Arka Gdynia. Marcin Staniszewski: Dopóki piłka w grze, nikt nie odpuści

30 czerwca 2020, 19:00
Damian Konwent

Arka Gdynia

- Ucieszyłem się, że zagram, ale nie z tego, że kolega ma uraz. Takiego czegoś nie życzy się nawet najgorszemu wrogowi - mówi nam Marcin Staniszewski, który w obliczu kontuzji Pavelsa Steinborsa doczekał się debiutu w ekstraklasie i rozegrał w niej trzy kolejne mecze. Bramkarz Arki Gdynia zapisał na koncie zwycięstwo, remis oraz porażkę a Arka jest mocno zagrożona spadkiem z ekstraklasy. - Na pewno będziemy walczyli na 100 proc. do samego końca i nawet nie dopuszczamy myśli, że teraz ktoś odpuszcza. Dopóki piłka jest w grze, to będziemy wierzyli w utrzymanie - podkreśla 23-latek.



Michał Globisz odchodzi z Arki Gdynia. Mówi, dlaczego i od kiedy źle się dzieje



Damian Konwent: Ma pan za sobą długo wyczekiwany debiut i trzy występy w ekstraklasie. Czy przed spotkaniem z Koroną Kielce czuje się pan już pewniej, niż przed meczem z Wisłą Płock?

Marcin Staniszewski: Teraz już w każdym meczu czuję się pewnie. Dwa lata przygotowań sprawiły, że do kolejnych pojedynków przygotowuję się w spokoju. Cieszę się, że w końcu doczekałem się występu w ekstraklasie.

Kiedy dowiedział się pan, że stanie między słupkami w meczu z Wisłą Płock? Jak pan zareagował na decyzję trenera?

Pavels Steinbors nie trenował już na kilka dni przed meczem. Trenerzy czekali z decyzją do ostatniego momentu, czy będzie mógł zagrać. Dokładnie dzień przez spotkaniem trener Jarosław Krupski powiedział mi, że zagram i na spokojnie mam skupić się na tym, co muszę i pomógł chłopakom.

Marcus o historii i teraźniejszości Arki Gdynia



Remis, zwycięstwo i porażka. Jaką ocenę wystawi sobie pan za pierwsze występy?

Wychodzę z założenia, że najlepszy mecz jest dopiero przede mną. Myślę, że w Płocku zagrałem dobre spotkanie, bo to, co było do wybronienia, to złapałem, koledzy czuli się pewnie i mi również pomogli. Z Zagłębiem Lublin nie miałem za dużo pracy. Straciłem dwie bramki, ale pierwsza to "stadiony świata", a przy drugiej popełniłem błąd. Przegraliśmy z Rakowem Częstochowa i to nie był mój zły mecz, choć mogłem zachować się lepiej przy wszystkich golach.

Licznik występów Pavelsa Steinborsa wybijał już ponad 100 meczów i ciągle rósł. Nie obawiał się pan, że szansa debiutu nie nadejdzie? W szczególności, że Ireneusz Mamrot mianował Łotysza kapitanem.

Wiadomo, że Pavels to bramkarz wysokiej klasy i w każdym meczu się wyróżnia. Wynik ponad 100 spotkań z rzędu to kapitalny wynik, ale w końcu przyszła kolej na mnie.

Pojawiła się cicha radość, gdy dowiedział się pan o kontuzji Steinborsa?

Ucieszyłem się, że zagram, ale nie z tego, że kolega ma uraz. Takiego czegoś nie życzy się nawet najgorszemu wrogowi. Po prostu liczyłem, że będę mógł wskoczyć, gdy pojawią się nieoczekiwane okoliczności.

Oskar Zawada: Byliśmy ospali. Jakie były jeszcze inne przyczyny porażki Arki Gdynia z Rakowem Częstochowa?



Marcin Staniszewski

Marcin Staniszewski

Dane:

ur.:
1997-01-14
wzrost.:
188
waga.:
80
Ocena z sezonu:
3.46 (186 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Wykręcanemu rekordowi przyglądaliście się wraz z Kacprem Krzepiszem. Nie było żartów, że przez cały czas jesteście treningowymi zmiennikami dla Steinborsa?

Pavels to świetny bramkarz. Na treningach można wiele podpatrzeć i się nauczyć. Bardzo nam pomaga, dużo z nami rozmawia i uczy pewnych rzeczy. To jakby wzór do naśladowania. Z Kacprem byliśmy świadomi jego wyników i wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Trzeba było być jednak przygotowanym, bo jak widać szansa się pojawiła.

Ma pan innych idoli wśród bramkarzy? Na kim się pan wzoruje?

Jeszcze kiedyś lubiłem styl gry Ikera Casillasa, jednak obecnie moim numerem jeden jest Ederson. Ma ogromny spokój i świetnie gra nogami. To dziś jeden z kluczowych elementów w grze golkiperów, w którym przerasta nawet Manuela Neuera.

Raków Częstochowa - Arka Gdynia 3:2 - relacja live oraz wystawianie ocen piłkarzom i trenerowi



A nie uważa pan, że przez brak występów w Arce, stracił pan dwa ostatnie lata?

Wiadomo, że człowiek najbardziej zyskuje dzięki meczom i tak naprawdę wycinki treningów tego nie oddadzą. Byłem cierpliwy i powiedziałem, że będę na nich dawał z siebie wszystko i przyjdzie mój czas, dlatego starałem się poprawiać w każdym elemencie. Mecz to jednak mecz i cieszę się, że mogłem się w końcu pokazać.

Ta szansa przyszła późno, bo musiał pan na nią czekać dwa lata. Nie było myśli, żeby to rzucić, zmienić otoczenie albo chociaż odejść na wypożyczenie?

Po roku spędzonym w Arce chciałem iść na wypożyczenie, żeby zacząć grać. Wcześniej grywałem systematycznie. Trener Jacek Zieliński przekonywał jednak do pozostania i podjęliśmy decyzję o grze w pucharach. Czułem, że rozwijam się podczas treningów, ale w moim wieku to jednak mecze są najważniejsze. Powiedziałem sobie, że będę walczył o miejsce w składzie i nie będzie odpuszczania.

Fabian Serrarens: Mam wiele do udowodnienia



Za chwilę może okazać się, że Arka będzie w I lidze. Czy w przypadku degradacji myśli pan o pozostaniu w klubie i byciu "jedynką", czy dzięki ostatnim występ liczyłby pan na transfer z klubu ekstraklasy?

Na razie o tym nie myślę. Chcę się skupić na tym sezonie. Jeśli się zakończy, to będziemy analizowali co dalej. Wcześniej nie zamierzam zaprzątać sobie tym głowy.

Wiemy, że w walce o utrzymanie już nie wszystko zależy od was. Przed spotkaniem z Koroną Kielce jest nerwowo w szatni, czy jednak ze spokojem staracie się przyswajać tę sytuację?

Musimy robić swoje, czyli wygrywać. Będziemy walczyć w każdym meczu, ale też po cichu liczyli na potknięcia innych zespołów. Na pewno będziemy walczyli na 100 proc. do samego końca i nawet nie dopuszczamy myśli, że teraz ktoś odpuszcza. W szatni również dużo o tym rozmawiamy. Dopóki piłka jest w grze, to będziemy wierzyli w utrzymanie.

Symulacja wyników, którą opublikowaliśmy przed startem grupy spadkowej - awans na 14. miejsce i degradacja na 2 kolejki przed końcem sezonu



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Korona Kielce 1:1 ARKA Gdynia
3 lipca 2020, godz. 20:30

Tak typowano 249 typowań

36% Korona Kielce
19% REMIS
45% ARKA Gdynia