTube. Dziś kanał jest codziennie odwiedzany przez ponad 250 tys. słuchaczy, a ich teledyski mają już ponad 300 mln wyświetleń. Wierne grono wielbicieli każdorazowo wyczekuje nowych nagrań, a także koncertów, gdyż od kilku lat Studio Accantus jeździ po całej Polsce, zarażając miłością do musicalu i muzyki filmowej coraz szerszą publiczność.

Podczas koncertu na najwyżej położonej scenie w Polsce można było usłyszeć interpretacje pięknych, musicalowych utworów, a także popularne hity filmowe w wykonaniu pięciorga członków Studia. W piątkowy wieczór wystąpili: Paulina Grochowska, Kuba Jurzyk, Kasia Mazurkiewicz, Sylwia Przetak i Adrian Wiśniewski. To młodzi, utalentowani artyści z dużym dorobkiem scenicznym. Występują na deskach teatrów w całej Polsce, są laureatami konkursów, część z nich można spotkać na scenach polskich teatrów muzycznych, niektórzy byli też uczestnikami muzycznych programów telewizyjnych.

Koncert zapoczątkowało wykonanie utworu "Arabska noc" z "Alladyna". Dalej można było usłyszeć takie przeboje, jak: "Po raz pierwszy widzę blask" z "Zaplątanych", "Lustro" z Mulan, "Lód w lecie" czy nieodzowne "Mam tę moc" z "Krainy lodu". Nie zabrakło utworów z popularnych musicali "Notre Dame de Paris", "Rent" czy niedawnych filmów muzycznych, takich jak np. "Król rozrywki", a także seriali - wykonano kilka utworów z amerykańskiego "Smash", zainspirowanego życiem Marilyn Monroe. Oprócz muzycznej uczty i doskonałych wokalnych popisów doświadczyliśmy kunsztu aktorskiego członków zespołu.

Czas miłości z musicalu Rent i wszyscy wykonawcy piątkowego wieczoru

Koncert podzielony był na dwie części. W obu dominowały solowe wykony i duety. Cały piątkowy skład zespołu Accantus zaprezentował się dopiero w finale, wykonując wspólnie "Czas miłości" z musicalu "Rent". W przerwie, w restauracji na 32. piętrze, na gości czekał mały poczęstunek i lampka prosecco. Był to też doskonały moment, aby podziwiać wspaniały widok na Trójmiasto i Zatokę Gdańską, rozpościerający się z tarasu widokowego.

Zobacz, jak wygląda 34. piętro Olivia Star



Organizatorzy koncertu zadbali o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół wieczoru. Począwszy od zapewnienia środków bezpieczeństwa związanych z koronawirusem - od wejścia do budynku pilnowane było zachowywanie odpowiednich odległości, dezynfekowanie rąk, uczestnikom zmierzono też temperaturę. Na dość sporych rozmiarów widowni znalazło się zaledwie 200 osób. Dla wszystkich zapewnione były miejsca siedzące, wyznaczone w sporych - większych niż zalecane - odstępach, obowiązkowo trzeba było też przez cały koncert mieć założoną maseczkę. Poprzez poczęstunek, kończąc na najważniejszym - doskonałym koncercie Studia Accantus.

- Bardzo cieszymy się, że możemy zagrać dla państwa po tak długiej przerwie, i to pośród chmur. To nasz pierwszy koncert od 8 marca. Wielkie brawa dla was, to dzięki wam jesteśmy tutaj - mówił ze sceny Kuba Jurzyk.