stat

Co zmienia przerwa ligowa w Lechii?

Sławomir Peszko wraca do gry

14 listopada 2017, 15:00
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

- Przerwa w rozgrywkach pozwoliła nam na zwiększenie jeszcze bardziej rywalizacji w drużynie. Do zajęć wracają kontuzjowani ostatnio piłkarze. Od tygodnia normalnie trenuje Sławomir Peszko. Na najbliższym meczu z Wisłą Płock bądź najpóźniej w kolejnym już na niego możemy liczyć - mówi nam Maciej Kalkowski, który podobnie jak w październiku, także i teraz prowadzi treningi z piłkarzami Lechii Gdańsk pod nieobecność pierwszego szkoleniowca Adama Owena, który przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Walii.



SETNY MECZ PIŁKARZA TRÓJMIEJSKIEGO KLUBU W REPREZENTACJI POLSKI. NAJWIĘKSZY WKŁAD DO TEGO BILANSU LECHII GDAŃSK

Jacek Główczyński: Czy przerwa w rozgrywkach była na rękę Lechii czy wręcz przeciwnie?

Maciej Kalkowski: O ile po meczu z Koroną chcieliśmy grać na drugi dzień, by jak najszybciej zmazać plamę po 0:5, to po zwycięskich derbach wystarczyłoby nam tylko 3 dni na regeneracje sił i już mogłoby być następne spotkanie. Ale już wcześniej wiedzieliśmy, że ta przerwa będzie. Nic zatem nas nie zaskoczyła. Mamy plan, trenujemy i go realizujemy.

Co ma zmienić w Lechii przerwa na mecze reprezentacji?

Przerwa w rozgrywkach pozwoliła nam na zwiększenie jeszcze bardziej rywalizacji w drużynie. Do zajęć wracają kontuzjowani ostatnio piłkarze. Od tygodnia normalnie trenuje Sławomir Peszko. Na najbliższym meczu z Wisłą Płock bądź najpóźniej w kolejnym już na niego możemy liczyć. Nikt nie rezygnuje z walki o "11". Wszyscy dobrze trenują.

TAK RELACJONOWALIŚMY SPARING LECHII Z BAŁTYKIEM. TAKŻE FOTO I VIDEO

Jeśli chodzi o sprawy taktyczne. Stawiacie na ustawienie 1-4-2-3-1, do którego wróciliście na derby, czy był to tylko sposób na Arkę, a docelową strategią ma pozostać 1-3-4-3?

Ta zmiana była wynikiem naszych przemyśleń po przegranej z Koroną. Dlatego w Gdyni wyszliśmy do gry w ustawieniu na czterech obrońców. Ta taktyka się sprawdziła, ale nie jest powiedziane, że nie będziemy jeszcze grać z trzema defensorami.

W sobotę sparowaliście z Bałtykiem Gdynia. Jaki był powód zorganizowania gry z III-ligowcem?

Staraliśmy się wyrównać liczbę meczów poszczególnych piłkarzy. Wiadomo, że niektórzy nie grali w ekstraklasie, inni mieli mniej minut. Na tej podstawie decydowaliśmy kto ma zagrać 30, 60 bądź 90 minut lub też trzeba go zwolnić z tej gry.

Wygraliście 5:0, ale rozumiem, że nie z wyniku rozliczał pan przede wszystkim piłkarzy po tym sparingu?

Mieliśmy grać w piłkę, utrzymywać się przy niej, a przede wszystkim starać się wykorzystywać sytuacje, które stwarzamy, gdyż podczas meczów ligowych jest kłopot, by zamieniać te okazje na bramki. Bałtykowi strzeliliśmy 5 goli, ale też kilka innych szans zmarnowaliśmy.

PÓŁ GODZINY RAFAŁA WOLSKIEGO. REPREZENTACJA POLSKI PRZEGRAŁA Z MEKSYKIEM W GDAŃSKU: VIDEO, FOTO, RELACJA

Jakie były największe pozytywy tego sparingu?

Wszyscy dobrze się zaprezentowali. Podeszli na 100 procent do gry, byli zaangażowani. O to właśnie chodziło. Ponadto plusem była postawa młodzieży. Stanęła na wysokości zadania, mimo że było to dla niej duże przeżycie. I nie tylko chodzi o grę, ale już samo wejście do szatni. Nie wiedzieli jak się zachować, jak rozmawiać ze starszymi piłkarzami, ale ci ich fajnie przyjęli, czy dodali młodym otuchy.

16-latkowie: Marcin Wiśniewski i Jan Kopania to wyjątkowe perełki w Lechii, że to oni zagrali w seniorskim sparingu, czy były inne powody takiej decyzji?

Chcieliśmy w tym sparingu zobaczyć młodzież. Już w tygodniu poprzedzający tę grę trenowali z nami Rafał Kobryń i Miłosz Kałahur. Pewnie to oni, by wystąpili przeciwko Bałtykowi, ale w tym samym terminie był mecz juniorów starszy i pojechali właśnie na niego.

PAWEŁ STOLARSKI O: LECHII, DERBACH I MŁODZIEŻOWEJ REPREZENTACJI POLSKI

Wcześniej w sparingach seniorów grał inny junior Maciej Woźniak. Na seniorskim treningu pojawił się też Piotr Gryszkiewicz. Czy to oznacza, że młodzieży z gdańskiego klubu teraz bliżej do pierwszej drużyny niż jeszcze niedawno?

Myślę, że będą częściej z nami trenowali. Jest plan, żeby w każdym tygodniu 3-4 juniorów z nami trenowało. Ma obowiązywać system rotacyjny, by Adam Owen mógł przyjrzeć się najbardziej utalentowanym piłkarzom. Jednocześnie pokażemy, że trenerzy w akademii Lechii też dobrze pracują, że jest tam młodzież, na którą można postawić.

Miejsce w pierwszej drużynie na stałe będą musieli sobie wywalczyć, czy otrzymają coś na kredyt, na zachętę, dlatego że są młodzi i obiecujący?

Oczywiście nie ma tak, że ktoś jest stąd i tylko dlatego dostanie miejsce w seniorskim zespole. Jak wszyscy inni i młodzi muszą udowodnić, że są lepsi albo przynajmniej równorzędni dla tych zawodników, którzy są obecnie w kadrze Lechii. Jednak dla juniorów już sama możliwość trenowania z seniorami powinna się przekładać na to, że będą podnosić swoje umiejętności.

BOGUSŁAW KACZMAREK OCENIA DERBY I LECHIĘ

Typowanie meczu

18 listopada 2017 , godz. 20:30

Wartość: 3 pkt.

Wisła Płock

Tak dotychczas typowano:

475 typowań


Tabela po 15 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Górnik Zabrze 15 8 5 2 33:22 29
2 Legia Warszawa 15 9 1 5 19:14 28
3 Jagiellonia Białystok 15 7 5 3 21:19 26
4 Korona Kielce 15 7 4 4 25:15 25
5 Lech Poznań 15 6 6 3 24:14 24
6 Wisła Kraków 15 7 3 5 19:16 24
7 Zagłębie Lubin 15 6 5 4 22:17 23
8 Wisła Płock 15 6 2 7 18:20 20
9 Śląsk Wrocław 15 5 5 5 19:22 20
10 ARKA GDYNIA 15 4 7 4 15:16 19
11 Sandecja Nowy Sącz 15 4 5 6 14:18 17
12 LECHIA GDAŃSK 15 4 5 6 19:24 17
13 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 15 4 4 7 15:19 16
14 Cracovia 15 3 6 6 19:23 15
15 Piast Gliwice 15 3 4 8 16:25 13
16 Pogoń Szczecin 15 2 3 10 12:26 9

Tabela wprowadzona: 2017-11-05

terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 15 kolejki:

  • ARKA GDYNIA - LECHIA GDAŃSK 0:1 (0:0)
  • Korona Kielce - Śląsk Wrocław 3:0 (1:0)
  • Wisła Kraków - Sandecja Nowy Sącz 3:0 (1:0)
  • Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 1:2 (1:0)
  • Górnik Zabrze - Lech Poznań 3:1 (2:0)
  • Zagłębie Lubin - Cracovia 1:2 (1:1)
  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Piast Gliwice 2:1 (0:0)
  • Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 1:3 (0:1)