Miss Aga: testuje zabawki na YouTube

8 lipca 2019 (artykuł sprzed 1 roku)
Justyna Michalkiewicz-Waloszek

Uwielbia bawić się zabawkami i... uczyniła to swoją pracą. Miss Aga to youtuberka z Gdyni, która na oczach tysięcy młodszych i starszych widzów rozpakowuje i testuje... zabawki. O walce z nudą i rutyną i prowadzeniu tak nietuzinkowego kanału rozmawiamy z jego autorką - Agnieszką Bieńkowską.



Justyna Michalkiewicz-Waloszek: Czerwone włosy, okulary i różne szaleństwa. Oto składniki, które wybrano do stworzenia idealnej dziewczynki. Ale profesor Jutubus dodał do mieszanki jeszcze jeden przypadkowy składnik - suche żarty. Tak piszesz sama o sobie. Czy czujesz się taką dziewczynką z bajki?

Agnieszka Bieńkowska: Dziewczynką z bajki na pewno nie! Po prostu uwielbiam Atomówki. To była moja ulubiona kreskówka z dzieciństwa. Tekst z tytułowej piosenki przerobiłam na swoje podobieństwo.

Jesteś wesołą, kolorową i zwariowaną osobą. Zawsze taka byłaś?

Tak, to chyba rodzinne. Mam to po mamie i po tacie. Kiedyś jednak nie byłam tak kolorowa jak dziś. W gimnazjum przechodziłam okres buntu i otaczałam się ciemnymi kolorami: czernią, fioletem, granatem. To było dla mnie nie do pomyślenia, żeby wybrać kolor różowy. Gdy skończyłam 18 lat, doceniłam jaskrawsze. Dzisiaj nie mam z różem żadnego problemu.


Wielki test zabawek - Youtuberzy testowali zabawki dla dzieci:
Skąd u ciebie takie zamiłowanie do zabawek?

Chciałam kolekcjonować różne figurki. Niestety, ale produktów tego typu dla osób dorosłych jest bardzo niewiele. Zaczęłam więc interesować się zabawkami dla dzieci. Za moich czasów, gdy byłam dzieckiem, nie było w sklepach dużego wyboru. Gdy dwa lata temu weszłam na dział dziecięcy i zobaczyłam, że tego tak dużo, to oczy wyszły mi na wierzch. Byłam w ogromnym szoku, jak fajne są dzisiejsze zabawki. Kupiłam co nieco dla siebie, a że już prowadziłam kanał na YouTube, wpadłam na pomysł, że będę pokazywać je innym.

Wielki test zabawek w Gdańsku


Pokazujesz i chyba naprawdę dobrze się bawisz...

Bo tak jest! Na początku było mi trochę ciężko się przemóc, bo z tego się wyrasta. Musiałam przypomnieć sobie, jak to jest być dzieckiem.

Co czujesz, gdy odpakowujesz nową zabawkę?

To lubię najbardziej! Właśnie dlatego tak mocno wkręciłam się w nagrywanie filmów, ponieważ co chwilę wychodzi coś nowego. Nigdy nie wiem, czego mogę się spodziewać, pojawia się nutka ekscytacji. Jeżeli rozpakowuję coś nowego, staram się nie oglądać recenzji zabawek u innych youtuberów, żeby nie psuć sobie niespodzianki. Dzięki temu moje reakcje na filmie są naturalne.

I jesteś w swoich opiniach bardzo szczera.

Zawsze wychodziłam z założenia, że jeżeli jakieś zabawki nie będą mi się podobać, to powiem wprost, że są badziewiem i nie polecam. Co ciekawe, filmy, w których pokazuję słabo wykonane zabawki cieszą się największą popularnością. Ludzie chyba wolą oglądać brzydkie zabawki, z których się naśmiewam (śmiech).

Imprezy dla dzieci w Trójmieście


Jak powstają twoje filmy?

Najpierw wybieram zabawki. Przeważnie mam zrobione spore zapasy w domu (śmiech). Jeżeli wychodzi coś nowego, muszę po to szybko jechać do sklepu. Czasami kupienie zabawek zajmuje mi cały dzień jeżdżenia po Trójmieście. Gdy mam już wszystko przygotowane, zabieram się za nagrywanie. Zdarza się, że spisuję kilka śmiesznych tekstów, które chcę powiedzieć w filmie. Nagrywanie zajmuje od jednej do pięciu godzin. Montaż to najdłuższa praca, która czasami przeciąga się nawet do 10 godzin. Połączenie materiałów, dodanie efektów i muzyki nie jest takie łatwe. Później muszę wymyślić chwytliwy tytuł, dodać tagi, ciekawy opis i co najważniejsze - zrobić miniaturkę. Wszystko robię sama.


Czym zajmujesz się poza YouTubem?

Dzisiaj filmy na YouTube są moją pełnowymiarową pracą. Gdy zaczynałam, miałam pracę dorywczą. I całe szczęście, że tylko dorywczą, bo gdybym musiała wówczas pracować w pełnym wymiarze, to nie wiem, czy udałoby mi się pogodzić ją z nagrywaniem filmów.

Kim są twoi odbiorcy? Czy wśród nich są również osoby dorosłe?

Największą częścią publiczności są osoby młodsze, ale oglądają mnie też rodzice. Moje filmy są często oglądane rodzinnie, na telewizorze. Czasami spotykam na mieście moich widzów. Rodzice mówią, że dobrze im się ogląda moje materiały. Zdarza się, że na spotkania z widzami przychodzą osoby w wieku 16, a czasami powyżej 18 lat. Niektórzy kupują polecane przeze mnie zabawki i wysyłają mi zdjęcia.

Miss Aga na filmach jaka jest, każdy widzi. A jaka jest Agnieszka Bieńkowska, gdy nikt nie patrzy?

Taka sama! Nagrałam ponad 400 filmików. Nie dałabym rady rak długo udawać kogoś, kim nie jestem. Moi widzowie lubią mnie taką. Szaloną, gadatliwą i roześmianą. Lubię rozśmieszać ludzi. Zarówno w internecie, jak i realnym życiu. A poza YouTube lubię oglądać różne seriale telewizyjne. Jestem wręcz nałogowcem.
Czy przed kupnem produktu sprawdzasz opinie na jego temat w internecie?
31%

tak, prawie zawsze

36%

tak, jeśli to coś ważnego, na prezent albo drogiego

18%

rzadko, kieruję się własną opinią

15%

nigdy, internet jest pełen niewiarygodnych opinii

zakończona

łącznie głosów: 239