Koty rasowe prezentowały się w Sopocie

28 czerwca 2015 (artykuł sprzed 6 lat)
Rafał Borowski

Tłumy miłośników kotów odwiedziły w sobotę sopocką Zatokę Sztuki. Na Międzynarodowej Wystawie Kotów Rasowych można podziwiać ponad 150 zwierzaków z wielu krajów Europy. Dziś drugi i ostatni dzień imprezy.



Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych, odbywająca się w tym roku w Zatoce Sztuki zobacz na mapie Gdańska w Sopocie, to impreza obowiązkowa dla wszystkich miłośników zwierząt, które - jak głosi znane porzekadło - chodzą swoimi drogami. Podobnie jak w ubiegłych latach, nie brakuje niezwykle rzadkich i oryginalnych okazów.

W tegorocznej edycji imprezy bierze udział około stu wystawców z Polski i z zagranicy, m. in. z Rosji, Białorusi, Ukrainy, Szwecji czy Niemiec, którzy prezentują ponad 150 rasowych kotów.

Na wystawie można podziwiać przedstawicieli aż kilkudziesięciu ras. Dominują futrzaste koty perskie i olbrzymie maine coony. Nie zabrakło również kotów naprawdę rzadko spotykanych, takich jak np. somalijczyki, koraty czy abisyńczyki. Szczególnym zainteresowaniem zwiedzających cieszył się maleńki kot, który wbrew pozorom był już dorosłym osobnikiem.

- To burmilla, jedna z najoryginalniejszych ras, jakie możemy tu dzisiaj spotkać. To naprawdę bardzo rzadko spotykana rasa. Jej przedstawicieli jest w Polsce zaledwie kilka sztuk. To malutkie kociaki, które nigdy nie rosną. Choć może się to wydawać nieprawdopodobne, ten osobnik jest już dorosły i nie urośnie już ani centymetra więcej - powiedziała Małgorzata Puzdrowska, współorganizatorka wystawy.

Sopocka wystawa to jednak nie tylko podziwianie kotów przez przybyłych gości, ale i konkurs, w którym międzynarodowi sędziowie będą oceniali zwierzaki.

Koty biorące udział w konkursie są dzielone na cztery kategorie: długowłose, półdługowłose, krótkowłose, syjamskie oraz orientalne. Osobna, piąta kategoria obejmuje koty domowe, czyli "zwykłe" domowe koty i każdego kota, który nie posiada rodowodu.

Koty rasowe są oceniane wewnątrz swoich kategorii, klas i grup. Z najlepszych kotów z każdej kategorii jest wyłaniany zwycięzca wystawy. Wszyscy zwycięzcy otrzymują tytuły BIS (Best in Show) i BOS (Best of Best), puchary i nagrody rzeczowe.

Kto nie mógł odwiedzić wczoraj sopockiej Zatoki Sztuki, a bardzo tego chciał, ma jeszcze okazję nadrobić zaległości. Dziś drugi i ostatni dzień wystawy. Ceny biletów przedstawiają się następująco: normalny w cenie 10 zł, ulgowy (dla dzieci w wieku 7-14 lat) w cenie 5 zł, zaś dzieci do lat 7 zwiedzają wystawę bezpłatnie. Nie warto się wahać, gdyż następna taka impreza dopiero za okrągły rok.
Czy posiadasz w domu kota?
29%

owszem, i to niejednego

44%

tak, mam w domu kota

12%

nie, ale bardzo bym chciał

5%

nie, bo mam już w domu inne zwierzę

10%

nie, bo w ogóle mnie to nie interesuje

zakończona

łącznie głosów: 330

Opinie (26) 4 zablokowane

  • Miałem Filipa (3)

    To był zwykły "dachowiec". Zabrakło mu 7 dni do 20 urodzin :(

    • 86 0

    • przykro mi,biega sobie gdzieś po kociej chmurce teraz. (1)

      • 23 2

      • dzięki za info PO wystawie....

        • 19 1

    • Daj dom innemu kotu.....to najlepsze co jeszcze możesz zrobić dla Filipa.

      • 25 0

  • Kiedy ludzie zrozumieją, że koty należy kastrować i sterylizować? (1)

    Wówczas nie będzie problemu z szukaniem DT dla kociaków oraz nie będą musiały "lądować" w schroniskach.

    • 61 8

    • ja juz rozumiem

      • 4 0

  • (9)

    Nie kupuj, adoptuj! Nigdy nie poprę zarabiania na rozmnażaniu i sprzedaży zwierząt, zwłaszcza że schroniska i domy tymczasowe są pełne futrzaków czekających na swój dom.

    • 83 25

    • Agresywna postawa (1)

      Nie narzucaj innym jakiego kota chcą trzymać w domu. To nie Twoja sprawa.

      • 24 11

      • Jestem tego samego zdania

        • 7 5

    • Że jak? (3)

      Adoptować to można dziecko, a nie zwierze.

      • 6 21

      • Pomyłka (2)

        Właśnie jestem właścicielką adoptowanej kotki .Adopcja odbywa się poprzez sporządzenie umowy adopcyjnej. Gdy ją adoptowałam była biednym wychudzonym kociakiem. Jest u mnie już rok. Wyrosła na piękną kotkę o czekoladowej

        Właśnie jestem właścicielką adoptowanej kotki .Adopcja odbywa się poprzez sporządzenie umowy adopcyjnej. Gdy ją adoptowałam była biednym wychudzonym kociakiem. Jest u mnie już rok. Wyrosła na piękną kotkę o czekoladowej maści z długim włosem. Okazało się że jej matka to kotka rasy Norweski leśny, a ojciec dachowiec. Dzisiaj nie żałuję i polecam adopcje.

        • 19 2

        • (1)

          to że ty sobie nazwiesz "adopcją" zabranie kota ze schroniska i sobie podpisujesz umowy dowolnej treści nie czyni tego faktem to raz, dwa po podpisie widać o co chodzi "miłośnikom zwierząt" o realizację potrzeby władzy

          • 4 8

          • Po pierwsze, kotka którą adoptowałam nie była ze schroniska. Tylko od osoby nieodpowiedzialnej, której kotki rozmnażały się bez kontroli. Po drugie adopcją nazywamy, przygarnięcie,opiekę, zapewnienie warunków do

            Po pierwsze, kotka którą adoptowałam nie była ze schroniska. Tylko od osoby nieodpowiedzialnej, której kotki rozmnażały się bez kontroli. Po drugie adopcją nazywamy, przygarnięcie,opiekę, zapewnienie warunków do normalnego życia.
            Podobnie jak w odniesieniu do ludzi. Po trzecie wybacz abym podpisała się jako rodzic kota. A po czwarte nie widzę sensu na dalszą polemikę

            • 7 1

    • Koty rasowe (2)

      Dzieci też jest dużo w domu dziecka wiec nie rozmnażajmy się, adoptujmy ! P.S nie każdy chce mieć dachowca

      • 15 10

      • dokładnie tak-gdybym miała mieć dziecko,to wolałabym adoptować :)

        • 2 1

      • PS.W schroniskach jest też sporo kotów rasowych

        • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.