Finał kontynentalny IMŚ na torze Wybrzeża!

10 sierpnia 2001 (artykuł sprzed 19 lat)
Po Drużynowym Pucharze Świata kibiców czarnego sportu w Gdańsku czekają kolejne emocje na światowym poziomie. W niedzielę o godzinie 19.00 na torze przy ul. Długie Ogrody rozpocznie się finał kontynentalny indywidualnych mistrzostw świata. W gronie 16 uczestników tej imprezy jest sześciu Polaków: Sebastian Ułamek (Atlas Wrocław), Tomasz Bajerski, Wiesław Jaguś, Robert Kościecha (wszyscy Apator Adriana Toruń), Jacek Rempała i Damian Baliński (Unia Leszno).

Żużlowcy, którzy zajmą 5 pierwszych miejsc, wystapią w Grand Prix Challange.

Faworytami turnieju są nasi reprezentanci. Najwięcej szans daje się Sebastianowi Ułamkowi. Przemawia za nim niemal wszystko: znajomość toru (przez dwa sezony jeździł w Wybrzeżu), tegoroczne wyniki oraz... sympatia publiczności. Ułamek pewnie wygrał rundę kwalifikacyjną oraz półfinał kontynentalny. Twierdzi jednak, że nie czuje się faworytem numer jeden tej imprezy.

- Wszyscy mogą wygrać - powiedział nam Ułamek. - I wszystkich należy się obawiać. Jeśli sprzęt nie zawiedzie i dopisze szczęście, powinno być dobrze - dodał najskuteczniejszy zawodnik Atlasa Wrocław.

Drugim naszym faworytem jest "mały rycerz" z Torunia, Wiesław Jaguś. Najniższy uczestnik gdańskich zawodów nie prezentuje tak równej formy jak Ułamek, ale to zawodnik nieobliczalny, chyba najambitniejszy spośród całej szesnastki, potrafiący wygrać z każdym i to bez względu na obiekt, na którym startuje. Doskonale wie o tym sam Tomasz Gollob, który wielokrotnie na własnym obiekcie musiał uznać wyższość "Wołodyjowskiego" polskiego żużla. Co ciekawe, Jaguś i Ułamek spotkają się na torze w ostatniej serii startów.

Szanse ma również kolega klubowy Jagusia, Tomasz Bajerski. Tyle tylko, że "Bajerek" po znakomitym początku, spuścił ostatnio z tonu. Dla trzeciego "Anioła", Roberta Kościechy, gdański turniej będzie pierwszą tej rangi imprezą w kategorii seniorów. Młody torunianin słynie z niezwykłej ambicji, brak mu nie raz jednak wyrachowania. Zbyt często leży na torze. Turnieju raczej nie wygra, ale stać go na awans do Grand Prix Challange.

Z dwójki leszczynian w ostatnim czasie lepsze wrażenie sprawia Jacek Rempała. To dzięki wychowankowi tarnowskiej Unii "byki" wygrały mecze w Bydgoszczy i u siebie z pilską Polonią.

Kto może zagrozić Polakom? Na pewno Czesi, a szczególnie ich najlepszy zawodnik w tym sezonie, Bohumil Brhel. Żużlowiec Stali Rzeszów znakomicie spisał się w tegorocznym Drużynowym Pucharze Świata i podczas meczu ligowego w Gdańsku. Ma obecnie trzecią, po Mikaelu Karlssonie i Krzysztofie Cegielskim, biegopunktówkę wśród zawodników naszej I ligi (2,443). Dużo może doświadczony Antonin Kasper (śr.biegowa w I lidze - 2,301; - 7. miejsce), choć nie jest tak pewny jak w ubiegłych latach.

Korzystnie na torze Wybrzeża może się zaprezentować łotewski Polak, Andrzej Korolew, który wielokrotnie dawał się we znaki w meczach ligowych żużlowcom gdańskiego Wybrzeża. "Rodzynkiem" w gronie finalistów jest z pewnością Chorwat Zlatko Krzanaric. Żużlowiec z Bałkanów jest największą rewelacją eliminacji IMŚ. Po znakomitych występach szybko znalazł zatrudnienie w polskiej lidze i na razie nie zawodzi włodarzy lidera II ligi, tarnowskiej Unii.

Za tydzień odbędą się zawody cylku Grand Prix. Tym razem w Pradze. Organizowany jest wyjazd autokarowy na tę imprezę. Szczegółowe informacje pod nr tel. 0606 119 394 oraz 0604 102 144.

Tomasz Skrzyniecki

Lista Startowa:

1. Jacek Rempała - Polska
2. Armando Castagna - Włochy
3. Wiesław Jaguś - Polska
4. Zlatko Krznaric - Chorwacja
5. Robert Nagy - Węgry
6. Sebastian Ułamek - Polska
7. Marian Jirout - Czechy
8. Robert Kościecha - Polska
9. Bohumil Brhel - Czechy
10. Alessandro Dalla Valle - Włochy
11. Antonin Kasper - Czechy
12. Andreas Maida - Włochy
13. Andrzej Korolew - Łotwa
14. Michal Makovsky - Czechy
15. Damian Baliński - Polska
16. Tomasz Bajerski - Polska
R1. Sergiej Darkin - Rosja
R2. Ales Dryml - Czechy