Gdański floret na światowych planszach. 4. miejsce w Kairze. Olimpijska szansa

7 kwietnia 2021, 12:45
jag.
aktualizacja:18:03 (8 kwietnia 2021)
Adam Podralski i Adam Jakubowski, członkowie czwartej drużyny floretowej juniorów na świecie wraz z trenerami klubowymi: Radosławem Glonkiem i Andrzejem Witkowskim. Więcej zdjęć (4)

Adam Podralski i Adam Jakubowski, członkowie czwartej drużyny floretowej juniorów na świecie wraz z trenerami klubowymi: Radosławem Glonkiem i Andrzejem Witkowskim.

fot. mat.prasowe AZS AWFiS Gdańsk

Adam Podralski i Adam Jakubowski, członkowie czwartej drużyny floretowej juniorów na świecie wraz z trenerami klubowymi: Radosławem Glonkiem i Andrzejem Witkowskim.

fot. mat.prasowe AZS AWFiS Gdańsk

Adam Podralski i Adam Jakubowski (obaj AZS AWFiS Gdańsk) z reprezentacją Polski juniorów zajęli 4. miejsce w turnieju drużynowym mistrzostw świata. To najlepszy wynik gdańskiego floretu podczas turnieju w Kairze, w którym miał pięcioro przedstawicieli. Natomiast Michał Siess przygotowuje się do decydującego starcia o igrzyska olimpijskie. 24 i 25 kwietnia o kwalifikację do Tokio walczyć będzie w Madrycie.



Michał Siess 6. florecistą świata. Czy dorówna ojcu i zostanie olimpijczykiem?



Aktualizacja, 8.04.2021, godz. 18:03

Adam Podralski i Adam Jakubowski (obaj AZS AWFiS Gdańsk) wspólnie z Maciejem Bemem i Jakubem Dołżyckim (obaj AZS AWF Poznań) zajęli 4. miejsce w turnieju drużynowym mistrzostw świata juniorów. Polacy ukończyli zatem turniej w Kairze z taką samą lokatą, jaki był ich numer rozstawienia.

Biało-czerwoni pokonali: Uzbekistan 45:27 i Meksyk 45:34, ale drogę na podium zamknęły im przegrane 31:45 z USA w półfinale oraz 40:45 z Francją o meczu o brąz. Szkoda zwłaszcza tego ostatniego niepowodzenia, gdyż przed ostatnimi walkami to nasza reprezentacja prowadziła jeszcze 30:24.

Polskie florecistki z Malwiną Kołodziejczyk w składzie ukończyły turniej drużynowy na 8. miejscu. Biało-czerwonym udało się tylko wygrać pierwsze spotkanie z Meksykiem (45:36). Potem doznały trzech porażek.


Malwina Kołodzieczyk zajęła 8. miejsce drużynowo i 15. indywidualnie w mistrzostwach świata juniorek we florecie. Więcej zdjęć (4)

Malwina Kołodzieczyk zajęła 8. miejsce drużynowo i 15. indywidualnie w mistrzostwach świata juniorek we florecie.

fot. mat. prasowy UKS De La Salle Gdańsk

Malwina Kołodzieczyk zajęła 8. miejsce drużynowo i 15. indywidualnie w mistrzostwach świata juniorek we florecie.

fot. mat. prasowy UKS De La Salle Gdańsk

Pięcioro reprezentantów gdańskiego floretu zdobyło prawo startu w mistrzostwach świata juniorów i kadetów, które rozpoczęły się w Kairze. Z tego grona jako pierwsi do zmagań indywidualnych w Kairze wyszli: Malwina Kołodziejczyk oraz Adam Podralski i Adam Jakubowski w starszej kategorii wiekowej.

Florecistka UKS De La Salle Gdańsk sklasyfikowana został na 15. pozycji, będąc najlepszą z czterech startujących Polek. W pojedynku o ćwierćfinał podopieczna Longina Szmita uległa późniejszej brązowej medalistce - Jessice Zi Jia Guo (Kanada) 12:15.

W tej samej fazie turnieju wśród juniorów odpadł Adam Podralski (AZS AWFiS Gdańsk). Podopieczny Andrzeja Witkowskiego również był najlepszy z Polaków. W 1/8 finału przegrał z Constantem Rogerem (Francja) 8:15, a jego rywal później stanął na najniższym stopniu podium.

Na 27. miejscu turniej ukończył drugi z akademickich florecistów. Adam Jakubowski przegrał z tym samym Francuzem, ale w 1/16 finału. Zawodnik trenowany przez Radosława Glonka uległ 13:15.

8 kwietnia juniorki juniorzy będą mieli drugą szansę medalową, gdyż tego dnia odbędą się turnieje drużynowe. Oba nasze zespoły otrzymały 4. numer rozstawienia.

Lena Jerz zajęła 32. miejsce w mistrzostwach świata kadetek we florecie. Więcej zdjęć (4)

Lena Jerz zajęła 32. miejsce w mistrzostwach świata kadetek we florecie.

fot. mat. prasowy UKS De La Salle Gdańsk

Lena Jerz zajęła 32. miejsce w mistrzostwach świata kadetek we florecie.

fot. mat. prasowy UKS De La Salle Gdańsk

Natomiast kadetki rywalizowali w Kairze tylko indywidualnie. Lena Jerz zajęła 32. miejsce. Florecistka UKS De La Salle Gdańsk w 1/16 finał po zaciętej walce uległa 13:15 Alexandrze Jing (USA), która następnie sięgnęła po brązowy medal.

W Kairze ostatecznie nie wystartowała Amelia Olszewska. Zawodniczka UKS Atena Gdańsk miała rywalizować w grupie piątej. Jednak w eliminacjach była jedną z dwóch kadetek, przy których znalazła się adnotacja "Medical Withdrawal", oznaczająca wycofanie ze względów medycznych.

Trenerami tych zawodniczek są - odpowiednio - Jarosław Mojski, który w Kairze pełni także obowiązki jednego z sędziów oraz Konrad Pietrusiak.

Niewiele do startu zabrakło innej gdańszczance - Laurze Szczechowskiej. Podopieczna fechtmistrza Szmita zdobyła w eliminacjach krajowych miano rezerwowej.

- Troje z szermierzy uczęszcza do III LO w Gdańsku. Młodzi sportowcy są zdyscyplinowani i potrafią dobrze zarządzać swoim czasem, dlatego radzą sobie z codziennym trenowaniem i uczeniem się w renomowanych szkołach. Częste wyjazdy, męczące treningi nie przeszkadzają im w rozwijaniu swoich zainteresowań. Nieocenioną role w rozwoju zawodników odgrywają trenerzy i rodzice, przez swoją prace i poświęcenie. Adam Podralski jest w klasie maturalnej, marzy o studiowaniu stomatologii, Lena oprócz sportem interesuje się geografią, była laureatką olimpiad naukowych. Amelia planuje zdawać maturę międzynarodową. Malwina Kołodziejczyk z powodzeniem uczy się w I LO w Gdańsku. Adam Jakubowski ma średnią ocen 4.9 jako uczeń V LO w Gdańsku - podkreśla trener Pietrusiak, który jako zawodnik był m.in. brązowym medalistą w turnieju indywidualnym mistrzostw świata kadetów.

Amelia Olszewska w cyklu Sport Talent



Michał Siess wciąż ma szansę na występ w igrzyskach olimpijskich w Tokio. Natomiast młodsze koleżanki i koledzy gdańskiego floreciści walczą w Kairze w mistrzostwach świata. Więcej zdjęć (4)

Michał Siess wciąż ma szansę na występ w igrzyskach olimpijskich w Tokio. Natomiast młodsze koleżanki i koledzy gdańskiego floreciści walczą w Kairze w mistrzostwach świata.

fot. pzszerm.pl

Michał Siess wciąż ma szansę na występ w igrzyskach olimpijskich w Tokio. Natomiast młodsze koleżanki i koledzy gdańskiego floreciści walczą w Kairze w mistrzostwach świata.

fot. pzszerm.pl

Bardzo zacięte były również polskie kwalifikacje o prawo startu w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. O wszystkim decydowały wyniki ostatnich zawodów w ramach Pucharu Świata, które odbyły się w Katarze. Michał Siess (AZS AWFiS) dzięki 7. pozycji w Doha wyprzedził o 10 lat starszego od siebie - Leszka Rajskiego (Wrocławianie), który tę rywalizację ukończył z 11. lokatą.

Niewiele zabrakło, aby gdańszczanin zdobył bezpośrednią kwalifikację na igrzyska na podstawie miejsca w rankingu. Aby tak się stało, musiał wygrać w ćwierćfinale bezpośredni pojedynek z wyżej notowanym Takahiro Shikine (Japonia). Niestety, przegrał 11:15 i jest numerem 21 światowej listy.

To oznacza, że o olimpijską nominację Siess musi walczyć 24 i 25 kwietnia w Madrycie. Będzie to turniej dla europejskich florecistów z tych państw, które jeszcze nie zdobyły nominacji drużynowo bądź indywidualnie. Nie będzie zatem w nich przedstawicieli: Włoch, Rosji, Francji, Niemiec. W.Brytanii i Hiszpanii. Awans do Tokio zdobędzie tylko zwycięzca.

Drużynowo Polacy już wcześniej stracili szansę, aby wystąpić na igrzyskach.

Jeśli Michał zostanie olimpijczykiem, będzie mógł nawiązać do tradycji rodzinnych. Jego ojciec - Cezary Siess w 1992 roku z drużyną florecistów zdobył brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie.

jag.