Arka Gdynia - GKS Tychy. By nie "gotowały" się głowy. Powtórka sprzed 6 lat?

11 września 2021, 12:40
Jacek Główczyński

Arka Gdynia

Konrad Jałocha, były golkiper Arki Gdynia, obecnie w bramce GKS Tychy, w poprzednim sezonie nie puścił gola w obu meczach z żółto-niebieskimi. Czy skapituluje 12 września? Więcej zdjęć (1)

Konrad Jałocha, były golkiper Arki Gdynia, obecnie w bramce GKS Tychy, w poprzednim sezonie nie puścił gola w obu meczach z żółto-niebieskimi. Czy skapituluje 12 września?

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Konrad Jałocha, były golkiper Arki Gdynia, obecnie w bramce GKS Tychy, w poprzednim sezonie nie puścił gola w obu meczach z żółto-niebieskimi. Czy skapituluje 12 września?

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Mecz Arka Gdynia - GKS Tychy, który rozpocznie się w niedzielę, 12 września o godzinie 12:40, niektórzy tytułują, jaką rywalizację najbardziej rozczarowanych zespołów w tym sezonie w Fortuna 1. Liga. Z takim stwierdzeniem nie zgadza się Dariusz Marzec. - Głowy się "gotują", a sezon dopiero się zaczął - przypomina szkoleniowiec. Od siebie dodajmy, że żółto-niebiescy po raz skutecznie walczyli o ekstraklasę, to właśnie od 8. kolejki złapali serię wygranych, która wyniosła ich z 11. miejsca na pozycję wicelidera. Czy będzie powtórka sprzed 6 lat?



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - I liga
12 września 2021, godz. 12:40

Tak typowano 288 typowań

81% ARKA Gdynia
12% REMIS
7% GKS Tychy


Najbardziej rozczarowani w Fortuna 1. Liga?



GKS Tychy zajął 3., a Arka Gdynia 4. miejsce w poprzednim sezonie zasadniczym Fortuna 1. Liga. Obie zespoły znalazły się zatem tuż za progiem, który oznaczał bezpośredni awans do ekstraklasy. Natomiast w pierwszej rundzie baraży niespodziewanie przegrały już w pierwszej rundzie.

Przeczytaj o bólu głowy, który cieszy trenera Arki Gdynia i zagłosuj



Dlatego przed rozpoczęciem obecnych rozgrywek w ciemno obstawiano te ekipy wśród faworytów do awansu. Z obu klubów także płynęły jasne deklaracje w tym względzie. Skoro zatem obecnie Arka jest w tabeli 6., a GKS 11., choć też mają po jednym zaległym meczu, to niektórzy ich niedzielne starcie określają jako spotkanie najbardziej rozczarowanych zespołów.

Głowy się "gotują"



Z takim postawieniem sprawy nie zgadza się Dariusz Marzec.

- Głowy się "gotują", a sezon dopiero się zaczął. Oczywiści każdy, by chciał, najlepiej nie stracić żadnego punktu - przypomina szkoleniowiec.

Choroby trapią Arkę Gdynia



Ponadto odwołuje się do swojej pracy, którą zakończył awansem do ekstraklasy w 2020 roku, by pokazać, że nie najlepszy początek można przekuć także w sukces.

- Pracę w Stali Mielec rozpocząłem od gubienia punktów. W pierwszych 6 meczach miałem słaby stosunek, bo połowę przegrałem, jeden zremisowałem i 2 wygrałem. Ale później maszyna ruszyła - dodaje Marzec.

Powtórka sprzed 6 lat?



Arka Gdynia ma zresztą podobne doświadczenia. By je przypomnieć, sięgnęliśmy do sezonu 2015/16, czyli jak na razie ostatniego, który zakończył się zdobycie awansu do ekstraklasy. Pamiętacie, na którym miejscu byli żółto-niebiescy wówczas po 7 kolejkach?

2 zwycięstwa, 3 remisy, 2 porażki oraz 9 punktów przy bilansie bramkowym 9:10 wystarczało Arce 6 września 2015 roku do 11. pozycji w I lidze. Starta do lidera, którym był Chrobry Głogów, wynosiła 5 punktów, i taka też była przewagą nad ostatnia drużyną - Rozwojem Katowice.

Arka Gdynia sezon 2015/16 - komplet relacji i wyników meczów



Ale to wówczas podopieczni Grzegorza Nicińskiego złapali serię, która wyniosła ich do czołówki. W pięciu kolejnych meczach gdyńska drużyna odniosła 4 zwycięstwa i 1 mecz zremisowała. Efekt - po 12 kolejkach Arka była wiceliderem ze stratą 1 punktu to prowadzącego Dolcana Ząbki.

Uniknąć błędów z poprzednich meczów z GKS Tychy



By zbudować podobną serię obecna Arka musi uniknąć błędów, które popełniła w meczach z GKS w poprzednim sezonie. Wówczas przegrała dwukrotnie, nie strzelając żadnego gola: u siebie 0:2 i na wyjeździe 0:1.

Arka Gdynia zorganizuje dodatkowy mecz ligowy. Kto wejdzie na niego za darmo?



- Respekt trzeba czuć przed każdym rywalem, bo gdy go nie ma, to się źle kończy. GKS to dobry przeciwnik. Lubi grać z kontry, ma dobre stałe fragmenty gry. I na to naprawdę musimy zwrócić uwagę, bo potrafimy "siedzieć" na połowie przeciwnika, a potem nadziewamy się na kontry. Pamiętam też mecz w Tychach, gdy byliśmy lepszą drużyną, ale co z tego, że ładnie graliśmy, skoro przegraliśmy? Dlatego teraz cały cza musimy być skoncentrowani, aby nic złego się nie przydarzyło i nie skończyć bez punktu. Podobała mi się reakcja zespołu po ostatniej wygranej z Odrą. Nie było euforii, a złość, że już tyle punktów głupio potraciliśmy. To pokazuje, że zespół jest skoncentrowany na celu, który ma do wykonania - ocenia Dariusz Marzec, trener Arki Gdynia.
Czy jego podopieczni znajdą wreszcie receptę na Konrada Jałochę, który we wspomnianym sezonie 2015/16, świętował z żółto-niebieskimi awans do ekstraklasy, a od 2018 roku broni bramki GKS Tychy?

Opinie wybrane


wszystkie opinie (44)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.