Deszczowe zamknięcie Ulicy Elektryków

27 września 2020, 9:35
Mateusz Groen

W sobotę odbył się oficjalny finał sezonu na Ulicy ElektrykówMapka. Choć pogoda była deszczowa i nie zachęcała do wyjścia z domu, wydarzenie przyciągnęło wierne grono fanów imprez na tym postoczniowym terenie.



Wydarzenie zapowiadaliśmy w naszym Kalendarzu imprez oraz cyklu Planuj tydzień - czytaj zawsze w czwartek o godz. 10

Ten sezon wakacyjny był wyjątkowy pod wieloma względami i pewnie zapamiętamy go na długo. Najpierw Ul. Elektryków oraz sąsiadujące z nimi przestrzenie, takie jak Plenum czy nowo powstała SCG Park, rozpoczęły działalność z opóźnieniem, potem funkcjonowały, ale z zachowaniem odpowiednich przepisów bezpieczeństwa. W tych warunkach udało się jednak zorganizować sporo wydarzeń kulturalno-rozrywkowych, m.in. koncerty na świeżym powietrzu, oraz uruchomić food hall W4 Food Sqat.

Oprócz tego podczas trzech miesięcy w industrialnych przestrzeniach odbyło się wiele wydarzeń tematycznych, jak choćby Bakalie i zlot barobusów czy Veganmania i Gdański Targ Roślinny oraz modna impreza dla młodzieży, czyli Hypemarket. Dodatkowo w tym roku pojawiła się nowa przestrzeń kulturalna - SCG Park, w której mogliśmy usłyszeć m.in. Bitaminę.

- To miejsce jest super. Byłam tu praktycznie co tydzień. Mam nadzieję, że za rok też się otworzy - powiedziała Marta, uczestniczka wydarzenia.
Lato już niestety za nami, a więc przyszła pora na tymczasowe wygaszenie działalności plenerowych przestrzeni na tym terenie. Wrócą, jeśli dobrze pójdzie, dopiero wiosną 2021 roku, ale w międzyczasie działać będą kluby B90 i Drizzly Grizzly.

W sobotę nawet deszcz i nadchodząca burza nie przeszkodziły w zabawie. Z uwagi na rozległość miejsca sezon na Elektryków został podsumowany w każdej przestrzeni w zupełnie innym stylu. B90 zmieniło się w pomorski salon ambientu, gdzie wystąpili Earth Trax/Bartosz Kruczyński, Michał Wolski i Dtekk. Plener 33 finiszował ze stałą ekipą rezydentów.

Koniec sezonu na Elektryków:

W4 Food Squat, a raczej mieszczące się w food hallu barobusy przez cały sezon zapewniały różnorodne jedzenie, dlatego w sobotę "przypomniały", że to "ostatnia szansa" na skosztowanie ich dań. Plenum natomiast podsumowało wakacje finisażem z zebranymi pracami artystów, m.in. Pauliny Jackowskiej, Martyny Wędzickiej, Filipa Popika, Jana Rośka, Michała Pećko, Jakuba Janika oraz Szymona Listewnika. Drizzly Grizzly zorganizowało "Szpulę", która przeniosła uczestników do lat 70. i 80. Niektóre osoby nawet swoim strojem starały się dopasować do muzyki sprzed kilku dekad.

Wstęp na finałową imprezę do godz. 21 był bezpłatny, a potem trzeba było już uiścić opłatę 10 zł lub 20 zł (dla tych najbardziej spóźnionych na wydarzenie).

Nadchodzące imprezy taneczne w Trójmieście


Finisz nie tylko na Elektryków



Dodatkowo w ten sam dzień zamknęła się również kolejna lubiana przestrzeń "pod chmurką" - położona po sąsiedzku 100cznia. Sami organizatorzy napisali w zapowiadanym przez siebie wydarzeniu:

- Ostatnie cztery miesiące to była ostra jazda bez trzymanki, ale udało nam się utrzymać na trasie i wygląda na to, że dotarliśmy do mety.
Zanim jednak zamknęli punkty z jedzeniem i alkoholem, odpalili ostatni raz głośniki, z których popłynęły dźwięki z konsolet dwóch didżejów.


Impreza to nie wszystko



Z uwagi na pandemię na ostatniej imprezie, tak jak podczas wszystkich poprzednich na Ulicy Elektryków, panowały zasady reżimu sanitarnego. Osoby zgromadzone w trosce o bezpieczeństwo były proszone m.in. o regularne dezynfekowanie dłoni przy pomocy płynów dezynfekujących dostępnych w wielu punktach oraz zachowanie dystansu społecznego.