Nawet 30 zł za skorzystanie z toalety w lokalu

24 lipca 2015 (artykuł sprzed 6 lat)
Łukasz Stafiej
Standardowa opłata za skorzystanie z restauracyjnej łazienki dla nie-gości to 2 zł. Gdyński rekordzista za tę usługę żąda 30 zł. Paragon wystawia od ręki. Więcej zdjęć (2)

Standardowa opłata za skorzystanie z restauracyjnej łazienki dla nie-gości to 2 zł. Gdyński rekordzista za tę usługę żąda 30 zł. Paragon wystawia od ręki.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Standardowa opłata za skorzystanie z restauracyjnej łazienki dla nie-gości to 2 zł. Gdyński rekordzista za tę usługę żąda 30 zł. Paragon wystawia od ręki.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Często turysta nie mogąc znaleźć publicznej toalety decyduje się na wizytę w restauracji. Właściciele lokali nie chcą jednak ich udostępniać nie-klientom. Prawie wszyscy domagają się za to opłat, od 2 zł do nawet 30 zł.



"Chcesz skorzystać z toalety w naszej restauracji? Nie ma sprawy, ale będzie cię to kosztować 30 zł. Paragon wystawimy". W ten sposób jedna z restauracji w gdyńskim Śródmieściu walczy z niechcianymi gośćmi, którzy wchodzą do lokalu tylko po to, aby w toalecie załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Niedawno z tego powodu doszło w restauracji niemal do rękoczynów.

- Pan wszedł z ulicy, okłamał kelnerkę, że jest klientem, a gdy ta się zorientowała się, że to nieprawda i wystawiła mu paragon za tę usługę, zaczęły się krzyki i straszenie prawnymi konsekwencjami - opowiada menedżerka lokalu. - W końcu pan zapłacił i dostał paragon. Skutek to szereg negatywnych opinii na nasz temat w internecie. Nie mamy zamiaru jednak zmieniać podejścia: restauracja to nie szalet dla przechodniów, a miejsce, gdzie nasi goście w spokoju mogą celebrować posiłek.
Jak przyznaje, tak ekstremalnych sytuacji jest niewiele, jednak kilka razy dziennie kelnerki informują przekradających się ukradkiem do toalety o wysokości opłaty. Niemal wszystkich to zniechęca.

Są też mniej restrykcyjne sposoby. W jednym z barów w okolicy gdyńskiej plaży zamontowano bramki z automatem na monety. Koszt skorzystania z toalety to 2 zł. Klient dostaje wydruk potwierdzający usługę, a zapłaconą kwotę może odjąć od rachunku w barze.

- To jasny sygnał, że mile widziani w toaletach są przede wszystkim nasi goście - mówi menedżer. - Z jednej strony rozumiem ludzi, bo poza sezonem okoliczne toalety publiczne nie funkcjonują. Oni z kolei powinni zrozumieć nas: udostępnienie toalet za darmo byłoby dla nas nieopłacalne, szczególnie w sezonie, gdy problem rośnie lawinowo.
Wtóruje mu szef popularnego wrzeszczańskiego baru, gdzie o klucz do toalety trzeba poprosić w kasie:

- Gdybym chciał świadczyć publicznie usługi, założyłbym fundację. Pamiętam sytuacje, gdy w naszej łazience ludzie się zamykali i brali kąpiele. Uważam to za chamstwo.
Klucz w barze to jedna z mniej restrykcyjnych metod odstraszających osoby, które chcą skorzystać z toalety nie będąc klientem.  W innych lokalach znajdziemy np. bramki z automatem na monety. Więcej zdjęć (2)

Klucz w barze to jedna z mniej restrykcyjnych metod odstraszających osoby, które chcą skorzystać z toalety nie będąc klientem. W innych lokalach znajdziemy np. bramki z automatem na monety.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Klucz w barze to jedna z mniej restrykcyjnych metod odstraszających osoby, które chcą skorzystać z toalety nie będąc klientem. W innych lokalach znajdziemy np. bramki z automatem na monety.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Restauratorka z Sopotu komentuje krótko:

- Papier nie rośnie na drzewie, a woda nie jest za darmo. Jak ktoś bardzo potrzebuje skorzystać, to 2 zł zapłaci.
Jak często tzw. "osoby z ulicy" pytają o możliwość skorzystania z ubikacji? Restauratorzy zgodnie przyznają, że zdarza się to rzadko.

- Jak ktoś wejdzie i poprosi, to miło się robi, ale większość chce to załatwić chyłkiem. Nikt nikogo nie gania, bo nie mamy na to czasu i energii - mówi menedżerka jednego z nadmorskich lokali w Gdańsku. - Co ciekawe, takie osoby mniej szanują czystość łazienki, niż nasi goście. Raz ktoś próbował wyjść z wyposażeniem. Była nawet pani, która wpadała regularnie i zlewała sobie mydło do pojemniczka.
Rozwiązanie? Tak naprawdę nie ma skutecznego - odpowiadają gastronomowie. Problem jest stary jak świat i póki lokale będą istnieć, póty będzie istniał. Nie dziwi więc postawa szefa popularnej restauracji w gdańskim Śródmieściu.

- U mnie skorzystać z toalety może każdy przechodzień i turysta. Sam podróżuję po świecie i wiem, że czasem skorzystanie z restauracyjnej łazienki to jedyne rozwiązanie. Namawiam jednak wszystkich: pamiętajmy o podstawach kultury osobistej i zostawiajmy po sobie porządek.
Będąc w obcym mieście:
28%

korzystam z toalet publicznych

57%

korzystam z toalet w restauracjach, ale płacę, jeżeli jest to wyraźnie napisane

15%

korzystam z toalet w restauracjach i udaję klienta lokalu

zakończona

łącznie głosów: 978

Opinie (253) 6 zablokowanych

  • To cała Gdynia. (31)

    Tutaj nawet wychodków nie ma.

    • 166 75

    • Wychodków?! (5)

      W Gdańsku pewnie na każdym rogu można je znaleźć.

      • 31 10

      • i na ściany sikają w Gdańsku (3)

        na trojmiecie było pisane

        • 28 4

        • (2)

          Bo gdańsk to jeden wielki wychodek. Byłem ostatnio na "odnowionej" wajdeloty. Cała w plamach po moczu i odchodach.

          • 17 12

          • Ciekawe, że z Sopotu pachnącego lawendą (1)

            sie odezwał

            • 12 1

            • pachnie "lawendą"

              szczególnie z krzaków przy SKM :P

              • 2 0

      • W Sopocie nad morzem nawet dla gości jest płatna 2 zł, to już szczyt wszystkiego.

        • 2 0

    • (15)

      "Nie mamy zamiaru jednak zmieniać podejścia: restauracja to nie szalet dla przechodniów, a miejsce, gdzie nasi goście w spokoju mogą celebrować posiłek"

      Hmm, ale jak już kase biora za toalete to nie

      "Nie mamy zamiaru jednak zmieniać podejścia: restauracja to nie szalet dla przechodniów, a miejsce, gdzie nasi goście w spokoju mogą celebrować posiłek"

      Hmm, ale jak już kase biora za toalete to nie przeszkadza nikomu ze ludzie z ulicy chodza? To gdzie tu troska o klienta? To bzdura. Tak naprawade chodzi o kase, reszta to doarabianie ideologii.

      Poza tym, jak ktoś jeździ po swiecie to wie, ze tylko u nas jest cos takiego. W Niemczech wejde do toalety w każdej restauracji i barze i nikt opłaty za to nie pobierze.

      • 14 28

      • (7)

        knajpy nie powinny miec prawa brac oplate za wc
        (moze to już jest nielegalne? moze nalezy sie im za to kara?)

        publicznie dostepna toaleta powinna byc minimum wymogiem by dostac licencję na działalnosc, a udostepnianie dla nie-klientow forma daniny publicznej za prawodzialania

        jak nie pasi, niech sprzedają grabki

        • 13 45

        • dokladnie tak jak mowisz! (1)

          popieram!

          • 3 18

          • To jeszcze udostępnić toalety w mieszkaniach!

            • 12 3

        • a chciałbyś mieś obok swojego stolika kolejkę ludzi, którzy chcą skorzystać z toalety? Nie sądzę. Ujadałbyś wtedy, że przeszkadzają tobie w żarciu schabowego z kapustą. Toalety publiczne to niech miasta organizuje, wtedy mogą być za darmo,

          • 32 3

        • wszystko ma 2 strony (1)

          w pewnych miejscach (np. okolice plaż) jest pełno zainteresowanych jedynie toaletą - a stołują się w tańszych budkach - bez WC.
          Czynsze lokali to często10 tys zł i więcej - nie ma zniżek dla altruistycznego

          w pewnych miejscach (np. okolice plaż) jest pełno zainteresowanych jedynie toaletą - a stołują się w tańszych budkach - bez WC.
          Czynsze lokali to często10 tys zł i więcej - nie ma zniżek dla altruistycznego podejścia toalety dla wszystkich...
          Nie byłoby przyjemne dla klientów lokalu dziesiątki ludzi zainteresowanych jedynie toaletą... Może to szkodzić biznesowi.
          Z drugiej strony miasto pobiera opłaty za sprzedaż alkoholu etc. Z nich powinny być opłacone powszechne toalety publiczne.

          • 12 2

          • tak działa wolny rynek

            jak nie chcesz = nie prowadź biznesu

            • 0 0

        • (1)

          I za darmo jedzenie i picie niech daja o tak walczmy o swoje prawa!

          Prosze daj mi swoj adres bo mocno mi sie kupe chce.

          • 1 2

          • Troska o turystę to nie dawanie żarcia za darmo ale stworzenie w mieście przyzwoitych standardów.

            • 2 0

      • (1)

        masz zbyt proste myślenie
        chodzi o to, że nie biorą kasy, bo (prawie) nikt tyle nie zapłaci za korzystanie, więc pozostają przy swoich zasadach, czyli toaleta tylko dla gości

        przechodzę tamtędy często i jak muszę skorzystać to idę na bulwar, tak są trzy toalety publiczne w bardzo dobrym stanie i 90% tańsze

        • 14 1

        • Gdynia

          na odcinku między początkiem plaży miejskiej, a końcem Bulwaru są cztery punkty zwane toaletą miejską i faktycznie są dość czyste, a przynajmniej widać, że na bieżąco sprzątane.

          Do tego toi-toi w małym ukryciu ale nie korzystam

          • 16 1

      • (1)

        Bacz kochany. Wocilam z Hiszpani. Wiele razy już z nogi na noge stapalam bo ani widu ani slychu toalety. Z desperacji zaplacilam raz 3 Euro za muzeum ktore mnie kompletnie nie interesowalo ale mialo toalete a drugi raz

        Bacz kochany. Wocilam z Hiszpani. Wiele razy już z nogi na noge stapalam bo ani widu ani slychu toalety. Z desperacji zaplacilam raz 3 Euro za muzeum ktore mnie kompletnie nie interesowalo ale mialo toalete a drugi raz za kawe dla spokoju byle aby skorzystac z lazienki. Szczerze mowiac u nas nie jest tak zle. A wiele jezdze po swiecie i niestety od dziecka mam problem z czestym bieganiem do toalety więc o deficytach toalet wiem duzo.

        • 13 2

        • no ale Hiszpania to trzeci świat

          więc porównanie jak najbardziej słuszne

          • 1 0

      • bzdury piszesz bo w Berlinie nawet w MC donalds

        płacisz za toaletę, nie pisz bzdetów bo w d...e byłe ś i g......o widziałeś

        • 8 0

      • Nie wiem o jakich Niemczech piszesz

        Moja żona w widocznej (bardzo) ciąży miała zwyczajową w tym okresie przypadłość polegającą na bieganiu do kibelka co chwilę i często-gęsto musieliśmy zatrzymywać się w najbliższej restauracji. Po długich targach zwykle ją wpuszczali, ale minę mieli taką, jakby co najmniej do wazy z zupą im sikała...

        • 1 0

      • Za to na stachach paliw płaci się 70 centów a u nas za darmo. Czystością toalet na autostradach również wygrywamy

        • 0 0

    • Gdynia nie Gdynia, w tym kraju nie ma wyjątków...

      • 5 0

    • 5 kroków dalej za tą restauracją (30 zł) jest toaleta publiczna za 2,5 zł (czysta).

      • 22 0

    • (2)

      w samym centrum doliczyłem się 7 toalet publicznych a w całej Gdyni kojarzę 11 (nie liczę tych w centrach handlowych) takich punktów, więc o czym piszesz?
      no chyba ze wolisz korzystać w restauracji bo tam nie trzeba płacić...

      • 17 1

      • (1)

        jak jestem w Śródmieściu to zwykle korzystam w Batorym, często przy Skwerze, Bulwarze, um, dawnym gemini, na dworcu, teraz jest nowa przy kolejce na Kamionkę.

        doliczyłem się 10 publicznych w Śródmieściu i nie wiem czy zliczyłem wszystkie

        • 10 1

        • Coś Ty az tyle?

          Czyzbyś nie miał kibla w domu? A moze oszczedzasz wodę?

          • 1 15

    • ech te wasze gdańskie kompleksy... (1)

      O co ta walka?

      • 3 1

      • wychodzi na to,że

        o g*wno

        • 4 0

    • w gdańsku są za to bankomaty

      by sweetfocie odpowiednio ozdobić

      • 2 0

    • jak by w waszej restauracji w sezonie szło wody za 10-30 tyś zł miesięcznie to też byście nie chcieli jej za darmo udostępniać
      a tu się kłania dziadostwo naszych samorządów mogli by jakieś rabaty czy umorzenia za wodę dać lokalom udostępniającym toalety turystom...

      • 0 0

  • Przechodniów uprzejmie prosimy o załatwianie się na własną rękę. (3)

    • 284 2

    • na dwie... (1)

      w razie czegoś poważniejszego ;)

      • 31 0

      • można zabrać do wglądu

        • 3 2

    • Kurczę

      Przypadkowo dałem minusa.
      Przepraszam

      • 0 0

  • To jest skandal. (12)

    Nie dość, że nie ma nigdzie publicznych kibli, to jeszcze wszędzie każą płacić. Z jakiej paki!? To jest cywilizacja! W ankiecie powinno być: jak jestem w obcym mieście szukam krzaków albo śmietnika i tam leję!!

    • 94 156

    • ... (5)

      To wpuszczaj każdego do siebie do domu i pozwalaj im sikać całymi dniami w swoim wc, za darmo. Przecież nie odmówisz, to potrzeba fizjologiczna.

      • 76 5

      • czmu budyn kibli darmowych nie stawia ?? (3)

        malo sie placi podatkow na te miasto?

        • 23 6

        • hehe

          Nie wiem w jakim ty świecie żyjesz ale w tym systemie, który mamy to my robimy politykom a nie oni nam ;)

          • 9 0

        • (1)

          Z tego samego powodu, dla którego nie ma darmowych restauracji. Toaleta to usługa jak każda inna. A że potrzeba fizjologiczna? Jedzenie i picie też. Toaleta musi w mieście być, i jest, ale może być płatna. Rozumiesz człowieku, któremu "się należy"? Czy za trudne?

          • 12 1

          • prosty jestes

            • 1 3

      • nie przesadzaj...restauracja to nie dom i znowu tych sikajacych

        nie ma nie wiadomo jakie ilosci...i brac za to kase jest zenujace

        • 7 42

    • (2)

      bo lokale są prywatne, i to decyzja właściciela czy ci pozwoli. a może nie pozwolić, i nic ci do tego

      • 41 3

      • jak jest burakiem i sknera to (1)

        nie pozwoli !

        • 4 34

        • widać że nigdy nie miałeś do czynienia z biznesem. wpusc do swej chaty do kibla ze 300 osób zobaczysz rachunek za jakiś czas to zrozumiesz. szkoda ci 2 zł?

          • 29 3

    • Twój post raczej świadczy o niskim stopniu ucywilizowania

      Tak samo płacę w Skandynawii

      • 9 1

    • widać kulturę, skoro żal dac 2 zł na skorzystanie z toalety to ide w krzaki :?? ostatnio przy dworcu w sopocie tak śmierdziało uryną, że się przejść nie dało. Porażka!! Współczuję ludziom, którzy tam mieszkają, bo niestety więcej jest osób, które woli zaoszczędzić niż pomyśleć. Bo myślenie boli.

      • 10 0

    • Pracuje w nadmorskiej restauracji i wiem ze to co robia ludzie to istny skandal. Kiedys bralismy po 2 zl za wejscie do toalety ale ludzie " z ulicy" zostawiali taki syf ze uznalismy ze jest to ponizej naszej godnosci i nie wpuszczamy ludzi nawet za oplata, jedynie kobiety w ciazy i male dzieci.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.