Czasu coraz mniej.

23 lipca 2001 (artykuł sprzed 20 lat)

SKS Stoczniowiec

Jedenaście dni pozostało do inauguracji sezonu w III i IV lidze piłkarskiej. To ligi, w których swoje zespoły ma Lechia Polonia. Czasu mało, a nikt z klubu nie kwapi się oficjalnie poinformować, na co mogą liczyć kibice. Znowu musieliśmy wyjść przed szereg.

Otóż pierwsza drużyna spółki, po powrocie ze zgrupowania, trenuje na stadionie Polonii. Usłyszeliśmy plotkę, że w rundzie jesiennej ma grać przy Traugutta, ale Kazimierz Domżalski, dyrektor MOSiR, oświadczył, iż nikt go o to nawet nie pytał. Poza tym spółka musiałaby uregulować stare należności (ponad 40 tys. zł).

Stanisław Stachura ma przygotować zespół do rozgrywek III ligi. W Brusach miał do dyspozycji 17 zawodników, ale tylko 8 z nich miesiąc temu spadało z II ligi (jeszcze Zezula jest w spółce). Resztę trzeba kupić lub wypożyczyć. Zrobić cokolwiek, aby tylko potwierdzić. No, chyba że okręg zbuntuje się i najpierw zażąda uregulowania długów spółki wobec niego.

Tadeusz Małolepszy pozornie - i też społecznie - pracuje z rezerwami, lecz w rzeczywistości z grona 14 piłkarzy, których zabrał na ostatni sparing z Olimpią Sztum, karty bodaj trójki należą do Lechii Polonii. Z tego co wiemy, OSP Lechia nie wypożyczy byłych podopiecznych Michała Globisza (rocznik 1982), bo wciąż wierzy, że Pomorski ZPN znajdzie mu miejsce w lidze wyższej niźli klasa B. Czyli spółka nie ma żadnych szans na skompletowanie rezerw!

Po cichu mówiło się, że sama Lechia mogłaby grać wyżej, gdyby któryś klub wycofał się np. z V ligi. Okręg po cichu wymusiłby fuzję z OSP i wszyscy byliby zadowoleni. Teraz furtkę rdzennym "biało-zielonym" otworzyli ludzie z PZPN, Eugeniusz Kolator, wiceprezes ds. organizacyjnych oraz Marcin Stefański, zastępca sekretarza generalnego. Wykładnia, którą otrzymaliśmy z Warszawy, w swej treści jest bardzo niejasna (choćby założenie, iż spółka odda III ligę do Polonii), lecz konkluzja jest oczywista - gdyby spółka zrezygnowała z IV ligi, okręg, za błogosławieństwem centrali, przeznaczyłby wolne miejsce dla OSP!!! Szkopuł w tym, że przy Traugutta usłyszeli: "Albo bierzecie wszystko z długami, albo nic." I tak powstał pat. Na zdrowy rozum, ktoś ze spółki natychmiast powinien przygotować odpowiednie pismo. W interesie wszystkich stron. Czasu jest bardzo mało!

Jeśli prawdą jest to, co pisał "PS" w swoim naszpikowanym nieaktualnościami skarbie kibica I i II ligi, Zagłębie Lubin powinno niebawem zapłacić 700 tys. zł za Marcina Kubsika. Ciekawe, skąd taka informacja, bo na pewno nie z umowy transferowej. Lubinianie kłócili się przecież o każdy grosz. No, chyba że mamy powtórkę z historii, czyli kalkę transferu Mariusza Piekarskiego z Gdańska do Lubina. Wtedy też inna była umowa i inna kwota. W każdym razie rozumiemy, że szykuje się w klubie przypływ gotówki. Za Dariusza Preisa skasował - jak informowaliśmy - SKS Polonia. 50 tys. zł za roczne wypożyczenie. Transfer definitywny ma wynieść tyle, ile rok temu wziął Jeziorak, czyli ok. 200 tys.

star.