Woźniak i Mazurkiewicz, byli trenerzy Lechii w sztabie kadry

23 lipca 2018 (artykuł sprzed 2 lat)
Rafał Sumowski

Lechia Gdańsk

Andrzej Woźniak i Tomasz Mazurkiewicz znaleźli się w sztabie trenerskim reprezentacji Polski. Jerzy Brzęczek zaufał swoim współpracownikom z czasów pracy w Lechii Gdańsk. Emocje budzi zatrudnienia szkoleniowca bramkarzy, w przeszłości skazanego za udział w aferze korupcyjnej. - Przyznał się do zarzutów i poniósł konsekwencje. Ja wierzę w jego umiejętności - mówi nowy selekcjoner. - Jest pełnoprawnym członkiem sztabu. Przyszłość pokaże, że to była słuszna decyzja - dodaje prezes PZPN, Zbigniew Boniek.



TUTAJ PISALIŚMY O WYBORZE JERZEGO BRZĘCZKA NA SELEKCJONERA REPREZENTACJI POLSKI

Jerzy Brzęczek przedstawił w poniedziałek skład sztabu szkoleniowego, z którym będzie współpracował prowadząc piłkarską reprezentację Polski. Znaleźli się w nim m.in.: Tomasz Mazurkiewicz, który będzie asystentem selekcjonera oraz Andrzej Woźniak w roli trenera bramkarzy.

Z jednym i drugim Brzęczek współpracował już w Lechii Gdańsk, którą prowadził od 17 listopada 2014 roku do 1 września 2015 roku. Do Gdańska przyszedł razem z Mazurkiewiczem. Natomiast Woźniaka, który pracował w Lechii od połowy 2015 roku, zastał na miejscu.

Gdy szkoleniowiec pożegnał się z biało-zielonymi, Mazurkiewicz odszedł razem z nim, zaś Woźniak pracował w klubie jeszcze za kadencji Piotra Nowaka, a następnie Adama Owena. Pożegnał się z Gdańskiem wraz z przyjściem Piotra Stokowca, który zastąpił go Jarosławem Bako.

Przypomnijmy, że Andrzej Woźniak w 2008 roku został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne pod zarzutem korupcji, w okresie pracy w Koronie. Przyznał się do stawianych mu zarzutów i we wrześniu 2009 roku został skazany na karę 2,5 lat więzienia w zawieszeniu na 3 lata, grzywnę 30 tys. zł oraz roczny zakaz pracy w profesjonalnym sporcie przez okres jednego roku. Osobną karę nałożył na szkoleniowca Polski Związek Piłki Nożnej, który zakazał mu wykonywania zawodu na 5 lat i dorzucił 10 tys. zł grzywny. Pytania o jego przeszłość budziły sporo emocji, gdy zatrudniano go w Gdańsku.

- Zatrudniając Andrzeja, patrzymy przede wszystkim na jego fachowość. Każdemu należy się druga szansa, nie można wyrzucać człowieka poza margines. Pracował gdzieś, gdzie były inne struktury, gdzie dopuszczono się pewnych rzeczy. Odcierpiał jednak karę za błędy, które niekoniecznie wynikały bezpośrednio z jego postawy - mówił nam wówczas Marek Jóźwiak pracujący w Lechii w roli menedżera.
CZYTAJ WIĘCEJ O PRZESZŁOŚCI ANDRZEJA WOŹNIAKA

W podobnym tonie wypowiada się obecnie Brzęczek, który podczas swojej pierwszej konferencji w nowej roli, nie uniknął pytań o przeszłość trenera bramkarzy.

- Jak każdy człowiek popełnił błąd, do którego się przyznał. Poniósł i moim zdaniem niesłusznie, nadal ponosi konsekwencje tej sprawy. Ja wierzę w jego umiejętności. Jestem przekonany, że jego motywacja do pracy z naszymi bramkarzami, którzy należą do najlepszych w Europie, da im nowe impulsy. Będzie ważną postacią w moim sztabie - mówi nowy selekcjoner.
Wtóruje mu Zbigniew Boniek, który postanowił podpisać się pod propozycją Brzęczka, mimo głośnym zastrzeżeń z różnych stron piłkarskiego środowiska.

- Niektórym taki wybór może się nie podobać i każdy ma prawo to krytykować. Sam miałem pewne obawy, ale nigdy nie kryłem się za sztywnym moralizmem. Popełnił błędy, za które dobrowolnie poddał się karze. Wrócił do normalnego życia. Ktoś kiedyś powiedział, że jeden nawrócony jest wart więcej niż stu sprawiedliwych. Klepnąłem propozycję selekcjonera i jestem z nim zgodny. Andrzej Woźniak jest pełnoprawnym członkiem sztabu. Przyszłość pokaże, że to była słuszna decyzja - twierdzi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
LECHIA Gdańsk 1:1 Śląsk Wrocław
27 lipca 2018, godz. 18:00
GdańskPokoleń Lechii Gdańsk 1
HIT

Tak typowano 472 typowania

69% LECHIA Gdańsk
19% REMIS
12% Śląsk Wrocław