Sopot Film Festival na finiszu. Nagrody i kapryśna pogoda

15 lipca 2016 (artykuł sprzed 4 lat)
Tomasz Zacharczuk

16. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Sopocie powoli dobiega końca. Choć ostatni festiwalowy klaps w niedzielę, to już poznaliśmy zwycięzcę tegorocznej edycji. Nagroda Główna powędrowała do Izraela za film "Barash". Na liście nagrodzonych tytułów nie brakuje też polskich akcentów.



Tegoroczna odsłona Sopot Film Festival okazała się rekordową pod kątem liczby zgłoszeń. Do organizatorów imprezy napłynęło ponad cztery i pół tysiąca filmów, które walczyły o uznanie i możliwość znalezienia się w wąskim gronie nominowanych. Ostatecznie w wyniku selekcji festiwalowe jury oceniało osiem filmów w kategorii "1-2", tyle samo w nowej sekcji filmów dokumentalnych, a publiczność wybierała swojego faworyta spośród 30 produkcji krótkometrażowych.

Rozdanie nagród w cieniu wodnego armagedonu

Deszczowa nawałnica, która przeszła w czwartkowe popołudnie i wieczór nad Trójmiastem, nie oszczędziła też organizatorów festiwalu (zobacz także: Bilans 14-godzinnej ulewy w Trójmieście). Planowane w Dworku Sierakowskich rozdanie nagród zostało przeniesione w dość ciasne i mało festiwalowe wnętrza klubokawiarni Dwie Zmiany. Odwołano również spektakl "Coś pięknego", który przygotował Sopocki Teatr Tańca.

- Wodny armagedon zmusił nas do tego, że po raz pierwszy musieliśmy przenieść się z przepięknych przestrzeni Dworku Sierakowskich do miejsca zamkniętego - tłumaczył dyrektor festiwalu, Michał Grubman. - Najważniejsze, że większość naszego festiwalowego harmonogramu udało się dotrzymać bez większych komplikacji.
Zmiana miejsca i konieczność adaptacji dość ograniczonych przestrzeni Dwóch Zmian wpłynęły na ekspresowe tempo rozdania nagród i pozbawiły uroczystość należnego splendoru. Z pogodą jednak nikt nie jest w stanie wygrać, zwłaszcza w takich okolicznościach, z którymi w ostatnich kilkudziesięciu godzinach przyszło się zmagać mieszkańcom Trójmiasta.

Dojrzewanie po izraelsku docenione przez jury

Główny konkurs Sopot Film Festival tradycyjnie dotyczył tzw. pierwszych i drugich filmów. Jednogłośnym zwycięzcą w oczach jury okazał się izraelski "Barash" reżyserki Michal Vinik. To opowieść o trudach dorastania w samym środku konserwatywnego izraelskiego społeczeństwa. Tytułowa bohaterka, wkraczając w świat narkotyków i seksu, próbuje odnaleźć własną tożsamość, która kontrastuje z poglądami środowiska, w jakim przyszło jej żyć.

- Byliśmy w naszych obradach i decyzjach bardzo zgodni. To, co nami kierowało przy wyborze wyróżnionych i zwycięzcy, to swego rodzaju więź i przekonanie, że tworzenie filmu to nie sztuka dla kilku wyselekcjonowanych osób, ale też dla szerszej publiczności, dla widza, który przychodzi do kina również po to, by znaleźć tam kawałek własnego życia - komentowała werdykt jury jego przewodnicząca, reżyserka Anna Kazejak.
Jury konkursu głównego doceniło też dwa inne obrazy. Wyróżnieniem za zdjęcia nagrodzono belgijsko-holenderską produkcję "Paradise Trips" za "pretensjonalność formy i wrażliwość ukierunkowaną na aktora".

Uznanie jurorów zyskał jeden z trzech polskich kandydatów do nagrody głównej - "Baby Bump" Kuby Czekaja. Twórcę filmu doceniono za "nieposkromioną reżyserską wyobraźnię w ukazaniu niedostępnego świata dojrzewającego nastolatka". Nagrodę odebrał odpowiedzialny za dźwięk w "Baby Bump" Radosław Ochnio.

Pająk niestraszny widzom

Nie był to jedyny polski akcent w kategorii pierwszych i drugich filmów. Swoją nagrodę przyznawała też publiczność Sopot Film Festiwalu. Statuetka powędrowała w ręce Marcina Koszałki za film "Czerwony pająk" - obraz inspirowany prawdziwą historią Karla Kota, seryjnego mordercy działającego w Krakowie w latach 60., znanego też jako "Wampir z Krakowa".

- Jestem absolutnie i nieprawdopodobnie zaskoczony. Nigdy bym się nie spodziewał, że nasz film dostanie jakąkolwiek nagrodę publiczności. Nazwałbym ten film trudnym i skomplikowanym dla wyprofilowanego widza, ale jak widać rzeczywistość potrafi zaskoczyć. Naprawdę ciężki szok - żartował odbierając nagrodę reżyser "Czerwonego pająka".
Dokumenty też docenione

O tym, że polska widownia szczególnie upodobała sobie rodzime tytuły podczas tegorocznej edycji Sopot Film Festival świadczy wybór laureata nagrody za najlepszy film krótkometrażowy. Spośród 15 animowanych i 15 fabularnych propozycji głosami publiczności zwyciężyła animacja Marty Magnuskiej "Ciało obce".

Wieczór rozdania nagród okazał się być szczęśliwy także dla filmowców z Niderlandów. Oprócz wyróżnionego w konkursie głównym "Paradise Trips", kolejna belgijsko-holenderska koprodukcja - "Sprawa rodzinna" - zasłużyła na uwagę jury. Film Toma Fassaerta nagrodzono za najlepszy pełnometrażowy dokument. Tę nagrodę przyznano po raz pierwszy w historii sopockiego festiwalu.

Gaba Kulka śpiewa słynny motyw z filmu "Dracula" Francisa Forda Coppoli:
Dźwięki z ekranu w wersji koncertowej

W roku przygotowano dla widzów ponad 120 projekcji filmowych w różnych częściach Sopotu. Było jednak nie tylko na co popatrzeć, ale i czego posłuchać, bo sopocka impreza tradycyjnie kładzie również nacisk nie tylko na obraz, ale i dźwięk. Wielu przyjemnych dla ucha melodii można było posłuchać podczas koncertu muzyki filmowej, podczas którego zaprezentowano utwory z filmów Romana Polańskiego, Darrena Aronofskiego i Francisa Forda Coppoli.

Także w tym przypadku plany organizatorów pokrzyżowała pogoda, a dokładniej niekorzystne prognozy, które zmusiły do przeniesienia koncertu z Teatru na Plaży pod zadaszone tarasy przy Parku Wodnym w Sopocie. Zamiast zapowiadanego deszczu tłumnie pojawili się za to melomani, którzy niemal w całości wypełnili przygotowane dla nich miejsca. W nagrodę dostali popis wirtuozerii w wykonaniu muzyków Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot, którym towarzyszyli m.in Olo Walicki i Gaba Kulka. Wokalistka zresztą zebrała tego wieczora największe brawa za wykonanie m.in. "I've Seen That Face Before" z filmu "Frantic" Romana Polańskiego czy kołysankę z "Dziecka Rosemary", którą artystka zaśpiewała z mało znanym tekstem Wojciecha Młynarskiego.

Ciekawym manewrem było włącznie do koncertu dj'a Michała Siwaka, który wykazał się chyba największą odwagą i zdolnością do eksperymentowania dźwiękami. Zwłaszcza w wydawałoby się karkołomnej, acz niezwykle udanej, przeróbce "Ride Of The Valkyries" Richarda Wagnera z "Czasu Apokalipsy". Szkoda jedynie, że nie pokuszono się o wspólną aranżację filharmoników z Siwakiem, ale niekończące się oklaski i owacje na stojąco po zakończeniu koncertu jednoznacznie pokazały, jak duże jest zapotrzebowanie w Trójmieście na tego rodzaju inicjatywy.

A to jeszcze nie koniec

Rozdane nagrody nie wieńczą jeszcze 16. edycji sopockiego festiwalu. W niedzielę w samo południe zaplanowano drugi spacer filmowy po Sopocie. W pierwszym uczestnicy poznali polskie produkcje przedstawiające realia PRL. Kolejna wędrówka upłynie pod hasłem "Kryminalny Sopot".

Do niedzieli na widzów czeka też spora porcja tytułów filmowych. W piątek o 17:15 w Państwowej Galerii Sztuki będzie można zobaczyć zwycięzcę tegorocznego festiwalu - "Barash". Tego samego dnia do obejrzenia też takie filmy jak "Młodość", "Syn Szawła" czy "Intruz". Dzień później zobaczymy m.in. "Głośniej od bomb", "Scenę ciszy" czy filmową opowieść o zespole Pussy Riot. Ostatni dzień festiwalu w Sopocie otworzą warsztaty dla dzieci pod hasłem "Filmowa zdrapka". Zwieńczeniem będą pokazy polskich filmów - "Moje córki krowy" i "Demon". Ostatni klaps na festiwalowym planie padnie po projekcji wyróżnionego przez jury "Paradise Trips".

Kadr z serialu "Krew z Krwi"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z filmu "Sztos"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z filmu "Kim jest ten człowiek"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z serialu "07 zgłoś się"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z serialu "Tulipan"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z serialu "07 zgłoś się"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z serialu "Podróż za jeden uśmiech"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z serialu "S.O.S."

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z filmu "Kochanie, chyba cię zabiłem"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z filmu "Słodko gorzki"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z filmu "Reich"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kadr z serialu "07 zgłoś się"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi Marcin Stępień i Michał Grubman dyrektor festiwalu

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Olo Walicki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Anna Kazejak

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Gaba Kulka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Goście

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Goście

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Polska Filharmonia Kameralna Sopot

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Anna Kazejak

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Polska Filharmonia Kameralna Sopot

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Goście

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Polska Filharmonia Kameralna Sopot

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi Marcin Stępień i Michał Grubman dyrektor festiwalu

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Polska Filharmonia Kameralna Sopot

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Magdalena Łazarkiewicz Scenarzystka

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Magdalena Cielecka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Wręczenie nagrody publiczności

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Polska Filharmonia Kameralna Sopot

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Nagroda publiczności

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Magdalena Chmielewska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Anna Kazejak

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Magdalena Łazarkiewicz - Scenarzystka

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Artur Jurek

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Radosław Ochnio i Anna Kazejak

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Arkadiusz Hronowski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Radosław Ochnio i Anna Kazejak

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Olo Walicki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Goście

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Oprawie wizualna VJ Rybskie

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Goście

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Olo Walicki

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Joanna Cichocka Gula - wiceprezydent Sopotu

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Plan Sopot festivalu

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Polska Filharmonia Kameralna Sopot

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Goście

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Gaba Kulka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Goście

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Goście

fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

DJ Michał Siwak

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

Kadr z filmu "Dziewczynka z Hotelu Excelsior" i niestniejące już Łazienki Północne

fot. Dominik Staniszewski

Kadr z filmu "Moje miejsca", w którym zagrał Grand Hotel

fot. Dominik Staniszewski

Grand Hotel

fot. Dominik Staniszewski

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

fot. Dominik Staniszewski

Grand Hotel oraz sopocka plaża były plenerami w filmie "Echo"

fot. Dominik Staniszewski

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

fot. Dominik Staniszewski

Kadr z filmu "Kobiela na plaży" w sopocką plażą w tle

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

Kadr z filmu "Kobiela na plaży"

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

Kadr z filmu "Penelopy, w którym zagrały wnętrza Grand Hotelu

fot. Dominik Staniszewski

fot. Dominik Staniszewski

fot. Dominik Staniszewski

Kadr z serialu "Podróż za jeden uśmiech", w którym swój epizod miało także miasto Sopot

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

Uczestnicy spaceru

fot. Dominik Staniszewski

Kadr z filmu "Sztos 2"

fot. Dominik Staniszewski

Kamienica, która wystąpiła w filmie "Sztos 2"

fot. Dominik Staniszewski

Budynek przy ul. Szopena 23, który był planem filmu "Drzwi w murze"

fot. Dominik Staniszewski