Arka Gdynia - Miedź Legnica. Kolejne zarażenia koronawirusem. Nowy członek RN

17 września 2020, 16:30
jag.
aktualizacja:14:06 (18 września 2020)

Arka Gdynia

Arka Gdynia może się spodziewać pierwszej mocnej weryfikacji umiejętności w tym sezonie. Przy ul. Olimpijskiej stawi się Miedź Legnica, która dwa sezony temu grała w ekstraklasie, a przed wakacjami awans przegrała dopiero w barażach. W dodatku gospodarze są niepewni swoich możliwości, gdyż ich funkcjonowanie w ostatnim tygodniu utrudnił koronawirus. Zarażonych jest już trzech piłkarzy i jeden członek sztabu szkoleniowego. Początek gry 18 września, w piątek o godzinie 17:40.



Aktualizacja, 18.09.2020, godz. 14:07

Wojciech Pertkiewicz został nowym członkiem Rady Nadzorczej Arka Gdynia SSA z ramienia akcjonariuszy mniejszościowych. Jak informowaliśmy w czerwcu, były prezes żółto-niebieskich nabył 1 procent akcji piłkarskiej spółki za 50 tys. zł.

Wcześniej do Rady Nadzorczej weszli: Jarosław Piechotka i Mateusz Więckowski z rekomendacji większościowego akcjonariusza, a zarazem obecnego prezesa klubu - Michała Kołakowskiego oraz Tomasz Chamera, reprezentujący Gdynię.

Kto objął pakiet nowych akcji Arki Gdynia?



Natomiast kolejne niezbyt dobre wieści napłynęły z drużyny Arki. Testy na COVID-19 przeprowadzone przed meczem z Miedzią wykazały dodatni wynik u dwóch piłkarzy i jednego członka sztabu szkoleniowego pierwszoligowca.

Cała trójka zakażonych została objęta kwarantanną i nie weźmie udział w spotkaniu, które rozpocznie się zgodnie z planem.

Czy tej broni Arka Gdynia użyje skutecznie także przeciwko Miedzi Legnica?



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - I liga
ARKA Gdynia 4:0 Miedź Legnica
18 września 2020, godz. 17:40
HIT

Tak typowano 301 typowań

76% ARKA Gdynia
17% REMIS
7% Miedź Legnica


6 zdobytych punktów i bramki 7:2. To jest obecny stan posiadania Arki Gdynia i Miedzi Legnica w Fortuna I liga. Jednak nie można powiedzieć, że obie drużyny tak samo wystartowało, gdyż żółto-niebiescy na te zdobycze potrzebowali jednego meczu mniej niż rywale. Zresztą Ireneusz Mamrot stara się obecnie nie patrzyć jeszcze w tabelę.

- Nie jest ona do końca wiarygodna, gdyż terminarz dla poszczególnych drużyn różnie się układa. Myślę, że do czołówki będzie należało naprawdę wiele zespołów. Nie skreślałbym drużyn, które gorzej wystartował. W poprzednim sezonie do końca o braże grały także te zespoły, które nie najlepiej wystartowały - przypomina szkoleniowiec żółto-niebieskich.

Siemaszko... Artur Siemaszko: Nie przyniosę wstydu nazwisku - wywiad



Nie ulega jednak wątpliwości, że Miedź wydaje się być najsilniejszym rywalem, z tych z którymi Arce przyszło się mierzyć na początku sezonu. Odżyją też wspomnienia rywalizacji z rozgrywek 2018/18 w ekstraklasie, kiedy gdynianie pokonali legniczan 4:0 i 2:0, a jeden mecz zremisowali 1:1.

Rywale przed wakacjami dopiero w barażach, przegrywając Radomiakiem 1:3 zaprzepaścili szanse na powrót do elity. Dlatego w piątek czeka miejscowych mocna weryfikacja umiejętności, a być może i jest to okazja do... rewanżu. Na rynku transferowym gdynianie przegrali rywalizację o Michała Bednarskiego. Napastnik z Polkowic przeniósł się do Legnicy.

- Miedź jest w stanie mocno powalczyć w tej lidze. To agresywna, dobrze przygotowana fizycznie drużyna. Zmieniła się opcja budowy zespołu, co widać po doborze zawodników pod względem nie tylko umiejętności, ale też charakterologicznym. Bednarski jest po kontuzji, zagrał dopiero 15 minut. Bardziej skupiłbym się na innych zawodnikach, takich jak: Kamil Zapolnik czy Szymon Matuszek. Grali oni w ekstraklasie, ale znają też realia I ligi. Nie ma co ukrywać, że pod kątem gry czy też personaliów - mecz z Miedzią może być taki, gdzie poprzeczka będzie zawieszona najwyżej jak dotychczas. My musimy zagrać dobry mecz i to jest dla nas najważniejsze - dodaje trener Arki.

Arka Gdynia wróciła do treningów. Piłkarze nie mogą korzystać z szatni



Forma, a w pewnym stopniu i skład gospodarzy, jest niewiadomą. Jeden z podstawowych piłkarzy został wyłączony z gry i treningów z powodu zakażenia koronowirusem. To z tego powodu drużyna nie pojechała na mecz poprzedniej kolejki do Łęcznej, a w ostatnim tygodniu trenowała według zasad reżimu sanitarnego. Jak informowaliśmy nie mogła korzystać nawet z szatni.

- Było to utrudnienie nie dlatego, że zawodnicy musieli przebierać się w domu, ale z uwagi na to, że w szatni funkcjonujemy jako grupa, tam piłkarze są razem, tworzą atmosferę. W ostatnich dniach tego brakowało, gdyż praktycznie spotykaliśmy się bezpośrednio na boisku. Z drugiej strony trzeba się cieszyć, że w ogóle mogliśmy trenować. Wiemy, w jakich czasach żyjemy, jaka jest sytuacja. Dlatego nie narzekamy. Uważam, że od strony sportowej jesteśmy przygotowani do meczu tak jak zawsze. Z co najmniej jednego zawodnika nie możemy korzystać, ale mam nadzieję, że na tym się to zakończy. Obecnie wszyscy pozostali wyglądają dobrze, nie ma jakichkolwiek objawów przeziębienia i liczymy na to, że tak pozostanie - deklaruje Ireneusz Mamrot.
Nic nie zmienia się, jeśli chodzi o dostępność do meczu publiczności. Na Stadionie Miejskim do dyspozycji kibiców będzie około 3,5 tysiąca miejsc. Bilety można nabywać w przedsprzedaży.

COVID-19 zatrzymał Arkę Gdynia przed Górnikiem Łęczna. Fotel lidera oddany



Ceny biletów na mecze Arki w sezonie 2020/21

bilet Arka Gdynia

bilet Arka Gdynia

jag.