"Dworzec kolejowy" - Arka Gdynia.

31 lipca 2001 (artykuł sprzed 20 lat)

Arka Gdynia

Wokół "jedenastki" Arki panuje ruch niczym na dworcu kolejowym w środku wakacji. Dziś "żółto-niebiescy" towarzysko zagrają z goszczącą u nas kadrą U-17 (stadion w Rumi, godzina 10.30), jednak klubowego trykotu nie przywdzieją zapowiadani gracze, czyli Rosiak, Radziński i Zakrzewski. Odpadli w przedbiegach bądź zrezygnowali. Za to ma być Robert Kugiel, a oprócz niego nieznany nam gracz Bielawianki. Będzie też Karol Piątek.

Wciąż jednak największe zainteresowanie towarzyszy osobie Sebastiana Mili. Jego stanowisko w sprawie gdynian znamy doskonale, lecz czy "Roger" oprze się kuszącym ofertom wyżej notowanych klubów... W Gdańsku ponownie dopytywał się o niego Groclin, skłonny wykupić z OSP Lechia również Piątka. Potwierdził to Władysław Kowalik, kierownik I-ligowca. Wielkopolanie już wcześniej interesowali się Milą, lecz temat upadł, gdy doszło tam do zmiany trenera. Poważnym kontrahentem jest Orlen, choć spadkowicz z ekstraklasy do tej porozumiewał się wyłącznie z firmą Profus Management, reprezentującą interesy Sebastiana (Czesław Boguszewicz zachęcał do współpracy również Karola, lecz on akurat jeszcze nie pozbył się urazy do poprzedniego, nierzetelnego menedżera). W kolejce po wychowanka Bałtyku Koszalin stoją również KSZO i wciąż - a jednak - Legia. Ostatni klub zamierza wszakże w pierwszym roku oddelegować 19-latka do rezerw, co jest nie do przyjęcia...

Ile trzeba zapłacić za mistrza Europy? W ŁKS, gdzie występuje ich trzech, już od dawna jest plan, że trzeba jednego sprzedać, najszybciej Pawła Golańskiego i raczej za granicę. Cena wywoławcza - 2 mln DM!!! Arka, która przy pomocy sponsorów mogłaby ponoć wyłożyć 300 tys. zł, jest zatem kopciuszkiem. Przed helsińskim finałem Lechia mogła taką sumę zaakceptować (przy dużym procencie z następnej sprzedaży), lecz układ był taki, że nie będzie żadnej umowy przed mistrzostwami. Tak uważał Profus, tak uważali rodzice. Jeśli więc teraz kluby I ligi będą konkretne, sympatycy Arki obejdą się smakiem. Co prawda, Marek Bąk, dyrektor OSP, oraz wspomniany Boguszewicz zgodnym chórem oświadczyli, że wybór klubu należy wyłącznie do chłopaków i że z przyjemnością oglądaliby ich w barwach Arki, jednak...

- Nie mamy nic wspólnego z negocjującymi klubami - mówi Boguszewicz, współpracownik Marka Profusa, menedżera FIFA. - Zajmujemy się tylko sprawami piłkarza, doradzamy mu. Jeśli kluby pragną zarobić na mistrzach miliony marek, to trzeba im będzie pogratulować, jeśli znajdą nabywców... Podstawowe dla nas kryterium, to możliwości rozwoju oferowane przez klub dla naszego podopiecznego, mianowicie warunki treningowe, cel sportowy, kondycja finansowa, wreszcie czy zawodnik będzie miał od kogo się uczyć. Sebastian pojedzie na dzień lub dwa do Płocka, zobaczy tam kilka boisk treningowych pokrytych równiuteńką trawą, wejdzie do gabinetu odnowy biologicznej. Potem może przyjedzie do Gdyni i podczas treningu zginie w tumanie kurzu. To nie jest dziecko i swój rozum ma...

Od siebie dodajmy, że Orlen może zapłacić znacznie więcej piłkarzowi. I chyba nie przypadkiem zrezygnował ze Sławomira Guli, też gracza lewonożnego.

star.



Opinie (3)

  • Czyli Mila w Orlenie

    Zyczyc tylko powodzenia

    • 0 0

  • Gratulacje Mietkowi

    Tak dalej postępuj Mieczysławie, a w ataku będzie musiał grać Stencel i Adaś Merchut

    • 0 0

  • Zaufajcie trenerowi!

    Mietek Gierszewski wie co robi, jestem o tym przekonany. Dobrze robi, że nie bierze każdego, kto chce grać w Arce. Dobra selekcja to klucz do sukcesu. Dajcie mu czas! Apropos, Merchut w ataku to całkiem dobre rozwiązanie...

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.