Arka Gdynia takiego meczu jeszcze nie miała. Największe powroty XXI wieku

31 maja 2021, 15:30
dak.

Arka Gdynia

Spotkanie z Koroną Kielce nie było pierwszym Arki Gdynia w tym sezonie, gdy piłkarze pokazali charakter. Nieco ponad miesiąc wcześniej potrafili wygrać z Zagłębiem Sosnowiec, mimo że przegrywali 0:2. Więcej zdjęć (1)

Spotkanie z Koroną Kielce nie było pierwszym Arki Gdynia w tym sezonie, gdy piłkarze pokazali charakter. Nieco ponad miesiąc wcześniej potrafili wygrać z Zagłębiem Sosnowiec, mimo że przegrywali 0:2.

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Spotkanie z Koroną Kielce nie było pierwszym Arki Gdynia w tym sezonie, gdy piłkarze pokazali charakter. Nieco ponad miesiąc wcześniej potrafili wygrać z Zagłębiem Sosnowiec, mimo że przegrywali 0:2.

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

W całym XXI wieku Arka Gdynia jeszcze nigdy nie zdołała odrobić trzybramkowej straty. Co prawda było pięć meczów, w których trzy gole zapewniały nawet zwycięstwo żółto-niebieskim po odwróceniu losów spotkania, ale to ostatnie z Koroną Kielce szczególnie zapisało się w historii klubu.



Adam Deja o remisie z Koroną Kielce: Czujemy niedosyt. Przeczytaj pomeczowe wypowiedzi



Arka Gdynia nigdy wcześniej w XXI wieku nie zdołała odrobić trzech bramek. Ostatni mecz z Koroną Kielce zapisał się więc na kartach historii. W 13 minut żółto-niebiescy ze stanu 0:3 doprowadzili do 3:3.

Takie spotkania zawsze podobudowują sportowców. Zwłaszcza, jeśli grają o najwyższe cele, a takim dla podopiecznych Dariusza Marca bez wątpienia jest awans do ekstraklasy. A przecież nie tak dawno piłkarze pokazali charakter także w starciu z Zagłębiem Sosnowiec. Nieco ponad temu odrobili stratę, ale wówczas trzy gole zapewniły żółto-niebieskim zwycięstwo 3:2. I choćby z tego powodu obecny sezon można zaliczyć do wyjątkowych.

Korona Kielce - Arka Gdynia 3:3. Przeczytaj relację, wystaw oceny piłkarzom i trenerowi



Jednak podobnych przykładów w ostatnim 20-leciu jest więcej. Przed rokiem arkowcy w takim samym stosunku pokonali Raków Częstochowa. Wówczas to przegrywali 0:2 w 39. minucie. Przemiana nastąpiła w przerwie, a sygnał do ataku w 72. minucie dał Mateusz Młyński. Emocje trwały do samego końca, gdyż bramkę wyrównującą przed samym końcem regulaminowego czasu zdobył Marko Vejinović. Jednak to Nemanja Mihajlović zapewnił zwycięstwo w samej końcówce.



Kibice dobrze pamiętają również spotkanie z sezonu 2017/18. Arkowcy w wielkim stylu awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski po zwycięstwie ze Śląskiem Wrocław. Wtedy również przegrywali 0:2 do przerwy. Wszystko zmieniło się w drugiej połowie, w której gdynianie doprowadzili do wyrównania i ostatecznie do dogrywki. W niej szczęśliwe trafienia zaliczyli: Yannick Sambea Kakoko i Rafał Siemaszko.

Jarosław Kotas: Walka o awans jak wodowanie. Przeczytaj opinię byłego piłkarza i trenera żółto-niebieskich



Podobnego wyczynu Arka dokonała także w sezonie 2015/16, po którym awansowała do ekstraklasy. Wówczas losy spotkania w starciu z Dolcanem Ząbki. Rywale prowadzili prowadzili 2:0 w 24. minucie po golach Marcina Krzywickiego. Jeszcze przez przerwą udało się złapać kontakt dzięki trafieniu Michała Nalepy. W drugiej połowie po bramce dołożyli jeszcze: Antoni Łukasiewicz i Rafał Siemaszko.

Prawdziwy rollercoaster został rozegrany natomiast w sezonie 2007/08. W starciu z Podbeskidziem Bielsko-Biała żółto-niebiescy przegrywali 1:2 jeszcze w 92. minucie. Wówczas kapitalną przewrotką wyrównanie zdobył Bartosz Karwan. W ostatniej akcji meczu piłkę ręką w polu karnym zagrał Mike Mouzie, a zwycięskiego gola na 3:2 z karnego strzelił Olgierd Moskalewicz.

Kacper Skóra na bocznym torze. Przeczytaj, dlaczego młodzieżowiec musi walczyć o skad



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - I liga
5 czerwca 2021, godz. 12:40
HIT

Tak typowano 252 typowania

62% ARKA Gdynia
23% REMIS
15% Radomiak

dak.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (52)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.