E-sport. Sprzęt bez kompromisów - myszy i klawiatury dla graczy

15 września 2020, 10:00
Szymon Lewandowski

Rynek e-sportowych akcesoriów dla graczy rośnie jak na drożdżach. Najdroższe myszki i klawiatury dla profesjonalistów kosztować mogą znacznie ponad 500 zł. Czym wyróżniają się modele stworzone z myślą o grach? Czy droższe produkty rzeczywiście poprawiają komfort i jakość rozgrywki, czy może to zwykły przerost formy nad treścią?



E-sport - wszystkie artykuły na Trojmiasto.pl



Dobre myszki dla graczy zakupimy już za 100-200 zł, zaś klawiaturę w okolicach 200-300 zł. Niektóre osoby, zwłaszcza e-sportowcy, są jednak gotowe wydać znacznie większą kwotę. Czy droższe urządzenia zapewniają coś więcej, niż polecane modele z niższej oraz średniej półki? Istotne jest również pytanie, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie takich peryferii. Sprawdźmy to na przykładzie produktów legendarnego już producenta sprzętu dla graczy - marki Razer!

Klawiatura do gier - na co zwrócić uwagę?



Dobór odpowiedniej klawiatury do wirtualnej rozrywki w sporej części aspektów nie będzie się różnił od tego, który miał miejsce w przypadku sprzętu do pracy. Również tutaj istotna jest jakość wykonania oraz ergonomia.

Warto zatem skupić się na modelach z metalową, dobrze spasowaną obudową. W przypadku klawiatur z wysokim profilem klawiszy warto także zwrócić uwagę na obecność podkładki pod nadgarstki, która znacząco zwiększy komfort gry. E-sportowcy oraz bardziej wymagający gracze zwracają także uwagę na wymiary klawiatury, takie jak chociażby TKL czyli wersję pozbawioną sekcji numerycznej - mniejsze rozmiary zwiększają dostępną powierzchnię dla myszki.

Chociaż wśród e-sportowego sprzętu rozwiązania bezprzewodowe wciąż są niszowe, coraz więcej producentów decyduje się na zaprezentowanie klawiatury z możliwością komunikacji bez połączenia kablowego. Przy obecnej technologii modele te oferują dość szybki czas reakcji, niemniej kosztują zdecydowanie więcej od klasycznych rozwiązań.

Sprzęt dla gracza. Ile pieniędzy trzeba wydać na sprzęt?



Kolejnym istotnym, a dla niektórych kluczowym elementem, są przełączniki. Chociaż dostępne są klawiatury do gier z mechanizmem membranowym, prym wśród profesjonalistów wiodą modele mechaniczne. A tam rodzajów przełączników mamy aż za dużo. Wystarczy wspomnieć o samych producentach - Cherry, Kailh, Razer, Outemu, Topre, Gateron i wielu mniejszych.

Trzema najpopularniejszymi rodzajami przełączników są modele liniowe (czerwone/żółte, bez informacji zwrotnej), z cichą informacją zwrotną (brązowe/pomarańczowe) oraz z wyraźną informacją zwrotną (niebieskie/zielone). Oprócz nich producenci oferują wiele innych typów - czarne (nieco oporniejsze niż czerwone), "speed" (z wyższym punktem aktywacji), "silent" (znacznie cichsze) oraz różne hybrydy dostępnych rozwiązań. Dosłownie - do wyboru, do koloru.

- Klawiatury mechaniczne charakteryzują się szybszym czasem reakcji niż klawiatury membranowe, a dodatkowo są mniej zawodne. Przełączniki mechaniczne mają większą tolerancję na nacisk i wilgoć. Kolejną cechą jest specyficzny klik, który wśród graczy jest bardzo ceniony. Niektóre modele mechaniczne świetnie również sprawdzają się przy pisaniu długich treści w edytorach tekstu - komentuje przedstawiciel sklepu Media Markt.
Kilku z producentów, w tym Razer, poszło jednak jeszcze dalej i wyposażyło swoje produkty w przełączniki... optomechaniczne. Takim przykładem jest chociażby Razer Huntsman.

Jaki prezent wybrać dla gracza i ile za to zapłacimy?



Razer Huntsman - krótka recenzja



Razer Huntsman swoją konstrukcją nie wyróżnia się niczym szczególnym. To reprezentant klawiatur o minimalistycznej, surowej wręcz budowie w kolorze matowej czerni. Wierzchnia część klawiatury wykonana została z jednego kawałka aluminium. Spód to z kolei wytrzymałe tworzywo sztuczne z pięcioma gumowymi podkładkami antypoślizgowymi. Huntsman posiada wysoki profil oraz pozbawiony jest dodatkowych przycisków funkcyjnych.

Huntsman to nie pierwsza klawiatura z przełącznikami optomechanicznymi. Wcześniej taki mechanizm obecny był w produktach od A4Tech. Podstawową różnicą względem klasycznych przełączników mechanicznych jest sposób przekazywania informacji o aktywacji klawisza. Zamiast metalowych styków mamy do czynienia z wiązką światła podczerwonego. Dzięki temu osiągnąć można znacznie szybszy czas reakcji, tak istotny w świecie e-sportu.

Klawiatura jest dobrze spasowana, zaś skok klawiszy z wyraźną informacją zwrotną można porównać do mechanicznych przełączników koloru niebieskiego, chociaż mam wrażenie, że jest nieco lżejszy. Wynika to prawdopodobnie z niskiej siły nacisku, wymaganej do aktywacji - 45 g. Dla porównania klasyczne, niebieskie przełączniki potrzebują nacisku 50 g.

Huntsman w grach sprawdza się znakomicie - każde kliknięcie rejestrowane jest natychmiast po aktywacji przycisku. Korzystanie z przełączników od Razera jest przyjemne i bardzo płynne, a 10-przyciskowy anti-ghosting (funkcja umożliwiająca jednoczesną rejestrację wielu wciśniętych przycisków) zupełnie wystarcza do gier, w których jednoczesna aktywacja wielu klawiszy to norma.

Współpraca Microsoft i Sony połączy fanów konsol PlayStation i Xbox?



Nieco inaczej sprawa ma się z ergonomią oraz pisaniem. Chociaż do szybkiego pisania na wysokoprofilowej klawiaturze idzie się przyzwyczaić, sam łapałem się wielokrotnie na zahaczaniu palcami o inne przyciski. Pod względem komfortu użytkowania Huntsman nie odbiega od innych konstrukcji dla graczy, lecz korzystanie z klawiatury z wysoką konstrukcją przy braku podkładki pod nadgarstki może okazać się męczące na dłuższą metę. Takie udogodnienie oraz osobne klawisze multimedialne oferuje wersja Elite, droższa o około 300 zł.

Razer Hunstman kosztuje obecnie 499 zł. Oferuje ona naprawdę świetną jakość wykonania, unikalne przełączniki oraz dobre podświetlenie. To idealne rozwiązanie, jeżeli posiadamy już jakiś sprzęt ze stajni Razera. Jeżeli nie posiadamy - Huntsman to nadal doskonała klawiatura, lecz na rynku dostępne są modele konkurencyjne, które mogą nam bardziej przypasować.

- Razer to jedna z pierwszych firm oferujących akcesoria dla graczy. Przez lata ich sprzęt charakteryzował się niezawodnością i innowacjami w świecie gier. Sprzęt Razera jest wykonywany z najlepszej klasy komponentów i odznacza się wyróżniającymi się parametrami na tle konkurencji. Dodatkowe oprogramowanie jest perfekcyjne i w dodatku bajecznie proste. Każdy sprzęt można ustawić według swoich preferencji - komentuje ekspert.

Myszka do gier - na co zwrócić uwagę?



Myszy do gier to temat jeszcze bardziej skomplikowany niż klawiatury. Wszystko po raz kolejny rozbija się o to, jakie mamy preferencje, rozmiar dłoni oraz typ chwytu. Większość producentów w swoim arsenale posiada modele uniwersalne, dostosowane do jak najszerszego grona odbiorców, lecz nie braknie urządzeń pod typowy chwyt, ułożenie palców, a nawet konkretne gry.

E-sportowe streamerki z Gdańska w produkcji Netflix burzą stereotypy



Warto zacząć od elementów związanych z ergonomią - kształtem, rozmiarem myszy oraz jego wagą. Na rynku dostępne są urządzenia z nieco bardziej płaskim profilem, idealne do tzw. chwytów palm grip (np. modele Zowie), lecz nie brakuje również tych z wyższym grzbietem, które docenią posiadacze chwytu claw grip. Dla osób korzystających z chwytu fingertip grip dobrym rozwiązaniem mogą być nieco krótsze myszy, których rozmiar pozwoli na pewne trzymanie i łatwe unoszenie. To jednak tylko ogólne wskazówki. Sporo zależy od samego rozmiaru naszej dłoni.

Niemałe znaczenie ma sama waga. W artykule o dziurawych myszach pisałem o modelach, które posiadały wypusty w celu między innymi zredukowania ciężaru. Dla wielu e-sportowców oraz graczy im lżejsza myszka, tym lepsza kontrola oraz większa szybkość.

Niebagatelne znaczenie ma jakość wykonania. Wysokiej jakości materiały użyte do produkcji korpusu oraz jego odpowiednie spasowanie pozwalają nie tylko wydłużyć życie myszy, ale również mogą uodpornić ją na uszkodzenia mechaniczne lub zalanie. Ważna jest odpowiednia trwałość elementów ruchomych, takich jak przyciski oraz rolka przewijania.

Oprócz samej konstrukcji, liczą się podzespoły - sensor, czyli serce myszki, a także przełączniki pod przyciskami. Na rynku obecnie dostępne mamy sensory firmy Pixart, w tym topowe PMW3389 oraz 3360, a także specjalne rozwiązania od Logitecha (sensory Hero) i Razera (np. najnowszy Focus+). Istotne parametry sensora to jego czułość (oznaczana w DPI - ang. Dots Per Inch, "punktów na cal), szybkość (oznaczana w IPS - ang. Inches Per Second, "cale na sekundę"), LOD (ang. lift-off distance, wysokość odczytywania położenia) oraz pooling rate (częstotliwość rejestracji położenia, obecny standard to 1000 Hz).

Kinguin Esports Lounge. Takiego miejsca dla graczy w Polsce jeszcze nie było



Jeżeli chodzi o przełączniki, ich najważniejszym parametrem obecnie jest wytrzymałość. W myszkach z wyższej półki stosowane są przełączniki mechaniczne, wykonane na kształt tych klawiaturowych. Popularne są rozwiązania marki Omron - 20M i 50M o wytrzymałości kolejno 20 i 50 milionów kliknięć. Coraz częściej spotykane są produkty firmy Huano. Nie zabrakło również autorskich przełączników innych producentów.

Część osób, zwłaszcza profesjonalnych graczy MMO oraz MOBA, zwróci uwagę na ilość dostępnych przycisków. Chociaż standardowo do naszej dyspozycji oddawane są dwa osobne klawisze na bocznej ściance, nie brakuje modeli z większą ilością. Warto chociażby przypomnieć model Logitech G604, który miał aż 6 programowalnych przycisków na boku.

Popularność zdobywają także konstrukcje bezprzewodowe, zwłaszcza te z wyższej półki, oferujące stabilne połączenie. To rozwiązanie wciąż jednak nie cieszy się aż takim uznaniem, albowiem wysokiej jakości myszy bezprzewodowe to spory wydatek.

- Obecnie wybór gracza między myszką przewodową lub bezprzewodową jest oczywisty. Gracz wybierze myszkę, która nie powoduje opóźnień. Różnice między modelami przewodowymi i bezprzewodowymi zaczynają się zacierać w modelach z najwyżej półki cenowej - mówi przedstawiciel Media Markt.

Razer Basilisk Ultimate - mysz bez kompromisów



Muszę przyznać to otwarcie - Razer Basilisk Ultimate to najdroższa mysz, jaką kiedykolwiek miałem w dłoni. Urządzenie kosztuje 759 zł i swoją konstrukcją dość mocno zbliżone jest do legendarnego już Logitech G502 Lightspeed. Czy jednak Basilisk Ultimate jest wart swojej ceny?

Streamer Kamil "Yuuhi" Prucheński: W internecie czują się bezkarnie



Sama konstrukcja mocno przypomina tę z G502. Ergonomiczny kształt z wyraźnym grzbietem, ściętym z prawej strony, a także skrzydełkiem na kciuk sprawia, że Basilisk Ultimate świetnie leży w dłoni. Jakość wykonania - najwyższy poziom. Całość jest perfekcyjnie spasowana, użyte materiały to wysokiej jakości tworzywo, wraz z gumowymi boczkami, posiadającymi specjalne wyżłobienia. Mysz waży 107 gram i prezentuje się naprawdę fenomenalnie - równie agresywnie co G502, a przy tym bardzo minimalistycznie, czego o konkurencie powiedzieć się nie da. Moim zdaniem to jedna z ładniejszych myszy dla graczy, z jakiej dane mi było korzystać.

W przypadku wyposażenia, również brak kompromisów. Sprzęt bazuje na najnowszym sensorze Focus+ o czułości 20 000 DPI, szybkości 950 IPS, pooling rate 1000 Hz oraz LOD regulowanym w zakresie od 1 do 3 mm. W skrócie - topowy sprzęt. Do tego Razer wyposażył Basilisk Ultimate w optyczne przełączniki o wytrzymałości 70 milionów kliknięć, ze znacznie skróconym czasem reakcji.

Warto także wspomnieć o tym, że Basilisk Ultimate to model bezprzewodowy, bazujący na technologii HyperSpeed. Dodatkowo mysz wyposażona jest w kilka ciekawych dodatków - opcjonalny dodatkowy przycisk pod kciukiem, a także pokrętło, za pomocą którego możemy ustawić "oporność" przewijania rolki.



Doskonałe parametry i ergonomia przekładają się na efekty w grach. Cieszyły zwłaszcza długie sesje w grach jednoosobowych pokroju Wiedźmina 3 oraz Metro Exodus, gdzie dobra ergonomia myszy rzeczywiście pomagała. W przypadku dynamicznych gier e-sportowych pokroju CS:GO oraz Valoranta osobiście brakowało mi niższej wagi, znanej z ultralekkich modeli. Basilisk swoje waży i zauważą to zwłaszcza ci gracze, którzy unoszą mysz w trakcie gry oraz pokonują nią długie dystanse. Niemniej topowy sensor, optyczne przełączniki oraz dodatkowy przycisk sprawdziły się rewelacyjnie.

W przypadku pracy biurowej mam nieco mieszane odczucia Mysz jest wygodna, lecz brakowało mi w niej charakterystycznej rolki, dostępnej w Logitechu G502 lub w typowej myszce do pracy - MX Master 3. To jednak bardziej kwestia przyzwyczajenia, bowiem bezprzewodowy Basilisk poza tym brakiem sprawdził się dobrze.

Mysz z pełnym podświetleniem pozwala grać na baterii około 7 godzin. Przy wyłączonym podświetleniu czas ten wydłuża się do nawet 100 godzin. Nie udało mi się dokonać dokładnych pomiarów co do godziny, lecz bez efektów świetlnych myszy nie trzeba było ładować ponad 2 tygodnie. Oczywiście wszystko zależy od tego, ile czasu dziennie będziemy z niej korzystać.

Komu poleciłbym Basilisk Ultimate? Przede wszystkim osobom z nieograniczonym budżetem, szukającym "tej jedynej" myszy. Czy sam wybrałbym takie urządzenie? Raczej nie, bo osobiście preferuję modele nieco lżejsze, chociaż w wolniejszych grach jednoosobowych wygoda korzystania z Basiliska Ultimate jest niesamowita. Tutaj warto też wspomnieć o młodszym bracie modelu Ultimate - Razer Basilisk V2, który posiada te same podzespoły, łączność przewodową i nieco uboższe podświetlenie, ale kosztuje 400 zł mniej.

Podkładka - największy przyjaciel myszki



Podkładka to ten element stanowiska komputerowego, który, chociaż czasem bagatelizowany, jest bardzo istotny dla e-sportowców. Posiadanie podkładki niesie ze sobą kilka zalet, które wpływają nie tylko na wygodę korzystania z myszy, ale również znacznie wydłużają jej żywotność.

Najważniejszym czynnikiem, dla którego powinniśmy używać podkładki, jest zwiększona precyzja myszy. Równa powierzchnia przekłada się na lepszą pracę sensora. Dzięki temu możemy uniknąć niechcianych delikatnych "przesunięć" kursora, które w grach może mieć kluczowy wpływ na to, czy trafimy przeciwnika, czy nie. Podkładki z odpowiednią powierzchnią również znacznie ograniczają ścieralność ślizgaczy, co bezpośrednio przekłada się na ich większą żywotność.

Valorant nowym e-sportowym hitem



Podkładki dostępne są w wielu rozmiarach, a producenci odróżniają je za pomocą znanych oznaczeń - S, M, L, XL, XXL. Osobiście dzielę je na dwie "główne" kategorie - podkładki przeznaczone dla samej myszy i podkładki przeznaczone na mysz i klawiaturę.

Dobór rozmiaru podkładki to indywidualna sprawa. Aby łatwo zmierzyć, jak dużą powierzchnię potrzebujemy, warto sprawdzić, jaką pokonujemy odległość myszą po biurku podczas rozgrywki. Mówimy tutaj oczywiście o tych najdłuższych ruchach, kiedy postacią obracamy się o 180 stopni. Niektórym wystarczy 20 centymetrów (gracze z tzw. wysoką czułością, ang. "high sensitivity"), podczas gdy inni gracze będą regularnie wykonywać dynamiczne ruchy o długości 30 - 40 cm, a nawet więcej (gracze z tzw. niską czułością, ang. "low sensitivity"). Warto do tej wartości dodać spory zapas, bo nigdy nie wiemy, w jakim położeniu na podkładce znajdzie się nasza mysz, kiedy będzie trzeba nią przebyć maksymalny dystans.

Ciekawe są podkładki w rozmiarze XXL, na których często umieszczamy mysz oraz klawiaturę. Dzięki nim możemy wygodniej rozstawić peryferie na obszarze biurka, a także unikniemy przypadków, kiedy mysz dobija do krawędzi podkładki przy klawiaturze. Część e-sportowców podczas gry ustawia również klawiaturę pod kątem. Dlaczego? Taki zabieg zwiększa dostępną powierzchnię dla naszego gryzonia i ułatwia dostęp do klawiszy, kiedy gramy w nieco wygiętej pozycji. Polecam sprawdzić tę technikę!

Do testów oprócz klawiatury i myszy doszła podkładka Razer Goliathus Chroma. To dość klasyczna podkładka materiałowa o wymiarach 355 x 255 mm z antypoślizgowym spodem. Posiada ona jednak ciekawą właściwość - jest podświetlana. Dodatkowy aspekt wizualny, który ładnie prezentuje się w nocy.

Warto wyróżnić Razer Goliathus Chroma za naprawdę wysoką jakość wykonania. Niestety dodatkowa funkcjonalność w postaci podświetlenia RGB została okupiona kolejnym przewodem USB, który musimy wpiąć do komputera. Wymaga też ona regularnego czyszczenia, ponieważ czarna, miękka powierzchnia łatwo zbiera kurz.

Podświetlenie - przydatna funkcja, czy zbędny bajer?



Jeżeli już mówimy o podświetleniu, warto przeanalizować, jaki ma ono w ogóle sens. Stosowanie kolorowych światełek RGB zarówno w peryferiach, jak i podzespołach komputerowych to trend, który zadomowił się wśród wielu graczy, a także regularnie jest widoczny u e-sportowców.

Koronawirus napędził branżę. Coraz więcej wydajemy na gry i dodatki



Czy podświetlenie niesie ze sobą jakieś wymierna korzyści? Owszem. Zwłaszcza, jeżeli mówimy o klawiaturze i użytkownikach, którzy czasem spoglądają na nią podczas szukania określonego klawisza. W nocy z podświetleniem można bez problemu odnaleźć poszukiwany przycisk. Przydaje się on również w grach, kiedy musimy użyć zaawansowanej, rzadko używanej kombinacji klawiszy.

Najważniejszym aspektem podświetlenia jest jednak ten wizualny. Po ciemku oświetlone stanowisko prezentuje się ładnie, chociaż i tutaj nie brakuje odmiennych opinii. Dla niektórych RGB to świetne narzędzie do urozmaicenia wyglądu swojego stanowiska, a dla innych to zwyczajny przerost formy nad treścią.

Czy warto wydać więcej na peryferie do gier?



Analizując powyższe urządzenia, ciężko jednoznacznie osądzić, czy warto wydać więcej na sprzęt do gier. Myszy i klawiatury gamingowe tworzone z myślą o profesjonalistach to przede wszystkim wysoka jakość wykonania oraz ergonomia, lecz to drugie tyczy się głównie gier.

Droższe peryferie oferują także unikalne rozwiązania, w postaci chociażby bezprzewodowego interfejsu, dodatkowych przycisków, czy też możliwości dostosowania działania rolki. Niemałe znaczenie ma także oprogramowanie, za pomocą którego sprzęt możemy dostosować do swoich potrzeb, przypisując przyciskom własne funkcje oraz ustawiając makra.

Najpopularniejsze gry z trybem multiplayer



Droższy sprzęt dla graczy to także podświetlenie - dla niektórych świetny dodatek, a dla innych zbędny bajer. Nie można jednak zaprzeczyć temu, że to wyraźny trend na całym rynku sprzętu przeznaczonego do gier i niemalże każdy producent stara się wyposażyć swoje produkty w RGB. Aspekt wizualny staje się istotny dla coraz większej ilości osób i coraz częściej poza samym podświetleniem dbają o to, by peryferie były od jednego producenta, co niesie ze sobą wbrew pozorom wiele zalet.

- Wygoda używania urządzeń gamingowych jednej firmy jest niewątpliwa. Wygoda wgrania jednego sterownika do wszystkich urządzeń jest niezaprzeczalna. Rozbudowa "setu" gamingowego przy zakupie laptopa czy komputera gamingowego to przyjemność oraz często konieczność dla większości graczy - dodaje nasz ekspert.
Myszki i klawiatury dla graczy oraz e-sportowców za większe pieniądze oferują świetną jakość, dodatkowe funkcje oraz inne dodatki. Czy warto jednak do nich dopłacać? Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy oraz czy widzimy sens w dopłacaniu do tego przysłowiowego "braku kompromisów".
Ile pieniędzy jesteś w stanie przeznaczyć na myszkę lub klawiaturę?
9%

do 50 zł

13%

50-100 zł

27%

100-200 zł

31%

200-500 zł

20%

więcej

zakończona

łącznie głosów: 156