Dziewiąta przegrana z rzędu!

28 stycznia 2009 (artykuł sprzed 13 lat)
jag.

Trefl Gdańsk

- Tej drużynie potrzebny jest wstrząs - grzmi Kazimierz Wierzbicki, prezes Trefla. Dziś gdańszczanie przegrali z Delectą (niebieskie stroje) 1:3. Więcej zdjęć (1)

- Tej drużynie potrzebny jest wstrząs - grzmi Kazimierz Wierzbicki, prezes Trefla. Dziś gdańszczanie przegrali z Delectą (niebieskie stroje) 1:3.

fot. Piotr Czajkowski / trojmiasto.pl

- Tej drużynie potrzebny jest wstrząs - grzmi Kazimierz Wierzbicki, prezes Trefla. Dziś gdańszczanie przegrali z Delectą (niebieskie stroje) 1:3.

fot. Piotr Czajkowski / trojmiasto.pl

Widownia w hali AWFiS na meczu rewanżowy 1/8 finału Pucharu Polski wypełniła się co najwyżej w połowie. Siatkarze Trefla wygrali pierwszego seta z Delectą Bydgoszcz 25:18, ale trzy następne przegrali 19:25, 16:25, 23:25. Była to dziewiąta porażka z rzędu gdańszczan. W ćwierćfinale z AZS UWM Olsztyn zagrają oczywiście bydgoszczanie, którzy w pierwszym spotkaniu z żółto-czarnymi także triumfowali 1:3


Typowanie zakończone 3 pkt.

TREFL Gdańsk 1:3 Delecta Bydgoszcz
28 stycznia 2009, godz. 18:00

Tak typowano 117 typowań

86% TREFL Gdańsk
14% Delecta Bydgoszcz
.

TREFL: Bednaruk, Serafin, Stancelewski, Winnik, Zanuto, Kadziewicz, Samardzić (libero) oraz Kruk, Janić, Kocik, Świrydowicz.

DELECTA: Lipiński, Sopko, Cerven, Konarski, Pieczonka, Nowak, Krzywiecki (libero) oraz Kokociński, Kozłowski, Augustyn.

TREFL Gdańsk
w porównaniu z sobotnim meczem Jerzy Strumiłło dokonał jednej zmiany w wyjściowym składzie. Na środek bloku wrócił kapitan drużyny, Jarosław Stancelewski. Waldemar Wspaniały też nie odpuszczał. Bydgoski szkoleniowiec zaufał tej samej szóstce, która... przegrała w ostatniej ligowej kolejce w Radomiu 0:3.

Gospodarze rozpoczęli dobrze. Przy zagrywce Jakuba Bednaruka otworzyli grę wynikiem 3:0. Impetu wystarczyło im do 12:8. Potem goście zdobyli sześć punktów z rzędu, popisując się zwłaszcza doskonałymi blokami!

Przy wyniku 12:14 na parkiet wszedł Łukasz Kruk. Do zmiany był również przygotowany Bojan Janić, który po raz pierwszy od miesiąca został wpisany do protokołu. Jednak nie było potrzeby fatygowania Serba. Ciężar walki w ataku wzięli na siebie Wojciech Winnik i Wojciech Serafin. Bydgoszczanie zupełnie oddali pole od 16:16. Do końca seta zdobyli zaledwie dwa punkty. Grę zakończył skuteczny blok Serafina ze Stancelewskim.

Druga partia rozpoczęła się dla odmiany przy atomowych serwisach Martina Sopko prowadzeniem przyjezdnych 3:0. Trener Strumiłło wziął wówczas czas, a po chwili niemoc zespołu przełamał Serafin. Gdy przy pierwszej przerwie technicznej Delecta nadal prowadziła (8:5), do boju rzucony został Janić, który zmienił Bruno Zanuto. Drugą przerwę gdański szkoleniowiec wykorzystał przy 7:12, a ta techniczna nastąpiła przy 12:16. Stało się jasne, że gdańszczanie nie chcą zdobyć tego seta, gdy zepsuli trzy zagrywki z rzędu (Łukasz Kadziewicz, Janić, Kruk) i zrobiło się 15:20.

Po wysokim przegraniu drugiego seta szanse Trefla na awans do ćwierćfinału zmalały praktycznie do zera. Już nie wystarczyło wygrać dwóch następnych setów, ale jeszcze należało uzyskać w nich łącznie 20 punktów przewagi! Na początku trzeciej części udało się od razu odrobić dwa i zacząć od 2:0. Jednak od 4:3 cztery kolejne oczka zapisano bydgoszczanom, bo miejscowi nie radzili sobie z serwisem Stanisława Pieczonki. Dopiero zaraz po pierwszej przerwie technicznej można było wyrównać, ale mający piłkę w górze przy 7:8 Winnik, strzelił w aut.

Gospodarzy miały poderwać wprowadzenie do gry Krzysztofa Kocika i kolejny czas dla trenera przy 11:15, ale zamiast tego zrobiło się 11:16 dla gości po następnym asie Pieczonki. Przy 13:21 wrócił na rozegranie Bednaruk. Udało się jeszcze obronić dwie piłki setowe, ale przy trzeciej był koniec marzeń o pucharowych zaszczytach, choć Kocik jeden z ataków wybronił... nogą.

W czwartym secie znów były bomby Sopki z pola serwisowego i prowadzenie Delecty 3:0. Co prawda udało się wyrównać na 4:4, ale już osiągnięcie przewagi przerosło możliwości gdańszczan. Dwa asy z rzędu Sopki na 14:8 dla Delecty do ostatniej interwencji tego dnia "zachęciły" Strumiłłę. Straty udało się jeszcze zmniejszyć do różnicy jednego punktu (21:22). Passę w polu zagrywki Kruka przerwało zbicie z krótkiej Michala Cervena. Piłkę meczową zdobył wprowadzony z rezerwy Artur Augustyn. Obronił ją atak Stancelewskiego. Jednak za drugim podejściem na Augustyna nie było silnych.
Czy uważasz, że Trefl przebudzi się i utrzyma miejsce w Plus Lidze?
15%

tak, w następnych spotkaniach będzie dużo lepiej

85%

nie, nic nie wskazuje na zmianę postawy gdańskiego klubu

zakończona

łącznie głosów: 59

jag.

Opinie (24) 1 zablokowana

  • może coś wreszcie wygrają biedaki

    • 0 0

  • ale dno ten Trefl.. będzie 1:3

    • 0 0

  • jak leci w czwartym secie jaki wynik

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.