Pasjonaci stworzyli wyjątkowe kalendarze charytatywne

11 grudnia 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
Wioleta Stolarska

Chcesz sprawić bliskim wyjątkowy prezent pod choinkę i jednocześnie pomóc? Koniec roku to magiczny czas nie tylko ze względu na święta, to również gorączkowe przygotowania do nowego roku, a więc i poszukiwania kalendarza. Warto sięgnąć po te charytatywne, których w Trójmieście nie brakuje.



Trójmiasto.2019 to kalendarz charytatywny - całkowity zysk z jego sprzedaży zostanie przekazany na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji Nataniela.

U 16-latka w czerwcu zdiagnozowano raka kości udowej z obustronnymi przerzutami do płuc. Od tamtej pory leczy się w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie przeszedł już poważną operację usunięcia guza oraz wstawienia endoprotezy. W kolejnych miesiącach czekają go następne sesje chemioterapii oraz intensywna rehabilitacja, która pomoże w powrocie do zdrowia. Niestety droga do normalnego życia jest długa i kosztowna, a Nataniel potrzebuje wsparcia.

Kalendarz dla 16-latka przygotował Jakub Formela, trójmiejski fotograf.

- Na pomysł wydania kalendarza wpadłem już przed rokiem i z racji tego, że fotografia nie jest moim głównym źródłem utrzymania, od początku miał być to kalendarz charytatywny. Kiedy kilka miesięcy temu dowiedziałem się, że u syna mojej koleżanki, która tak jak ja należy do fotograficznej społeczności IgersGdansk zdiagnozowano raka kości, naturalne było dla mnie to, że całkowity zysk ze sprzedaży kalendarza zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację właśnie Nataniela - opowiada fotograf.
Jakub Formela fotografuje głównie wybrzeże Bałtyku i miejskie scenerie w Trójmieście. Jego kalendarz pokazuje jak słońce, mróz, burza czy sztorm potrafią w ciągu 12 miesięcy odmienić Gdańsk, Gdynię i Sopot. Ujęcia, które znalazły się na 12 kartach, zostały wybrane spośród kilku tysięcy zdjęć, jakie wykonał w ostatnim roku.

- Te 12 kart to dźwięk budzika o 3 nad ranem, to skrzypiący pod nogami śnieg, kiedy w mroźny poranek w świetle czołówki czekam na plaży na wschód, albo nieprzemakalna kurtka, która przegrywa z ulewnym deszczem, kiedy próbuję łapać w kadr błyskawicę uderzającą w taflę Bałtyku. To dowód na to, że widok pustej plaży, kormoranów suszących skrzydła i słońca wyłaniającego się z morza jest na wyciągnięcie ręki - opisuje.
Kalendarz można zamówić przez internet lub odebrać osobiście w Oliwie - w tygodniu w siedzibie agencji JAMEL, a w weekendy w kawiarni Przelewki. Wersja limitowana (20 podpisanych i numerowanych egzemplarzy po 150 zł) zostało sprzedanych w kilka dni, natomiast wersja standardowa (75 zł) jest cały czas w sprzedaży.

Kucharze dla podopiecznych hospicjum



Kolejny kalendarz powstał z kulinarnej pasji ludzi, tworzą go grafiki nietuzinkowej interpretacji świata kulinarnego.

- Chciałem, aby K5 było kojarzone z dobrym smakiem przez cały rok, nie tylko podczas warsztatów. Dlatego namówiłem do stworzenia projektu graficznego mojego serdecznego kolegę Jakuba Bereźnickiego, notabene to człowiek, który tworzy grafiki przede wszystkim ludzi sportu. Tym razem zabrał się za ludzi ze świata kulinarnego. K5 tworzą różne osobowości, które dzielą się swoją pasją i wiedzą podczas warsztatów kulinarnych. Cieszę się, że poświęcili swój czas i zaangażowali się w pracę z kalendarzem. Jedna z grafik będzie dedykowana uczestnikom warsztatów, kto to będzie - niech pozostanie niespodzianką - opowiada Kamil Sadkowski, twórca Akademii Kulinarnej K5.
Dochód ze sprzedaży kalendarza będzie przeznaczony na pomoc podopiecznym Stowarzyszenia Hospicjum im. św. Wawrzyńca w Gdyni.

- Czas biegnie nieubłaganie dla każdego z nas. Nie chciałbym, aby zabrzmiało to zbyt pompatycznie, ale hospicjum to miejsce, które pozwala oswoić się z naszymi lękami i bólem. Cieszymy się, pokazując świat, który dobrze smakuje, ale nie możemy zapominać o goryczy, która też towarzyszy życiu. Lubię pomagać, tak zostałem wychowany. Nie jest to pierwsza i ostatnia nasza pomoc dla osób potrzebujących - dodaje Sadkowski.
Kalendarz jest dostępny na stronie Akademii Kulinarnej K5.
Czy wspierasz akcje charytatywne?
80%

tak, jeśli tylko mam taką możliwość

6%

tak, ale tylko wtedy, gdy wsparcie dotyczy osób, które znam

9%

nie, nie czuję takiej potrzeby

5%

nie, bo nie mam takiej możliwości

zakończona

łącznie głosów: 86