Jacek Zieliński, trener Arki Gdynia: Ostatni wagon, strefa ciszy w pendolino

18 sierpnia 2019 (artykuł sprzed 1 roku)
Jacek Główczyński

Arka Gdynia

Zobacz, której drużynie dziękowali kibice po meczu Arka Gdynia - Lech Poznań 0:0

- Gdyby nie sytuacja z ostatniej minuty, to punkt bralibyśmy "w ciemno". Nie byłoby co wybrzydzać. Ale przy większej dozie szczęścia mogło się skończyć niespodzianką. Gdyby Kamil Antonik w sytuacji sam na sam strzelił gola Lechowi Poznań, a wcześniej to samo zrobił w Szczecinie, bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji. A tak - niestety - ostatni wagon, strefa ciszy w pendolino i dalej nim jedziemy - tak obrazowo Jacek Zieliński, trener Arki Gdynia ocenił sobotni mecz, który zakończył się wynikiem 0:0, oraz miejsce w tabeli ekstraklasy jego podopiecznych.



Arka Gdynia - Lech Poznań 0:0. Wystaw oceny piłkarzom i trenerowi oraz zobacz galerię foto, video, relację



Arka Gdynia zaliczyła w ekstraklasie pierwszy mecz bez straty gola od 10 maja. W sześciu spotkaniach pomiędzy wizytą przy u. Olimpijskiej Zagłębia Sosnowiec (2:0) a Lecha Poznań (0:0) zainkasowała aż 13 bramek.

- To największy plus, że zagraliśmy na zero z tyłu, ale mamy w tabeli tylko 2 punkty i sytuację nadal ciężką - przyznał Jacek Zieliński.
Jedenastka i Piłkarz 90-lecia Arki Gdynia. Dekoracja w przerwie meczu z Lechem Poznań


Poznaj szczegóły wyborów Jedenastki i Piłkarza 90-lecia Arki Gdynia



W wielu wypowiedziach szkoleniowca Arki Gdynia na pomeczowej konferencji obok siebie występowały pozytywy, ale też i zawiedzione nadzieje. Mecz Arka - Lech, choć nie przyniósł goli, mógł, a nawet powinien dać komplet punktów jednej bądź drugiej drużynie. Z tym stwierdzeniem zgadzali się też goście.

- Przyjechaliśmy do Gdyni z mocnym postanowieniem zdobycia 3 punktów. Stworzyliśmy tyle sytuacji, że mecz mogliśmy spokojnie rozstrzygnąć na swoją korzyść, zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie. Arka broniła się dość mocno i dużą liczbą zawodników. Próbowaliśmy sforsować jej obronę akcjami kombinacyjnymi, szukaliśmy prostopadłych podań. Pewnie niektóre sytuacje można było rozwiązać lepiej. W końcówce spotkania zaryzykowaliśmy i wprowadziliśmy drugiego napastnika, ale przy odrobinie pecha mogliśmy przegrać. Dlatego nie mamy się za bardzo z czego cieszyć. Z przebiegu meczu byliśmy zespołem lepszym, ale to kolejne spotkanie, w którym nie wykorzystujemy dogodnych sytuacji lub znów dobrze broni bramkarz rywali - podkreślał Dariusz Żuraw, trener Lecha Poznań, który piłkarską karierę kończył w Arce Gdynia (sezon 2008/09 - sześć goli w 30 meczach).

Na kogo Arka Gdynia postawi w obronie? Poznaj wyniki ankiety w tej sprawie




RAPORT STATYSTYCZNY EKSTRAKLASY S.A. Z MECZU ARKA - LECH (.PDF)
SPRAWDŹ, ILE PRZEBIEGLI PIŁKARZE W MECZU ARKA - LECH (.PDF)

Żółto-niebieskim opłaciła się przebudowa składu. W porównaniu z ostatnią kolejką i porażką w Lubinie 0:2 do "11" weszło czterech nowych piłkarzy, a piąty - Frederik Helstrup - przesunięty został ze środka na lewą stronę defensywy. Z obrońców swoją pozycję obronił jedynie Adam Danch.

- Helstrup rozegrał ponad 30 meczów w lidze duńskiej na lewej obronie, w Arce też tak niekiedy występował. To jeden z naszych najszybszych obrońców, lewonożny, a zatem takie rozwiązanie nasunęło się samo. Nie był to żaden akt desperacji. Po prostu tej drużynie były potrzebne zmiany. Trzeba było postawić na inne rozwiązanie. Cieszę się, że ono "wypaliło". Duża w tym zasługa Pavelsa Steinborsa, bo bronił świetnie. Było też trochę farta, bo dwa słupki. Duże słowa uznania dla chłopaków, gdyż włożyli w ten mecz duży wysiłek. Darli i gryźli ziemię. Wiem, że w lidze liczą się też inne umiejętności i parametry, ale przy większej dozie szczęścia mogło się skończyć dużą niespodzianką - wyjaśnił trener Zieliński.

Przypomnij sobie, co mówił Pavels Steinbors przed setnym meczem w barwach Arki Gdynia



Również Steinbors, bezsprzecznie najlepszy piłkarz meczu Arka Gdynia - Lech Poznań, akcentował nie tylko swoją rolę w tym meczu oraz wyrażał niedosyt.

- Dla mnie to był wyjątkowy dzień, którego nie zapomnę do końca życia i będę o nim opowiadał dzieciom. Najpierw zostałem wybrany do Jedenastki 90-lecia Arki. Potem Lech nie strzelił nam gola. Ja po to stoję w bramce, żeby odbijać te piłki. Czasem się uda, czasem nie. Najważniejsze, że znów pokazaliśmy jako cała drużyna, że bez względu na to, kto przyjedzie do Gdyni, to nie będzie będzie miał łatwo. Wszyscy oddaliśmy na boisku serce i zdrowie, były chęci i pasja. Szkoda tylko, że nie udało się strzelić gola, bo smak zwycięstwa zapewne byłby w takich okolicznościach niesamowity - mówił najlepszy bramkarz w historii Arki.

Ejsmond Club przejął 5 proc. akcji Arka Gdynia SSA i sprzedaje udziały kibicom. Sprawdź szczegóły



Piłkarzem, który mógł zapewnić gospodarzom zwycięstwo był Kamil Antonik. Młodzieżowiec w doliczonym czasie gry nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Przed taką szansą stanął już po raz drugi w tym sezonie.

- Miałem podobną sytuację w Szczecinie. Wtedy strzeliłem od razu i później każdy mówił, że powinienem mijać bramkarza. Dlatego teraz tak właśnie zrobiłem. Jednak nie zobaczyłem, że dobiega obrońca, który zakończył sytuację. Trochę sam się przewróciłem, trochę on wbiegł na mnie. To kwestia sporna, czy był faul. Według mnie pół na pół - tak po meczu usprawiedliwiał się Kamil.
Zarówno w meczach z Pogonią, jak i Lechem nie wykorzystał on okazji na gola przy wyniku 0:0. W sobotę rezultat nie zmienił się już do końca, a w Szczecinie Arka przegrała 0:2.

- Gdyby nie sytuacja z ostatniej minuty, to punkt bralibyśmy "w ciemno". Lech piłkarsko był lepszym zespołem, miał swoje sytuacje, większe posiadanie piłki i nie byłoby co wybrzydzać. Zresztą tego się spodziewaliśmy. Przeciwstawiliśmy się waleczną postawą. Nie chcieliśmy tylko się bronić, ale i próbowaliśmy postraszyć Lecha. I praktycznie mogliśmy z niczego zapewnić sobie 3 punkty. Gdyby Kamil Antonik w sytuacji sam na sam strzelił gola Lechowi Poznań, a wcześniej to samo zrobił w Szczecinie, bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji. A tak - niestety - ostatni wagon, strefa ciszy w pendolino i dalej nim jedziemy - komentował Jacek Zieliński.

Co z kontuzjowanymi w Arce Gdynia? Sprawdź, kto i kiedy ma wrócić do gry



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
24 sierpnia 2019, godz. 15:00
Kraków

Tak typowano 341 typowań

67% Cracovia
23% REMIS
10% ARKA Gdynia


Tabela po 5 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa

Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Śląsk Wrocław 5 4 1 0 8:3 13
2 Pogoń Szczecin 5 4 1 0 6:1 13
3 Jagiellonia Białystok 5 2 2 1 9:5 8
4 Lech Poznań 5 2 2 1 8:5 8
5 Piast Gliwice 5 2 2 1 4:3 8
6 Wisła Kraków 5 2 1 2 5:2 7
7 Cracovia 5 2 1 2 7:6 7
8 Legia Warszawa 4 2 1 1 4:3 7
9 Górnik Zabrze 5 2 1 2 4:5 7
10 LECHIA GDAŃSK 5 1 3 1 4:4 6
11 Raków Częstochowa 5 2 0 3 4:6 6
12 Zagłębie Lubin 5 1 2 2 5:5 5
13 Korona Kielce 5 1 1 3 3:5 4
14 ŁKS Łódź 5 1 1 3 3:8 4
15 ARKA GDYNIA 5 0 2 3 1:8 2
16 Wisła Płock 4 0 1 3 2:8 1

Tabela wprowadzona: 2019-08-19
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 5 kolejki

Raków Częstochowa - LECHIA GDAŃSK 2:1 (1:0)
ARKA GDYNIA - Lech Poznań 0:0
Wisła Kraków - ŁKS Łódź 4:0 (2:0)
Śląsk Wrocław - Cracovia 2:1 (1:0)
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 3:1 (2:0)
Piast Gliwice - Wisła Płock 1:0 (1:0)
Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)
Korona Kielce - Pogoń Szczecin 0:1 (0:1)