"Sloborn" - niemiecki serial o zarazie kręcony w Trójmieście

15 czerwca 2021, 12:00
Tomasz Zacharczuk

Plażę w gdańskim Jelitkowie, Halę Targową w Gdyni czy wnętrza sopockiej willi będzie można zobaczyć w drugim sezonie niemieckiego serialu "Sloborn". Ekipa zdjęciowa w Trójmieście, ale także w Helu i Pucku, pracować będzie jeszcze do połowy lipca. To już kolejna wizyta zagranicznych filmowców nad polskim morzem. Jesienią 2019 r. niektóre sceny kręcono m.in. w Babich Dołach. Niemieccy widzowie stacji ZDF pierwszy sezon "Sloborn" obejrzeli w lipcu ubiegłego roku. Premiera nowej serii w 2022 r.



Apokaliptyczny serial, który powstał na zlecenie niemieckiej stacji ZDF, poniekąd wyprzedził rzeczywistość. Zdjęcia do produkcji opowiadającej o małej społeczności zamieszkującej wyspę na Morzu Północnym, którą atakuje śmiercionośny wirus, realizowane były bowiem tuż przed wybuchem prawdziwej pandemii. Jesienią 2019 r. ekipa zdjęciowa pracowała głównie w Pucku, ale okazjonalnie sceny kręcono także w Gdyni (m.in. w Babich Dołach czy na bulwarze, gdzie wybudowano nawet atrapę torpedowni), Sopocie, Gdańsku, a także w Jastarni czy pod Błądzikowem. Wszystkie te lokalizacje posłużyły filmowcom do stworzenia tytułowego serialowego miasteczka, którego mieszkańcy stanęli w obliczu zarazy.

Gdynianin o pracy statysty na planie "Sloborn"



Widok zamaskowanych twarzy czy ludzi poruszających się w specjalnych kombinezonach pod koniec 2019 r. raczej nie wzbudzał jeszcze obaw, jakie kilkanaście tygodni później towarzyszyły już nie tylko Polakom, ale i reszcie świata. Pandemia koronawirusa wybuchła wiosną 2020 r., gdy ekipa pod wodzą reżysera Christiana Alvarta pracowała już nad postprodukcją "Sloborn". Premierę serialu zresztą kilkukrotnie z tego powodu przesuwano. Ostatecznie widzowie w Niemczech obejrzeli pierwszy sezon latem ubiegłego roku. Kilka tygodni temu zagraniczni filmowcy ponownie zawitali nad polski Bałtyk.

Większość zdjęć do drugiej serii "Sloborn" powstaje w Pucku, ale ekipa zdjęciowa postanowiła ponownie wykorzystać także trójmiejskie plenery, co skwapliwie zauważyli sami mieszkańcy. Pod koniec maja wielu czytelników w naszym Raporcie donosiło o lądowaniu śmigłowca na plaży w Jelitkowie. Tak właśnie wyglądał jeden z dni zdjęciowych na planie niemieckiego serialu. Gdańska plaża to zresztą niejedyna lokalizacja, którą będzie można podpatrzeć w kontynuacji "Sloborn". Filmowców cały czas można spotkać w Sopocie, a w kolejnych dniach zaplanowano także zdjęcia na gdańskiej Olszynce czy w Hali Targowej w Gdyni. Ekipa zawita też na Półwyspie Helskim.

Trójmiejski akcent w "Sloborn" zapewniają też statyści, których obsługę kolejny raz zabezpieczyło Studio ABM Trójmiasto z siedzibą w Gdyni. Polscy epizodyści towarzyszą w ten sposób niemieckim gwiazdom małego ekranu na czele z Emily Kusche, Alexandrem Scheerem czy Adrianem Grunewaldem.

Powstająca seria jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z pierwszego sezonu liczącego osiem epizodów. Na tytułowej wyspie pozostała garstka mieszkańców, którzy muszą sobie radzić z dzikimi zwierzętami, szabrownikami czy tajemniczym człowiekiem zagrażającym ocalałym. Kontakt ze stałym lądem nie istnieje, prąd jest wyłączony, a zapasy żywności błyskawicznie się kurczą. Na wyspie wśród mieszkańców zawiązują się sojusze, ale również coraz częściej dochodzi do aktów agresji.

Reżyserem drugiego sezonu i zarazem scenarzystą (wraz z Arendem Remmersem) ponownie jest Christian Alvart, zaś za produkcję odpowiada Syrreal Entertainment w koprodukcji z ZDF. Za realizację zdjęć w Polsce odpowiada z kolei firma Tempus Film. Serial otrzymał też finansowe wsparcie z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Pierwszą serię z trójmiejskimi akcentami obejrzało za granicą ponad sześć milionów widzów. Premierę drugiego, 6-odcinkowego sezonu "Sloborn" zaplanowano w przyszłym roku.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (42)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.