Adam Marciniak o Arce Gdynia: Rachunek sumienia. Tylko cud może nas uratować

4 lipca 2020, 18:00
Jacek Główczyński

Arka Gdynia

- Zaangażowania nie brakowało. Natomiast, jeżeli chodzi o jakość, to nasza gra nie wyglądała dobrze - przyznał trener Ireneusz Mamrot po wyjazdowym remisie Arki Gdynia z Koroną Kielce 1:1. - Nie ma przypadku w tym, że jesteśmy na 3 miejscu od końca w tabeli. Trzeba zrobić rachunek sumienia, stanąć przed lustrem. Tak naprawdę tylko cud nas może uratować - dodał Adam Marciniak. Degradacja żółto-niebieskich może zostać przypieczętowana już 6 lipca, jeśli Wisła Płock nie przegra u siebie z Górnikiem Zabrze.



Korona Kielce - Arka Gdynia 1:1 - relacja, możliwość wystawienia ocen piłkarzom i trenerowi



Arka Gdynia robi rachunek sumienia



W trwającej od 3 do 6 lipca 34. kolejce ekstraklasy zapadają kolejne ważne rozstrzygnięcia w grupie spadkowej. Korona Kielce stała się towarzyszką niedoli ŁKS Łódź, który już wcześniej stracił szansę na uniknięcie degradacji. Natomiast do Rakowa Częstochowa i Górnika Zabrze, które to ekipy już wcześniej zapewniły sobie utrzymanie, dołączyły: Wisła Kraków i Zagłębie Lubin.

Ostatnią niewiadomą jest wynik rywalizacji między Arką Gdynia a Wisłą Płock. Obecnie te drużyny dzieli w tabeli 8 punktów. Aby żółto-niebiescy mieli jeszcze o co grać w 35. kolejce, w najbliższy poniedziałek Wisła musi przegrać u siebie z Górnikiem Zabrze. Każde inne rozstrzygnięcie degraduje ekipę Ireneusza Mamrota. A wszystko dlatego, że jego podopieczni zamiast wygrać w Kielcach, tylko zremisowali.

19 czerwca przedstawiliśmy symulacja wyników. Dwóch spadkowiczów już się potwierdziło. Czy będzie i trzeci trafnie wskazany?



- Tak wyglądamy przez cały sezon. Takich spotkań jak te, było w tym sezonie zdecydowanie za dużo. Nie ma przypadku w tym, że jesteśmy na 3 miejscu od końca w tabeli. Trzeba zrobić rachunek sumienia, stanąć przed lustrem i sobie powiedzieć, że po prostu w przekroju całego sezonu nie zasłużyliśmy na to, żeby się utrzymać. Co tutaj się czarować? - mówił Adam Marciniak przed kamerami Canal Plus Sport.
Raport z meczu Korona - Arka
Ile przebiegli piłkarze?

Arka Gdynia miała wygrać, a dała się zdominować



Arka w meczu z rywalem, który już był zdegradowany, po objęciu prowadzenia w 6. minucie, zamiast pójść za ciosem, oddała inicjatywę, a ponownie rzuciła się do walki, dopiero gdy doszło do wyrównania.

- Na pewno jestem zły na siebie i drużynę, bo nerwowo gramy, panikujemy, a sytuacje Korony były bardzo groźne. Dużo się dzieje poza boiskiem, trenerzy krzyczą, ale właśnie w takich momentach musimy być mądrzy, zagrać spokojniej - oceniał przed telewizyjną kamerą już w przerwie Michał Nalepa, strzelec gola z rzutu wolnego.

Arka Gdynia rozpoczyna budowę składu na nowy sezon. Pierwszy transfer



Podobne uwagi usłyszeli w szatni piłkarze od trenera Mamrota, ale obraz gry nie uległ zmianie.

- Mocno zwracałem uwagę w przerwie, że mieliśmy grać wysoko, tak jak ten mecz rozpoczęliśmy. Nie chcieliśmy się cofnąć, a daliśmy się jednak mimo wszystko zdominować. Graliśmy zbyt nisko i w zasadzie się tylko broniliśmy. Nie możemy się tylko bronić, trzeba się przy tej piłce utrzymywać. Zaangażowania nie brakowało. Natomiast nie ma co tutaj ukrywać, że jeżeli chodzi o jakość, to nasza gra nie wyglądała dobrze i trzeba to sobie uczciwie powiedzieć. Jakiekolwiek nasze sytuacje stworzyliśmy dopiero w końcówce. To były dwie bardzo dobre okazje, ale stanowczo były zbyt późno - dodał trener Arki w Canal Plus Sport.

Arka Gdynia czeka na cud



Jeśli nawet w poniedziałek Wisła przegra z Górnikiem, to potem zespół z Płocka musiałby doznać jeszcze trzech porażek, a Arka wygrać trzy pozostałe mecze. To jedyny wariant, który zapewnia pozostanie żółto-niebieskich w ekstraklasie.

Michał Kołakowski nowym prezesem Arki Gdynia



- Została tylko matematyka. Trzeba być realistą. Tak naprawdę tylko cud nas może uratować. Nawet jak tych szans nie będzie, to będziemy walczyć o honor, o zwycięstwo, Tutaj się nic nie zmieni. Napastnik strzelający 10 goli, to kilka punktów w tabeli więcej, ale też trzeba być szczerym. Nie tylko napastnicy zawiedli. Myślę, że zawodników, którzy zagrali na swoim poziomie, czy poziomie odpowiednim dla ekstraklasy, można by policzyć na palcach jednej ręki, a może i nie... Nie ma co tutaj opowiadać bajek - przyznał Marciniak przed telewizyjną kamerą.

Zawodnicy Arki Gdynia lub ich... głowy do wymiany



Ireneusz Mamrot nie zgadza się, że głównym problemem Arki jest brak liderów. Szkoleniowiec na przykład w tym względzie wysoko ocenia postawę Pavelsa Steinborsa i Michała Nalepy. Jego zdaniem są dwa wiodące czynniki, które nie pozwalają drużynie odnosić sukcesów.

Michał Globisz odszedł z Arki Gdynia. Mówi, dlaczego i od kiedy źle się dzieje



- Zespół nie złapał serii zwycięstw i tego brakuje. Myślę, że podłoże jest mocno w głowie. Co prawda w tym momencie rozgrywek nie można mówić o dużej presji, bo ta sytuacja jest trudna i można tylko zyskać, ale końcówka pokazała, że drużyna zareagowała dopiero wówczas, kiedy by remis, który tak naprawdę oznacza dla nas porażkę. Wydaje mi się, że za mało zawodników bierze na siebie odpowiedzialność, żeby się przy piłce utrzymać, pokazać do grania. To rozkłada się na kilku, a powinien w tym uczestniczyć cały zespół. Więcej zawodników musi być aktywniejszych w grze ofensywnej - diagnozuje trener Mamrot, który gdy 8 kolejek temu przychodził do Arki, otrzymał gwarancje pracy na kolejny sezon bez względu na to, czy uda się uratować ekstraklasę, czy też nie.

Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
ARKA Gdynia 3:2 ŁKS Łódź
11 lipca 2020, godz. 15:00

Tak typowano 270 typowań

80% ARKA Gdynia
9% REMIS
11% ŁKS Łódź


Tabela po 34 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa

Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 34 20 5 9 67:33 65
2 Piast Gliwice 34 17 6 11 38:30 57
3 Lech Poznań 34 15 12 7 61:32 57
4 Śląsk Wrocław 34 14 11 9 47:40 53
5 Cracovia 34 16 4 14 47:35 52
6 LECHIA GDAŃSK 34 14 10 10 44:46 52
7 Jagiellonia Białystok 34 13 10 11 46:44 49
8 Pogoń Szczecin 34 12 11 11 32:36 47
9 Raków Częstochowa 34 15 5 14 46:48 50
10 Górnik Zabrze 34 12 11 11 45:43 47
11 Zagłębie Lubin 34 13 8 13 56:51 47
12 Wisła Płock 34 12 9 13 40:51 45
13 Wisła Kraków 34 13 5 16 42:51 44
14 ARKA GDYNIA 34 8 10 16 34:53 34
15 Korona Kielce 34 8 7 19 25:44 31
16 ŁKS Łódź 34 5 6 23 28:61 21

W sezonie zasadniczym każdy zagra z każdym mecz i rewanż. Po 30 kolejkach nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową, a w każdej zagra po 8 drużyn. Wszystkie punkty zostaną zaliczone, a w drugiej fazie w obu grupach każdy zagra z każdym, ale już bez rewanżów.
Z ekstraklasy zdegradowane zostaną 3 ostatnie drużyny. Mistrz Polski zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, a dwie kolejne drużyny w eliminacjach Ligi Europy.

Tabela wprowadzona: 2020-07-06
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 34 kolejki

Grupa mistrzowska
LECHIA GDAŃSK - Cracovia 0:3 (0:0)
Lech Poznań - Legia Warszawa 2:1 (2:0)
Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 2:2 (2:0)
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)
Grupa spadkowa
Korona Kielce - ARKA GDYNIA 1:1 (0:1)
ŁKS Łódź - Wisła Kraków 1:2 (1:1)
Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin 1:2 (0:2)
Wisła Płock - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)