stat

Artur Sobiech o odejściu z Lechii Gdańsk: Transfer? Na razie to spekulacje

23 czerwca 2019, 14:00
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

- Skupiam się tylko i wyłącznie na Lechii. Mam w Gdańsku kontrakt ważny jeszcze przez 2 lata. W kwestiach transferowych to wszystko na razie spekulacje. Nigdzie się nie wybieram. Nawet powiedziałem menedżerowi, aby tym nie zawracał mi głowy, jak nie ma konkretów - mówi nam Artur Sobiech, który łączony jest m.in. z ligą turecką. W koncepcji trenera Piotra Stokowca ten napastnik ma być ważnym ogniwem, gdy drużyna przechodzić będzie do ustawienia z dwoma piłkarzami w ataku.



Lechia Gdańsk - Chojniczanka Chojnice 1:1. Przeczytaj relację ze sparingu, zobacz zdjęcia i video



Jacek Główczyński: Czy może się pan skupić wyłącznie na treningach w Lechii, gdyż przy pańskim nazwisku pojawiają się różne przymiarki transferowe?

Artur Sobiech: Spokojnie. Skupiam się tylko i wyłącznie na Lechii. Mam w Gdańsku kontrakt ważny jeszcze przez 2 lata. W kwestiach transferowych to wszystko na razie spekulacje.

Menedżer na bieżąco przekazuje panu, z jakich kierunków jest zainteresowanie?

Nie. Nawet powiedziałem mu, aby tym nie zawracał mi głowy, jak nie ma konkretów.



Ile wart jest teraz Artur Sobiech?

Według transfermarkt 450 tys. euro.

To trochę mało. Za tyle Lechia chyba pana nie sprzeda?

Ja na razie nigdzie się nie wybieram. Jak podkreślam, mam ważny kontrakt.

Ale pewnie nie zaryzykowałby pan teraz stwierdzenia, że na pewno zostanie pan w Lechii na rundę jesienną?

Nie. Skupiam, aby jak najlepiej przygotować się do sezonu. Końcówka poprzedniego była dobra. Oby zdrowie dopisało, bo jakość w tej drużynie mamy.

Filozofia piłkarzy Lechii Gdańsk: Głowa w dół i praca. Przeczytaj wywiad z Danielem Łukasikiem



Artur Sobiech

Artur Sobiech

Dane:

ur.:
1990-06-12
wzrost.:
184
waga.:
75
Ocena z sezonu:
3.43 (3510 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Jak Lechia Gdańsk losowała w Lidze Europy? Oceń rywali



Jak pan zapatruje się na wyniki losowania eliminacji Ligi Europy i ewentualny pojedynek z Kamilem Wilczkiem?

Znam Kamile osobiście. Najprawdopodobniej zagramy właśnie z Broendby, choć oni jeszcze muszą przejść pierwszą rundę. A Inter Turku jest już w trakcie sezonu, a to uważam za lekką przewagę dla tego klubu. Jednak niezależnie, z którym z tych przeciwników zagramy, chcemy przejść dalej.

Wśród pięciu przeciwników, na których mogła trafić Lechia, był też Eintracht Frankfurt. Ucieszył się pan, czy jednak powiedział szkoda, że nie trafiliście na tego rywala?

Znam tamtejszy stadion, wiem na co ich stać. W ostatniej edycji Ligi Europy odpadli dopiero w półfinale z Chelsea. Byłby to dla nas bardzo wymagający przeciwnik, ale z perspektywy kibica na pewno bardzo atrakcyjny. Uważam, że trafiliśmy na takiego rywala, którego przejdziemy.

Lechia Gdańsk otwiera się na kobiety. Gdzie na mecz w weekend?



Jak przebiegają przygotowania do nowego sezonu?

Zasuwamy ciężko. 10 dni solidnej pracy już za nami. Jesteśmy gotowi, aby dobrze przepracować okres przygotowawczym i w jaki najwyższej formie rozpocząć sezon. Jeszcze dwa obozy przed nami. Na pierwszy mecz na pewno będziemy gotowi.

Sparing w tym okresie to pewnie przyjemność?

Dokładnie, można tak powiedzieć. Myślę, że ta gra przeciwko Chojniczance wyglądała nieźle. Utrzymywaliśmy się przy piłce, mieliśmy kilka sytuacji. Zabrakło wykończenia, ale na to przyjdzie czas. Na razie pracujemy nad czym innym.

Wielu kibiców patrząc na skład zapewne powiedziało: "wreszcie Lechia zagrała dwoma napastnikami"...

Trenujemy taki wariant. Musimy być gotowi na różne rozwiązania, zarówno z jednym, czy dwoma napastnikami, a czasami i trójką w ataku.

Jak współpracowało się panu w ataku z Flavio Paixao?

Dobrze. Myślę, że kilka niezłych akcji rozegraliśmy, w których wypuszczaliśmy się w "uliczki", czy utrzymywaliśmy się przy piłce pod bramką rywali. Z każdym meczem powinno być co raz lepiej, gdyż teraz spróbowaliśmy to po raz pierwszy. Jesteśmy na początku drogi gry 4-4-2.

Piłkarska Liga Finansowa. Które miejsce dla Lechii Gdańsk?