Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa

26 listopada 2020, 16:00
Magda Mielke

25 listopada premierę miała pierwsza polska fabularna produkcja dla platformy Netflix. "Erotica 2022" to film, w którym pięć reżyserek na podstawie pięciu opowiadań ukazuje dystopijną historię o kobietach. W filmie usłyszeć można muzykę autorstwa uznanej pianistki, gdańszczanki Joanny Dudy. Porozmawialiśmy z kompozytorką o jej pierwszej tak znaczącej współpracy filmowej.



Wydarzenia online w Trójmieście


Projekt "Erotica 2022" to cykl etiud reżyserskich, na który złożyło się spotkanie pięciu cenionych reżyserek młodego pokolenia: Olgi Chajdas, Anny Jadowskiej, Kasi Adamik, Anny Kazejak i Jagody Szelc oraz pięciu uznanych pisarek: Gai Grzegorzewskiej, Grażyny Plebanek, Joanny Bator, Ilony Witkowskiej i Olgi Tokarczuk. W rolach głównych wystąpiły: Małgorzata Bela, Agata Buzek, Sara Celler-Jezierska, Monika Pikuła oraz Agnieszka Żulewska. Pięć powiązanych ze sobą historii opowiada o kobietach w opresyjnym świecie. Świecie, w którym kobiety są produktami, seksualność jest tłamszona, a macierzyństwo to obowiązek. Pięć bohaterek próbuje odnaleźć się w tej dystopijnej przyszłości, pełnej absurdów, samotności i niezdrowych relacji. Nie sposób nie dostrzec w tym temacie analogii do aktualnych czasów. Poszczególne epizody łączy nie tylko wizja dystopijnej rzeczywistości czy feministyczny wydźwięk, ale i muzyka, którą stworzyła Joanna Duda.

Wszechstronna kompozytorka, producentka muzyki do spektakli i pianistka Joanna Duda na początku roku została zaproszona do skomponowania muzyki do filmu. Artystka tworzy na granicy jazzu, muzyki eksperymentalnej i różnych gatunków elektroniki. Interesuje się również sztuką wizualną i instalacjami. Swoje pierwsze muzyczne kroki stawiała w Gdańsku. Dziś współtworzy wiele projektów muzycznych, np.: Trio (wraz z Maksem Muchą i Michałem Bryndalem), AuAua oraz kwintet Wojciecha Mazolewskiego. Kilkukrotnie była stypendystką Kulturalnego Miasta Gdańska. Występowała na całym świecie, m.in. w Tokio, Kaliningradzie, Pekinie, Singapurze, Szanghaju, Dehli, Stambule, Bukareszcie, Budapeszcie i Berlinie. Stworzenie ścieżki dźwiękowej do "Erotica 2022" jest dla Joanny Dudy początkiem drogi kompozytorki muzyki filmowej, o której zawsze marzyła.

Utwór pochodzącej z Gdańska Resiny w filmie Netfliksa


Zwiastun filmu "Erotica 2022":
Magda Mielke: Zacznijmy od początku, jak to się stało, że znalazła się pani w tym projekcie?

Joanna Duda: Do projektu trafiłam za sprawą znajomej, z którą poznałyśmy się bardzo dawno temu, gdy jeszcze studiowałam klasyczny fortepian na Akademii Muzycznej w Gdańsku. Paulina Krajnik pracowała wówczas za barem w kawiarnio-winiarni Lalala w Sopocie, miejscu spotkań artystów z Trójmiasta, a w zasadzie z całej Polski. Zaprzyjaźniłyśmy się wówczas, ale to naprawdę stare czasy, już niewiele pamiętam z tamtego okresu. W każdym razie utrzymywałyśmy sporadyczny kontakt, choć nasze ścieżki się rozeszły, i po latach - przy okazji tej produkcji i poszukiwań kobiety-kompozytorki - Paulina sobie o mnie przypomniała i zarekomendowała moją twórczość. Dostałam próbkę materiału filmowego, do którego miałam skomponować wstępnie muzykę. Moja praca spotkała się z aprobatą i tak zostałam przyjęta do ekipy jako kompozytorka.

Zobacz także: Jestem artystką i pandemia tego nie zmieni - Natalia Walewska

Jak wyglądała ta współpraca? Zwykle jest jeden reżyser, którego oczekiwaniom próbuje się sprostać, tutaj było aż pięć reżyserek, i to znanych z przeróżnej estetyki filmowej.

Tak, bardzo różnie to wyglądało. W sumie jest pięć reżyserek i w zasadzie wszędzie była to inna bajka. Jagoda Szelc w ogóle nie chciała muzyki. Olga Chajdas i Kasia Adamik dały mi prawie całkowicie wolną rękę, tak więc zawierzyłam w 100 proc. własnej intuicji. Ania Jadowska chciała bardzo delikatny, ambientowy klimat i jej film prawie cały jest na tzw. ciszy. Anna Kazejak za to miała bardzo skonkretyzowaną, dokładną wizję, tak więc z nią odbyłam najwięcej dyskusji, ale chyba jest zadowolona z efektu, bo robimy razem kolejny film.

Czas pracy nad filmem był momentem lockdownu, więc poznałyśmy się z reżyserkami na video-czacie. Spotkania były bardzo sympatyczne, choć nie ukrywam, że liczyłam na premierę w kinie i spotkanie wszystkich fizycznie w jednym miejscu i czasie. Mam nadzieję, że kiedyś to jeszcze nastąpi.

Gdynianka przy filmowych produkcjach na Netfliksa



Komponowała pani muzykę do już gotowego materiału zdjęciowego czy może prace trwały równolegle?

Miałam gotowy materiał zdjęciowy, ale zachodziło jeszcze trochę zmian w montażu.

To pierwsza taka duża współpraca w pani karierze związana z komponowaniem muzyki do filmu. Ma pani inne marzenia dotyczące muzyki filmowej?

Uwielbiam filmy science-fiction i chciałabym zrobić muzykę do dużej produkcji typu "Blade Runner" czy "Annihilation". To pierwsze, co przychodzi mi do głowy, a tak naprawdę na ten moment każde wyzwanie związane z obrazem wydaje mi się ciekawe, od symfonicznej orkiestracji po piosenki w stylu country. No i oczywiście chciałabym dostać Oskara (śmiech).

Co pani sądzi o samym filmie "Erotica 2022"?

W trakcie pracy nad muzyką - jeszcze pół roku temu - czułam, że ten film jest ważny i aktualny. Natomiast w kontekście trwających strajków trudno o sztukę, która byłaby bardziej na czasie. Nie spodziewałam się, że tak bardzo premiera filmu zbiegnie się w czasie z toporem wojennym wiszącym w gęstym, rzekłabym - morowym powietrzu. Jestem bardzo ciekawa, jaki będzie feedback od filmowej publiczności. Życzę więc dobrego odbioru.

Zwracasz uwagę na muzykę w filmach i serialach?
31%

tak, ma dla mnie ogromne znaczenie, często ważniejsze niż scenografia czy aktorzy

47%

raczej tak, to jeden z istotnych komponentów filmu

14%

w niektórych przypadkach, gdy szczególnie się wyróżnia

2%

raczej nie, skupiam się na innych elementach filmu

6%

nie, w ogóle nie zwracam uwagi

zakończona

łącznie głosów: 383