stat

Rusza Sopot Film Festival

8 lipca 2014 (artykuł sprzed 5 lat)
Borys Kossakowski

Kilka interesujących premier, najciekawsze filmy z ostatnich dwóch sezonów, spotkania z artystami, retrospektywy Felixa van Groeningena czy Spike'a Jonze'a - program Sopot Film Festival 2014 jest nie tylko ambitny, ale także atrakcyjny dla masowego widza. Impreza potrwa od 12 do 20 lipca w różnych miejscach Sopotu, m.in. Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże, PGS czy Multikinie. Ceny biletów kosztują od 12 zł za pojedynczy seans do 185 zł za karnet na całość.



- Sopot Film Festival to letni festiwal, impreza otwarta, niebranżowa - mówi Anna Kądziela-Grubman, dyrektor programowy festiwalu. - Nie ma pokazów zamkniętych, spotkań branżowych. Filmy i ich twórcy są dla całej publiczności. I to czuć, bo spotkania cieszą się ogromnym zainteresowaniem, a atmosfera jest fantastyczna.

Spotkania z artystami poprowadzi w tym roku Łukasz Maciejewski, jeden z najlepszych polskich krytyków oraz dziennikarka Magdalena Felis. Wśród gości znajdziemy przede wszystkim trójkę reżyserów, których filmy zostały nominowane do konkursu: Bartosza Warwasa (autor "Jaskółki"), Krzysztofa Skoniecznego ("Hardkor Disko") i Tomasza Wasilewskiego ("Płynące wieżowce"), a także Dorotę Kolak, znaną m.in. z "Chce się żyć" Macieja Pieprzycy. Konkurs główny Sopot Film Festival przeznaczony jest dla reżyserów posiadających na koncie maksymalnie dwa filmy długometrażowe.

- W konkursie "1-2" w tym roku mamy aż siedem debiutów - mówi Anna Kądziela-Grubman. - Poziom jest niezwykle wysoki i wyrównany. Jury czeka twardy orzech do zgryzienia. Wśród konkursowych filmów mamy m.in. międzynarodową premierę filmu "Hijo de Trauco" w reż. Alana Fischera z Chile, a także polską premierę filmu "Arwad" w reż. Same Najari i Dominique'a Chile.

W festiwalowym jury zasiądą operator Marcin Koszałka (autor m.in. zdjęć do "Pręgów" i "Rewersu"), muzyk freejazzowy Mikołaj Trzaska (autor muzyki do filmów Wojciecha Smarzowskiego m.in. "Domu złego", "Róży" czy "Drogówki"), wiceprezydent Sopotu i producent filmowy Joanna Cichocka-Gula oraz artysta sztuk wizualnych Maciej Szupica (autor wielu teledysków i filmów krótkometrażowych).

- Zgodnie z zasadą, w jury powinien zasiadać także laureat konkursu z zeszłego roku - tłumaczy Kądziela-Grubman. - Niestety w tym roku, z przyczyn organizacyjnych, zabraknie Carlosa Quinteli. Będziemy za to mogli obejrzeć jego film pt. "Basen".

Dwie polskie premiery zobaczymy także w sekcji Nowe Kino Fińskie. Będą to "Conversation Between Man" w reż. Jarmo Lampela i "Princess of Egypt" w reż. Jan Forsström.

- Po panoramach kina duńskiego i szwedzkiego przyszedł czas na Finlandię - śmieje się dyrektorka festiwalu. - Trzymamy się kryteriów geograficznych, żeby można było twórczość filmowców z tych krajów porównać. Kino fińskie jest mało popularne w Polsce, niewiele filmów się pojawia w kinach. Nie ma takich tradycji jak szwedzkie i duńskie. Ale szybko się rozwija i mamy w programie kilka świetnych, autorskich filmów, dzięki którym można poznać fińską mentalność i sposób życia.

Będzie można sobie także przypomnieć filmy głośnych ostatnio reżyserów. "W kręgu miłości" Felixa van Groeningena otarło się przecież o Oskara (zobaczymy także jego "Boso, ale na rowerze" i wcześniejsze filmy "Dni bez miłości" i "Steve+Sky"). Będzie też retrospektywa Małgośki Szumowskiej (m.in. "W imię" i "Sponsoring") oraz Spike'a Jonze'a ("Ona", "Adaptacja").

Warto też zwrócić uwagę na filmy dokumentalne, w szczególności "Dziennik z podróży" Piotra Stasika o fotografiku Tadeuszu Rolke oraz "Granatowy zeszyt" Nataszy Ziółkowskiej-Kurczuk o Witoldzie Lutosławskim. W programie znajdziemy też koncerty do filmów niemych w wykonaniu Marcina Maseckiego i Michała Jacaszka.

Filmy będą pokazywane m.in. w PGS, Scenie Teatralnej Teatru Wybrzeże i Multikinie. Zobacz szczegółowy program festiwalu.