Rugby. Ogniwo Sopot ucieka Lechii Gdańsk. Arka Gdynia wygrała

23 października 2021, 17:40
mip., dak., ras.
aktualizacja:15:47 (24 października 2021)
Wojciech Piotrowicz (na zdjęciu) w meczu z Edach Budowlanymi Lublin wykorzystał wszystkie możliwe podwyższenia. Zawodnik Ogniwa w ten sposób zdobył aż 16 puntków. Więcej zdjęć (1)

Wojciech Piotrowicz (na zdjęciu) w meczu z Edach Budowlanymi Lublin wykorzystał wszystkie możliwe podwyższenia. Zawodnik Ogniwa w ten sposób zdobył aż 16 puntków.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Wojciech Piotrowicz (na zdjęciu) w meczu z Edach Budowlanymi Lublin wykorzystał wszystkie możliwe podwyższenia. Zawodnik Ogniwa w ten sposób zdobył aż 16 puntków.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Ogniwo Sopot wygrało z Edach Budowlanymi Lublin 56:19 (21:7) i zostało samodzielnym liderem ekstraligi rugby. To skutek porażki Lechii Gdańsk, która przegrała na wyjeździe z Orkanem Sochaczew 8:36 (3:17). W 7. kolejce zwycięstwo zaliczyła także Arka Gdynia, która na wyjeździe okazała się lepsza od Posnanii 37:24 (17:17).



OGNIWO Sopot
LECHIA Gdańsk
ARKA Gdynia


Orkan Sochaczew - LECHIA GDAŃSK 36:8 (17:3)



Punkty: Pieter Stemkamp 7, Jakub Budnik 5, Artur Fursenko 10, Michał Kozera 5, Andre Meyer 5, Danco Burger 4 - Jason Makhari 5, Lusanda Xakwana 3

LECHIA: Ngonyama (46 Kacprzak), Buczek (64 Beśka), Witoszyński (64 Koper) - Lademann (41 Dabkiewicz), M.Krużycki (71 Kruszczyński) - Kossakowski (64 Olszewski), Smoliński, Johannes - Boczulak (41 Janeczko) - Xakwana - Makhari, Klaasen, Bracik, Wesołowski (79 Niespodziany) - Wójtowicz

Zdecydowanie lepiej od początku spotkanie układało się dla rugbistów Orkana Sochaczew. Już w 5. minucie objęli prowadzenie po przyłożeniu Jakuba Budnika, który w łatwy sposób oszukał defensywę. Jednak zaczęło się tylko od 5:0, bo przy pierwszym kopie Pieter Stemkamp nie trafił między słupy.

Gdańszczanie momentami wyglądali na zagubionych. Rywale w łatwy sposób łamali linię obrony. Niespełna 5 minut później miejscowym wystarczyły 3 podania, by pokonać 3/4 boiska i powiększyć różnicę. Autorem przyłożenia był Artur Fursenko. Natomiast celownik poprawił Stemkamp, który tym razem nie miał już kłopotu przy próbie podwyższenia. Co więcej również kolejne przyłożenie należało do niego.

Na co liczą trenerzy Arki i Lechii przed niedzielnymi meczami?



Biało-zielonym próbowali nawiązać walkę z rywalem i nieco przebudzili. Ich gra zdążyła się poprawić przed końcem pierwszej połowy, ale udało się zdobyć tylko 3 punkty po rzucie karnym Lusandy Xakwany.

Jednak w drugiej obraz niewiele się zmienił. Miejscowi znów zaczęli z większym impetem i w efekcie prowadzili po efektownym przyłożeniu Michała Kozery w 49. minucie. Mogło zrobić wrażenie, gdyż w pojedynkę przepchnął defensorów Lechii, by położyć piłkę w polu punktowym.

Kolejne emocje mieliśmy w samej końcówce. Orkan zdobył punkty po akcji, w której podania od własnej połowy wymienili: Stemkamp, Dawid Plichta i Andre Meyer, po czym ten ostatni zapisał przyłożenie przy swoim nazwisku. Natomiast chwilę później następne dołożył Fursenko. Do prób obu podwyższeń tym razem podszedł Danco Burger, który kończył je ze 100-proc. skutecznością.

Natomiast Lechia odpowiedziała tylko jednym przyłożeniem. Tuż przed końcem meczu zdobył je Jason Makhari.

OGNIWO SOPOT - Edach Budowlani Lublin 56:19 (21:7)



Punkty dla Ogniwa: Wojciech Piotrowicz 16, Dwayne Burrows 10, Władysław Grabowski 5, Robert Olszewski 5, Wojciech Brzezicki 5, Stanisław Powała-Niedźwiecki 5, Wiaan Griebenow 5, Mateusz Plichta 5

OGNIWO: Fidler (51 Gąska), Burek (62 Rau), Bysewski (46 Kavtaradze) - Piotrowski (51 Mokrecow), Mroziński (47 Tsivtsivadze) - Powała-Niedźwiecki, Zeszutek (68 Wilczuk), Grabowski - Plichta - Piotrowicz - Burrows, Olszewski, Griebenow, Czasowski (46 Brzezicki) - Żuk (62 Drewczyński)

Rugbiści Ogniwa Sopot po ponad miesięcznej przerwie wrócili na własne boisko, by podjąć rewelację tego sezonu - Edach Budowlanych Lublin. Spotkanie zapowiadało się na to z kategorii wagi ciężkich i tak też rzeczywiście było.

Na początku meczu żaden z zespołów nie mógł sobie wypracować przewagi, choć do ataku rzucili się przyjezdni. Pierwsze punkty dopiero w 16. minucie zdobył Władysław Grabowski, który znalazł lukę w defensywie Budowlanych i wylądował z piłką na polu punktowym.

Ta akcja nieco nadszarpała, szczelną dotąd, formację defensywną gości i chwilę później kolejne przyłożenie padło łupem Roberta Olszewskiego, który po rozegraniu autu pomknął z "jajem" po pięć punktów. Lublinianie nie zdążyli się otrząsnąć i po wyłuskaniu piłki z formacji młyna, indywidualny rajd skrzydłem przyłożeniem zakończył Dwayne Burrows. Warto zaznaczyć, że za każdym razem celnie z podwyższenia kopał Wojciech Piotrowicz i sopocianie prowadzili już 21:0.

Przeczytaj relację z poprzedniego meczu Ogniwa Sopot, wystaw ocenę zawodnikom i trenerowi



Później gra nieco się uspokoiła i goście postawili większy opór. Choć to Ogniwo było stroną dominującą, a w końcówce pierwszej połowy żółtą kartką ukarany został Bartłomiej Jasiński, to Budowlani zapunktowali. Piotr Skałecki przedarł się przez środek przegrupowania i wpadł na pole punktowe. Podwyższenie wykorzystał Maciej Grabowski i po pierwszej połowie mistrzowie Polski prowadzili 21:7.

Ogniwo po przerwie mocno ruszyło na rywali i już po kilku minutach zanotowało kolejne trzy przyłożenia. Na polu punktowym meldowali się kolejno: Wojciech Brzezicki, Stanisław Powała-Niedźwiecki oraz Wiaan Griebenow. Z podwyższeń nie mylił się Piotrowicz i sopocianie prowadzili 42:7.

Później żółtą kartkę obejrzał Dmytro Mokrecow, co szybko wykorzystali lublinianie, zdobywając 7 punktów i nieco niwelując stratę. Na więcej stać ich już nie było. Gospodarze za to raz po raz skutecznie kontrowali. "Jajo" na pole punktowe zanieśli Burrows i Mateusz Plichta. Trzeba jednak przyznać, że spory udział w obu tych akcjach miał Griebenow, który po rajdzie skrzydłem oddawał piłkę kolegom z zespołu.

Po raz ósmy celnie z podwyższenia kopnął Piotrowicz, a przewaga Ogniwa wynosiła już 42 punkty! Przyjezdni nieco poprawili jeszcze wynik, zdobywając przyłożenie i ostatecznie mistrzowie Polski pewnie zwyciężyli po raz szósty, umacniając się w fotelu lidera.

Posnania - Arka Gdynia 24:37 (17:17)


Punkty dla Arki: Anton Szaszero 22, Szymon Sirocki 10, Paweł Gajowniczek 5

ARKA: Bojke (31 Papunashvili, 40 Bojke, 70 Bartkowiak)), Mohyła (25 Litwińczuk), Kasperek (50 Papunashvili) - Podolski (18 Ziętkowski, 25 Podolski, 47 Zdunek), Zypper - K.Krużycki (47 Ziętkowski), Raszpunda, Gajowniczek - Szyc - Szaszero - Lipski (41 Szopa), Grzenkowicz, Pretorius (70 Steindl), Sirocki - Machnio

Arka w Poznaniu zmierzyła się z jedynym rywalem, który w tym sezonie nie zdobył jeszcze punktów w ekstralidze rugby. Zaczęło się świetnie dla Buldogów. Znakomicie dysponowany był Anton Szaszero, a po 25. minutach gry gdynianie prowadzili już 12:3.

Trener Dariusz Komisarczuk przestrzegał jednak, że to nie będzie łatwy mecz i te słowa znalazły potwierdzenie jeszcze przed przerwą. Posnania zdołała odrobić straty i po 40 minutach gry było 17:17.

Po zmianie stron Arka zaczęła jakby z nowymi siłami, bo szybko przyłożenia zaliczyli Paweł Gajowniczek i Szymon Sirocki, a dwukrotnie podwyższał Anton Szaszero i było już 31:17, a przy okazji Arka zapewniła sobie punkt bonusowy za cztery przyłożenia. Ozdobą meczu była znakomita asysta Mateusza Szyca, który otworzył drogę do punktów Sirockiemu.

Od 70. minuty Posnania grała w osłabieniu przez 10 minut po żółtej kartce dla Wojciecha Tuchowskiego. Z karnych dwukrotnie celnie na słupy kopnął Szaszero i Arka prowadziła już 37:17. Gospodarze próbowali jeszcze odpowiedzieć, ale mieli problem z tym, aby przedrzeć się prze obronę żółto-niebieskich. Mało tego, nadziali się na kontrę i w ostatnich chwili powstrzymali Macieja Machnio przed kolejnym przyłożeniem.

Ostatecznie zdołali jeszcze położyć jeszcze piłkę w polu Arki w doliczonym czasie gry. Na podwyższenie kopnął Daniel Gdula. Sędzia nie kończył jeszcze spotkania a miejscowi walczyli o bonus ofensywny za czwarte przyłożenie, który dałby im pierwszy punkt w sezonie. Nie wykorzystali jednak szansy, a Arka wraca z kompletem punktów.


Typowanie zakończone 2 pkt.

Rugby - Ekstraliga
OGNIWO Sopot 56:19 Edach Budowlani Lublin
23 października 2021, godz. 16:00

Tak typowano 237 typowań

98% OGNIWO Sopot
0% REMIS
2% Edach Budowlani Lublin

Typowanie zakończone 3 pkt.

Rugby - Ekstraliga
Orkan Sochaczew 36:8 LECHIA Gdańsk
24 października 2021, godz. 12:50

Tak typowano 152 typowania

19% Orkan Sochaczew
1% REMIS
80% LECHIA Gdańsk

Typowanie zakończone 2 pkt.

Rugby - Ekstraliga
24 października 2021, godz. 14:00

Tak typowano 154 typowania

3% Posnania
0% REMIS
97% ARKA Gdynia

Tabela po 7 kolejkach

Rugby - Ekstraliga

Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 OGNIWO SOPOT 6 6 0 0 285:94 30
2 Up Fitness Skra Warszawa 7 5 1 1 253:130 27
3 Orkan Sochaczew 7 5 0 2 229:130 25
4 LECHIA GDAŃSK 7 5 0 2 177:142 25
5 Edach Budowlani Lublin 7 4 0 3 193:171 22
6 Master Pharm Łódź 5 3 0 2 106:113 14
7 ARKA GDYNIA 7 2 1 4 194:188 14
8 Juvenia Kraków 7 2 0 5 117:216 10
9 Awenta Pogoń Siedlce 7 0 0 7 81:301 2
10 Posnania 6 0 0 5 110:260 0

Tabela wprowadzona: 2021-10-24
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 7 kolejki

Posnania Poznań - ARKA GDYNIA 27:34 (17:17)
Orkan Sochaczew - LECHIA GDAŃSK 36:8 (17:3)
OGNIWO SOPOT - Edach Budowlani Lublin 56:19 (21:7)
Master Pharm Łódź - Juvenia Kraków 20:13 (10:0)
Up Fitness Skra Warszawa - Awenta Pogoń Siedlce 54:8 (19:3)

mip., dak., ras.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (43)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.