Duży sukces trójboistki siłowej podczas mistrzostw świata

19 czerwca 2018 (artykuł sprzed 3 lat)
Marcin Dajos
Paulina Szymanel podczas wyciskania na ławeczce na mistrzostwach świata w Kandzie. Więcej zdjęć (2)

Paulina Szymanel podczas wyciskania na ławeczce na mistrzostwach świata w Kandzie.

fot. IPF

Paulina Szymanel podczas wyciskania na ławeczce na mistrzostwach świata w Kandzie.

fot. IPF

Paulina Szymanel wystartowała w wymarzonych mistrzostwach świata w trójboju siłowym i sięgnęła w kategorii juniorek po brązowy medal w wciskaniu leżąc. Ważącej 46 kg zawodniczce CrossFit Avanport udało się zaliczyć ciężar 65 kg. Ogólnie w trójboju uzbierała 287,5 kg, co dało jej 5. pozycję w klasyfikacji generalnej. - Nie wracam z pustymi rękami, choć wiem, że stać mnie na więcej - mówi Paulina.



Paulina Szymanel i jej trener Tadeusz Tessmer. Więcej zdjęć (2)

Paulina Szymanel i jej trener Tadeusz Tessmer.

fot. Facebook

Paulina Szymanel i jej trener Tadeusz Tessmer.

fot. Facebook

Mistrzostwa świata w trójboju siłowym odbyły się w Kanadzie. Reprezentantka Polski, pochodząca z Trójmiasta Paulina Szymanel na początku nie wiedziała, czy na nie pojedzie. Choć uzyskała kwalifikację w kategorii do 47 kg dzięki dobrym wynikom, to nie była gotowa na to od strony finansowej. Dzięki sponsorom oraz akcji crowdfundingowej udało się jej zebrać odpowiednie środki i polecieć do Ameryki Północnej.

POZNAJ PAULINĘ SZYMANEL, BOHATERKĘ CYKLU SPORT TALENT

Trójbój siłowy składa się oczywiście z trzech konkurencji. Pierwsza to przysiad ze sztangą na plecach. Podopieczna Tadeusza Tessmera od razu zaliczyła 100 kg, ale dzięki dwóm sędziom - jeden uznał próbę za nieudaną. Później Paulina wykonała przysiad ze 105 kg, ale tym razem nie zaliczyło jej tego podejść trzech sędziów. Reprezentantka Polski czuła się na tyle mocna, że podeszła w ostatniej próbie do 107,5 kg. Tym razem przysiad był zbyt płytki, więc to podejście także było nieudane.

Na ławce Paulina zaczęła spokojnie od 60 kg. Następnie przeszła na 65 kg. Podniesienie tego ciężaru oznaczało rekord Polski. Za pierwszym podejściem Paulina popełnia błąd techniczny, za to za drugim wszystko było poprawie i zaliczyła próbę. Jak się okazało, poza rekordem, zdobyła dzięki temu brązowy medal w tej konkurencji.



W martwym ciągu reprezentantka Polski pobiła swój rekord i przekroczyła granicę 120 kg. Zaliczyła 122,5 kg. 130 kg nie udało się już podnieść. Ostatecznie zajęła 5. miejsce z całkowitym rezultatem 287,5 kg. Mistrzynią świata została w kategorii do 47 kg Ukrainka Tetiana Szczawinska - 338 kg.

- Czy czuję niedosyt? Oczywiście, że tak. Czy jestem zadowolona z wyniku? Oczywiście, że nie. Wiem, że stać mnie na więcej. I udowodnię to. Jeśli uda mi się dobrze zregenerować, to już za miesiąc, na Uniwersyteckim Pucharze Świata w Czechach - mówi Paulina.

Opinie (13)

  • super! powodzenia!

    • 10 0

  • (3)

    po co to dziewczynie ?

    • 0 8

    • dziwne pytanie (2)

      A czemu nie ?

      • 4 0

      • (1)

        a worek ziemniaków przeniesie?

        • 0 2

        • a sam nie umiesz?

          • 1 0

  • Kraj kwitnącej cebuli

    Brawo najważniejsze to robić to co się kocha :)
    Powodzenia w karierze sportowej :)

    • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.