Oceniamy amerykańskie restauracje w Trójmieście

18 kwietnia 2013 (artykuł sprzed 8 lat)
Łukasz Stafiej

Stek, burger, frytki i shake - to właśnie z nimi kojarzymy amerykańską kuchnię. Gdzie w Trójmieście wybrać się na smakołyki z kraju Wuja Sama?



Kuchnia Stanów Zjednoczonych to trudny do okiełznania tygiel smaków i inspiracji z całego świata. Podobnie jak na kulturę tego państwa, również na tradycję kulinarną ogromny wpływ mieli imigranci. Trójmiejskie knajpki jednak nie eksperymentują z nietypowymi potrawami i stawiają na sprawdzone dania. Nie oznacza to jednak, że nie warto ich odwiedzić.

Casino Diner oferuje najlepsze burgery. Więcej zdjęć (6)

Casino Diner oferuje najlepsze burgery.

fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Casino Diner oferuje najlepsze burgery.

fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Diner jak w amerykańskim filmie

Amerykanie lubią, gdy sprawy stawia się jasno. Więc nie będę owijał w bawełnę - najlepszą trójmiejską knajpką z kuchnią w stylu amerykańskim jest Casino Diner zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. A wszystko przez tamtejsze burgery. Do wyboru kilkanaście wersji smakowych - do klasycznej, przez kozi ser, avocado, aż po opcję wegetariańską z falafelem. Bułka chrupiąca, wysypujące się dodatki, a na dokładkę niezłe frytki i sałatka coleslaw. To wszystko podane na grubej desce nie tylko robi wrażenie porządnego posiłku. Naprawdę nim jest. Porcja jest spora i za dwadzieścia kilka złotych najemy się do syta.

Jeśli jednak burgery nie zaspokoją naszego głodu, polecam zupę chowder (mała porcja wystarczy). Kto jadł narodową polewkę Amerykanów, ten wie, że nie wygląda ona zbyt zachęcająco. Jednak zamiast patrzeć, lepiej spróbować, bo to prawdziwy przysmak. Małże, łosoś i mule oraz... boczek tworzą wyjątkową kompozycję morskich smaków. Kucharz nie powinien jednak oszczędzać na owocach morza w talerzu klienta.

Casino Diner wygrywa również wystrojem. Pozostałe amerykańskie restauracje w Trójmieście swoimi wnętrzami przypominają raczej muzeum gadżetów z USA, niż lokal gastronomiczny. Tutaj wnętrze urządzono w sposób nawiązujący do wyglądu typowych, przydrożnych dinerów z wysokimi i szerokimi kanapami pod oknem. Niczym z amerykańskiego filmu drogi. Plus za prostotę i klimat. Minus za kiepską wentylację i bardzo przeciętnego shake'a.

W Star Texan napijemy się pysznego shake'a. Więcej zdjęć (6)

W Star Texan napijemy się pysznego shake'a.

fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

W Star Texan napijemy się pysznego shake'a.

fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Najlepszy shake

Na mleczno-lodowy napój lepiej wybrać się do Star Texan zobacz na mapie Sopotu w Sopocie. To tutaj wypiłem jednego z lepszych cynamon ten i strawberry dream w życiu. Więc nawet, gdy nie planujemy większego jedzenia, warto po nadmorskim spacerze zajrzeć na parter sopockiej willi Sentoza. Miejsce jest przyjemne, dobrze klimatyzowane i zgrabnie urządzone - traperskie rekwizyty, tablice rejestracyjne, retro-postery na ścianach tworzą klimat, ale nie rażą przesadą.

Dania nie zrobiły na mnie dużego wrażenia. Nie dość, że na żeberka czekałem zdecydowanie za długo, to jeszcze wielkość porcji pozostawiła wiele do życzenia. Na pocieszenie jednak dostałem pyszny sos bourbon - w połączeniu z ananasem dodawał odrobiny zadymionej, pikantnej słodyczy. O wiele lepsza była quesadilla z kurczakiem w towarzystwie świeżej sałatki. Szkoda tylko, że placek był chłodny.

Sopocki lokal warto polecić z jeszcze jednego powodu. To jedyna amerykańska knajpka w Trójmieście, która oferuje aż tyle promocji - w każdy dzień tygodnia znajdziemy inne. We wtorki i czwartki menu powinni zainteresować się studenci, którzy zapłacą 20 proc. mniej za wszystkie dania, w środy dania kuchni tex-mex zjemy z 30 proc. upustem.

Classic jest najlepszą amerykańską restauracją w Trójmieście na rodzinny obiad. Więcej zdjęć (6)

Classic jest najlepszą amerykańską restauracją w Trójmieście na rodzinny obiad.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Classic jest najlepszą amerykańską restauracją w Trójmieście na rodzinny obiad.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Niespodziewane rozczarowanie

Zawiódł mnie oliwski Classic zobacz na mapie Gdańska. Pamiętam tę restaurację jako miejsce, gdzie serwowane były jedne z lepszych steków. W tej kwestii nic się nie zmieniło. Również przystawkom nie można mieć wiele do zarzucenia. Skrzydełka w sosie louisiana i chrupiące ziemniaczane łódeczki świetnie wzmagają apetyt (najlepiej jednak zamówić cały zestaw przystawek w różnych kombinacjach). Podobnie zupa cebulowa przyrządzona z naprawdę świeżej, słodkiej cebuli z obfitą ilością sera - według mnie najlepsza pozycja w menu Classica.

Przykrą niespodziankę sprawiły mi tutejsze burgery. Mięso było dobrze wysmażone, jednak tak mocno przyprawione, jakby kucharz chciał zabić jego prawdziwy smak. Bułka niestety nie robiła lepszego wrażenia - bardzo szybko rozmiękła pod wpływem sosu BBQ. Dodatków warzywnych w burgerze również kucharz poskąpił. Polecam wybrać z menu inne dania.

Z drugiej strony, Classic to największa amerykańska restauracja w Trójmieście i zarazem najlepiej przystosowana dla rodzin z dziećmi. Znajdziemy tutaj nawet osobny, całkiem spory kącik, gdzie najmłodsi mogą spędzić czas, nie męcząc się przy stoliku. Godne uwagi są również kanapowe loże w głębi lokalu oraz prawdziwy motocykl na środku restauracji. Najlepsze miejsce na rodzinny obiad, choć warto uważać na ceny - są wysokie.

W Billy's steki smażone są na naszych oczach. Więcej zdjęć (6)

W Billy's steki smażone są na naszych oczach.

fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

W Billy's steki smażone są na naszych oczach.

fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Stek na medal

Nie przepadam za restauracjami w centrach handlowych. Gwar, tłok i zaduch odbierają przyjemność ze smakowania potraw. Knajpce Billy's zobacz na mapie Gdańska w gdańskim Madisonie tych wad udało się uniknąć. Lokal znajduje się na uboczu głównych handlowych szlaków. Można trafić za pomocą węchu - podczas mojej wizyty wentylacja nie działała na pełnych obrotach, bo zamówionego steka czułem, zanim jeszcze dostałem.

Najważniejsze jest jednak jedzenie. A tutaj narzekać nie można. Steki były wysmażone z wielką dbałością. Porządny kawał mięsa podają tutaj z krążkami cebuli, sałatką, pieczonym ziemniakiem lub frytkami i ciekawym sosem curry. Wyborne. A na deser baton mars na ciepło z lodami. Bomba kaloryczna, ale to przecież amerykańska kuchnia.

Najwyższe noty za obsługę. Przy moim stoliku kręciło się dwóch kelnerów - pytali, doradzali, informowali. Profesjonalnie, ale nie nachalnie. Nie przekonał mnie natomiast wystrój. Zbyt pstrokato, projektant przesadził z ilością amerykańskich rekwizytów - figura Elvisa to atrakcje nie dla mnie. Brakuje też stolika na uboczu, bardziej intymnego. Ale na szybki obiad w czasie pracy lub wypad z przyjaciółmi w sam raz.

Slow Starter's to najtańszy trójmiejski lokal z kuchnią amerykańską. Zjemy tu przeróżne przekąski. Więcej zdjęć (6)

Slow Starter's to najtańszy trójmiejski lokal z kuchnią amerykańską. Zjemy tu przeróżne przekąski.

fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Slow Starter's to najtańszy trójmiejski lokal z kuchnią amerykańską. Zjemy tu przeróżne przekąski.

fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Imprezowy bifor z hamburgerem

Nie restauracją, a raczej barem z amerykańskimi przystawkami jest niedawno otwarty w Sopocie Slow Starter's zobacz na mapie Sopotu. Trudno tutaj o stolik, bo lokal jest malutki - pięć stolików i kilka krzeseł. Lecz nie na biesiadowanie warto tutaj wpaść, a na szybką, wieczorną przekąskę przed sopocką imprezą. Zresztą długo nie wysiedzimy - niestety wszystkie zapachy z kuchni lecą prosto na gości.

Zjemy za to obficie i to za niską cenę. Polecam stripsy z kurczaka w pysznym sosie whisky za raptem 8 zł (choć trochę za dużo na nich panierki). To najniższe ceny za amerykańskie jedzenie w całym Trójmieście. W podobnej cenie zjemy skrzydełka, krążki cebuli czy ziemniaczane skórki. Nigdzie indziej nie znajdziemy tak wielu amerykańskich przystawek. Nie ma co jednak szaleć z ich degustacją, bo nie zmieścimy burgera.

A to właśnie amerykańskie kanapki są najlepsze w menu Slow Starter's. W karcie znajdziemy jedenaście pozycji - od klasycznej, przez opcję z serem gorgonzola aż po kompozycję z ognistym sosem japapali według autorskiej receptury. Ceny pozytywnie zaskakują - za najprostszego burgera zapłacimy kilkanaście złotych. Najtaniej pośród wszystkich trójmiejskich knajpek amerykańskich. Uwaga, wersja duża burgera jest naprawdę spora.

Baranola jako jedyna w Trójmieście restauracja ma w karcie amerykańskie kanapki z baraniną. Więcej zdjęć (6)

Baranola jako jedyna w Trójmieście restauracja ma w karcie amerykańskie kanapki z baraniną.

fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Baranola jako jedyna w Trójmieście restauracja ma w karcie amerykańskie kanapki z baraniną.

fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Kanapka z baraniną

Bary z hamburgerami podbijają ulice polskich miast. W Trójmieście pierwszym i jedynym lokalem, który w swoim menu posiada wyłącznie amerykańskie bułki jest gdyńska Baranola zobacz na mapie Gdyni. Baranola serwuje również kanapki - nomen omen - z baraniną. Warto dodać, że dostępne są one tylko w każdym pierwszym tygodniu miesiąca.

Do wyboru mamy dziesięć smaków, w tym pyszne warianty z gorgonzolą i migdałami oraz camembertem i żurawiną. Oryginalne kompozycje smakowe to atut Baranoli. Co ważne, tutejsze burgery również wyglądają bardzo smakowicie - podawane w bułce pszennej lub żytniej i wręcz rozpadające się od świeżych dodatków są przygotowywane na naszych oczach. Ceny nie przekraczają dwudziestu złotych.

Nie spodziewajmy się jednak wielkiego komfortu we wnętrzu. Naszego burgera będziemy musieli zjeść przy niewielkim blacie pod ścianą, siedząc na wysokim stołku barowym. Nie można jednak odmawiać wnętrzu prostej, minimalistycznej elegancji, w ogóle niekojarzącej się z fast-foodem. Świetnie miejsce na lunch, choć trzeba uważać na tłok w godzinach obiadowych. Właściciele koniecznie powinni pomyśleć o otwarciu kolejnego oddziału w Sopocie lub Gdańsku.
Najlepsza restauracja z amerykańskim jedzeniem w Trójmieście to:
22%

Baranola

16%

Billy's

31%

Casino Diner

11%

Classic Restaurant

10%

Slow Starter's

10%

Star Texan

zakończona

łącznie głosów: 899

Opinie (174) 5 zablokowanych

  • Pyszne hambugsy tylko w XXL! (13)

    Jeśli na burgera, to do XXL koło pomnika Sobieskiego. Doskonała bułka, pyszne mięso (2 kotlety) wieprzowe, suróweczki i sosik. Palce lizać.

    • 21 156

    • pyszne to były 8 lat temu (1)

      teraz dają połowę tego co było za moich studenckich czasów,

      (...)

      • 44 0

      • ...i dobrze

        i tak jesteś gruba !

        • 4 9

    • wieprzowe?! (2)

      Burgery z założenia mają być conajmniej z wołowiny i to 100%!! Wieprzowe kolego to mogą być mielone...z kapustą

      • 64 2

      • Hamburger to swinka :))))) (1)

        Burger to raczej dowolne miesko:)))

        • 0 17

        • Nie minusuj chlopie jak nie wiesz:)))

          Pierwszy Hamburger niemieckiego wydania w stanach byl ze swinki.Burger to juz inna bajka

          • 4 0

    • dla takiego prymitywa jak ty

      to zmielą rozkłądające się odpady, a ty będziesz piał z zachwytu

      • 18 10

    • Najbardziej lubię ten

      posmak kopyt. Rogi tez są niezłe. Mniam.

      • 16 4

    • Pyszne Hamburgery to domowe !!!

      simplycooking.cba.pl/index.php/akcja-burger/
      przepyszne !!

      • 3 2

    • przez te wysokie podatki ceny dań "sufit" - za taki obiad mam 1,5kg karkówki od zielińskiego

      do tego piwko z lidla i można grilować

      pozdrawiam

      • 10 5

    • I oczywiście żaden baran powyżej nie załapał ironii... (1)

      I jak w tym kraju ma być normalnie?

      • 4 2

      • Ci co załapali to nie komentowali

        proste ;-)

        • 5 0

    • Najlepsze Strasburgery

      Są na placu Pigal

      • 3 0

    • Tak się zastanawiam, czy naprawdę jesteście takimi idiotami, by go minusować? Przecież to miała być szydera, ale oczywiście polski plebs to łyknął. Ale cóż, jak się zasuwa za 7zł/h, to jedynym dowartościowaniem się jest rąbnięcie jakiejś łapki s****ki.

      • 1 7

  • Jestem Vege (5)

    W Mc Donaldzie zmawiam tylko frytki :)

    • 14 59

    • (2)

      te frytki z tłuszczu zwierzęcego ??

      • 31 5

      • nie, z ludzkiego (1)

        • 19 0

        • Dokładnie

          Z niemiec sprowadzam :)

          • 10 1

    • Te frytki to tez pewniez z psa z buda i z lancuchem zmielonego.

      • 10 4

    • Vege kochają inaczej

      tak słyszałam.

      • 7 2

  • Jestem weganinem.

    Moje ciało tez powoli zamienia się w warzywo.

    • 69 11

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.