stat

Miłość w rytmie disco polo! O walentynkowej gali w Gdynia Arenie

16 lutego 2020, 8:00
FK

Zobacz naszą relację z wydarzenia

Już po raz szósty fani disco polo świętowali walentynki w Gdynia Arenie, bawiąc się przy muzyce i w towarzystwie najpopularniejszych przedstawicieli tego gatunku. Widownia, tradycyjnie, była wypełniona do ostatniego miejsca, atmosfera sięgała zenitu, a uczestnicy imprezy deklarowali, że tak licznie zjawią się też za rok, bo "jak kochać, to tylko w rytm przebojów disco polo".



Gdynia Arena wypełniona do ostatniego miejsca, piwo lejące się strumieniami, szałowe kreacje i świecące akcesoria, które pozwolą choć trochę wyróżnić się na tle kilkutysięcznego tłumu. Fani disco polo wiedzą, jak się bawić i podczas sobotniej Walentynkowej Gali Disco Mix szaleli na pełnych obrotach od pierwszej do ostatniej minuty.

Jako że była to impreza walentynkowa, na widowni dominowali zakochani, którzy nie wypuszczali się z objęć.

- Te piosenki tak na nas działają, że nie możemy się od siebie odkleić. Poważnie! Już się nawet śmiałyśmy z siostrą, która jest tu ze swoim mężem, że jak się z naszymi panami kiedyś pokłócimy, to trzeba będzie włączyć np. piosenki Pięknych i Młodych, i zgoda będzie natychmiastowa - śmiała się Martyna z Kościerzyny.
Galę zapowiadaliśmy w kalendarzu imprez i cyklu Planuj tydzień - czytaj w każdy czwartek

Byli też tacy, którzy zaproszenie na sobotnią imprezę dostali w prezencie od swojej drugiej połówki, choć sami disco polo niespecjalnie lubią.

- Jak się kocha, to wszystko da się wytrzymać. Nawet disco polo - śmiał się Piotr, którego przyprowadziła żona, będąca wielką fanką Hazela.
Podczas kilkugodzinnej imprezy na scenie zaprezentowali się jedni z najpopularniejszych przedstawicieli nurtu disco polo. W ostatniej chwili swój wystąp, ku rozpaczy zapatrzonych w swojego idola fanów, odwołał Ronnie Ferrari. W jego miejsce zaproszono zespół Łobuzy, który swoimi pełnymi ironii piosenkami momentalnie wkradł się w łaski publiczności. Na scenie zaprezentowali się też m.in. DJ Hazel, Jorrgus, Extazy, Playboys, Top Girls, Miły Pan, Daj to Głośniej czy Piękni i Młodzi. Ci ostatni wystąpili w nowym składzie.

- Uwielbiamy ich piosenki i nie ma dla nas znaczenia, czy ktoś kogoś zastąpi, czy też nie. W nowym składzie jeszcze Pięknych i Młodych nie słyszałyśmy, ale jesteśmy pewne, że będzie cudownie. Przyszłyśmy tu specjalnie dla nich - mówiły przed koncertem rozentuzjazmowane fanki grupy.
Zobacz też: Przekorny los, pokorny film. Recenzja filmu "Zenek"

Fanom disco polo trzeba przyznać, że potrafią się bawić. Osób, które słuchały muzyki biernie i bezrefleksyjnie, na widowni się raczej nie spotykało. Jedni tańczyli sami, inni w parach, zdecydowana większość śpiewała piosenki pełnym głosem razem z wokalistami.

Wiele osób zadeklarowało, że można się ich spodziewać również podczas przyszłorocznej gali.

- Zawsze miałam problem z tym, jak spędzić walentynki, jednak od kiedy organizowane są gale disco polo w Gdynia Arenie tego problemu już nie mam - to najwspanialszy sposób na spędzenie czasu z drugą połówką - mówiła po zakończeniu Alina z Gdańska. - Trochę wypiliśmy, sporo potańczyliśmy i pośpiewaliśmy, niejednokrotnie się wzruszyliśmy, bo teksty niektórych piosenek są przepiękne. Mój mąż często powtarza "jak się kochać, to tylko w rytm przebojów disco polo". W tym roku świętowaliśmy 25. rocznicę ślubu, więc jego metoda działa. Polecam ją wszystkim!

FK