Stacja Deluxe zawiesza działalność

29 września 2017 (artykuł sprzed 2 lat)
Łukasz Stafiej

Popularna kluborestauracja z Wrzeszcza - Stacja Deluxe - zaprasza dziś na ostatnią imprezę. Lokal zmieni najemcę i prawdopodobnie w obecnej formie nie będzie dalej działać.



Stacja Deluxe została otwarta dwanaście lat temu. Lokal usytuowany w miejscu dawnej stacji benzynowej przy ul. Grunwaldzkiej 22 zobacz na mapie Gdańska (pod budynkiem nadal znajdują się zbiorniki na paliwo) szybko stał się jedną z najbardziej popularnych knajpek we Wrzeszczu.

Stali bywalcy cenili Stację za kameralną, wręcz domową atmosferę i bezpretensjonalny klimat. W ciągu dnia można było przekąsić proste jedzenie (popularne były szczególnie makarony), a wieczorem pobawić się przy niebanalnej, alternatywnej muzyce.

- To było jedno z pierwszych miejsc w Gdańsku, które oferowało śniadania - wspomina osoba, która była zaangażowana w powstawanie Stacji. - To miała być knajpa w stylu kluborestauracji, które znaliśmy z Berlina czy Warszawy. I chyba na początku nam to się udawało - była dobra muzyka i fajny, nietypowy design. To przyciągało ludzi.
Na przestrzeni lat Stacja miała trzech najemców. Obecny szefował tutaj od czterech lat. Właściciel budynku prowadzi teraz rozmowy z kolejnym najemcą. Jak się dowiedzieliśmy od osoby blisko związanej z lokalem, prawie na pewno lokal nie będzie dalej działał w obecnej formule. Obiekt czeka prawdopodobnie remont i zmiana profilu.

Starą Stację pożegnać będzie można w piątek na imprezie pod hasłem "Goodbye deluxe" Start o godz. 22. Zagra rezydent lokalu - DJ Pios. Dzień później odbędzie się jeszcze zamknięta impreza dla załogi i przyjaciół klubu.

Komentarz założyciela Stacji Deluxe Tomasza Wróblewskiego

Może gdyby przenieść Stację na ulicę Wajdeloty znów byłoby de Luxe? Nie wierzę, że Stacja tak po prostu zniknie, ale jeżeli w jej miejscu stanie apartamentowiec albo biurowiec, to prośba wielka do dewelopera: Zostawcie chociaż dystrybutor, ten żółty. Przyjechał z Holandii, znalazł go tam Tomek Krupiński, przyjaciel i najbardziej utalentowany projektant wnętrz, jakiego znam. Kiedy z jeszcze innym Tomkiem, Nadolnym, wymyśliliśmy, że zrujnowany CPN przy ruchliwej Grunwaldzkiej we Wrzeszcu stanie się knajpą, wybór twórcy wyglądu Stacji de Luxe był oczywisty. Bar w kształcie rury wydechowej, cygara czy sterowca (według niektórych gigantycznegoo wibratora), zachowany kanał warsztatowy (łącznie z odnalezionym kluczem francuskim), kanapy z samochodowych i autobusowych foteli - to wtedy, kilkanaście lat temu, była bardzo odważna inwestycja.

Ale kiedy już wszystko było gotowe, otworzyliśmy wielkie garażowe wrota i świat nas zobaczył, wiedziałem, że było warto. Tramwaje zatrzymywały się na wysokości Grunwaldzkiej 22, by zobaczyć całkiem nowy kawałek Wrzeszcza, Gdańska i Trójmiasta. Stacja chwyciła od razu, przyciągała tłumy, co bardzo nas cieszyło. I stworzyła całe stacyjne pokolenie, co cieszyło jeszcze bardziej. Siedemnastolatkowie, którzy po lekcjach lub zamiast nich wpadali na colę (naprawdę pierwsze piwo wypili po okazaniu dowodu), na naszych oczach dorastali, pobierali się, rodzili dzieci, robili karierę. Studenci bratali się z prawdziwymi wrzeszczakami, cudzoziemcy przyjeżdżali specjalnie do Stacji, już po zwiedzeniu starego Gdańska i rozrywkowego Sopotu. Byliśmy pośrodku i to w Stacji chyba dało się lubić.

Nie wierzę w pogrzeb Stacji, tak jak nie wierzę w śmierć Kiejsiego, kochanego Holendra, który wspaniałym bulgoczącym angielskim witał każdego; "hałaju", a potem wypijał kieliszek wiśniówki. Miał w Stacji swoje miejsce przy barze. Pewnego dnia, jak zawsze, pożegnał się ostatnią kolejką, wyszedł z niedłączną reklamówką, jeszcze po drobne zakupy do spożywczego obok, a potem wsiadł do zawsze tej samej taksówki i odjechał. I już nie wrócił. Ale Kejsi i pogrzeb? Nigdy nie uwierzę. Stacja też nie zniknęła. Jeszcze będzie de Luxe!


Przeczytaj również: Piętrowy autobus zaparkował w... klubie we Wrzeszczu >>>
Czy bywałeś w Stacji Deluxe?
14%

tak, to była moja ulubiona knajpa

18%

czasem, ale nie darzyłem tego miejsca szczególnym uczuciem

32%

byłem może raz albo dwa

36%

nie, nigdy tam nie byłem

zakończona

łącznie głosów: 1661