Jagiellonia Białystok - Arka Gdynia. Michał Janota: Jedziemy po 3 punkty

29 listopada 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
jag.

Arka Gdynia

Piłkarze Arki Gdynia zagrają z Jagiellonią Białystok dwukrotnie w ciągu pięciu dni. W piątek o godzinie 20:30 zmierzą się z wicemistrzami Polski na wyjeździe w 17. kolejce ekstraklasy, a 4 grudnia również od 20:30 u siebie rywalizować będą o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. - Nie odbieramy tego jako dwumecz. Obecnie najważniejsze jest najbliższe spotkanie. Jedziemy po 3 punkty - zapewnia Michał Janota, reżyser gry żółto-niebieskich, którego coraz więcej osób widzi w reprezentacji Polski.



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Jagiellonia Białystok 3:1 ARKA Gdynia
30 listopada 2018, godz. 20:30

Tak typowano 417 typowań

62% Jagiellonia Białystok
20% REMIS
18% ARKA Gdynia


W 2. kolejce ekstraklasy Jagiellonia Białystok wygrała w Gdyni z Arką 2:0. W tamtym spotkaniu po raz jedyny w tym sezonie w ligowym składzie żółto-niebieskich zabrakło Michała Janoty. W piątek nie będzie żadnych przeszkód, aby reżyser gry znalazł się na boisku. Jednak nie tylko z tego powodu ekipa Zbigniewa Smółki ruszała na Podlasie z optymizmem.

- Na pewno po dobrym meczu z Wisłą i wygranej poczucie naszej wartości wzrosło. Teraz czujemy, że bez względu na to, z kim gramy, wychodzimy na boisko, by wygrać. Do Białegostoku także jedziemy po 3 punkty - mówi nam rozgrywający.
ARKA PODPISAŁA KONTRAKTY Z LATYNOSAMI. SPRAWDŹ, CO TO ZA PIŁKARZE

W piątkowy wieczór w Białymstoku zapowiadane są ujemne temperatury. Niektóre prognozy mówią nawet o 10 stopniach mrozu w porze spotkania. Tym bardziej piłkarze będę musieli rozgrzewać kibiców swoją postawą. Gra obu zespołów w poprzedniej kolejce zwiastuje, że może to być przysłowiowe "meczycho".

Już wiosną tego roku te drużyny stworzyły w Białymstoku dreszczowiec. Arka prowadziła 2:0, by przegrać 2:3 po golach traconych w doliczonym czasie gry. Wówczas zresztą gdynianie byli sporo niżej notowani od rywali. A teraz do gry mogą przystępować jak równi z równymi. Arka wzniosła się bowiem na wyżyny we wspomnianym spotkaniu z Wisłą, a Jagiellonia, choć przegrała w Gdańsku, pozostawiła po sobie dobre wrażenie.

- Nie wiem, jak ułoży się to spotkanie. Nas zadowoli nawet wygrana 1:0 - Janota stawia najwyraźniej bardziej na efektywną niż efektowną grę.
PRZECZYTAJ, DLACZEGO LUKA ZARANDIA UWAŻA, ŻE NAJLEPSI NA ŚWIECIE BILIBY BRAWO ARCE

Co więcej pomocnik ze spokojem przyjmuje także coraz liczniejsze głosy piłkarskich ekspertów, że jest już w reprezentacyjnej formie. W ostatni poniedziałek do tego grona dołączył były selekcjoner Andrzej Strejlau, wyrażając taką opinię na antenie Eurosportu.

- Słyszałem o tym. Znam też inne wypowiedzi na ten temat, ale sam nie będę się do tego odnosił. Niech o tym decydują trenerzy. Ja skupiam się na grze - deklaruje Michał.
Janota w tym sezonie strzelił w ekstraklasie 6 goli, czyli tyle ile w trzech klubach (Korona, Górnik, Pogoń), w których grał w elicie przed przenosinami do Arki. Do tego dołożył 2 asysty, a ponadto miał kilka kluczowych podań, które przyniosły bramki. Wreszcie jego trafienie były zwycięskie w meczu o Superpuchar Polski z Legią w Warszawie.

- Czy to jest życiowa forma? Nie. Wiem, że mogę grać jeszcze lepiej. Stać mnie choćby na poprawę indywidualnych statystyk - przekonuje piłkarz.
Ale nawet jak nie do niego należą gole i asysty, to praktycznie nie ma akcji w ofensywie, w której piłka nie przechodzi przez jego nogi. Bije też stałe fragmenty gry. Natomiast indywidualne statystyki "nabijają" także inni zawodnicy. To już nie tylko Janota i Luka Zarandia jak było na początku sezonu zachwycają, ale dołączył do nich już na stałe Maciej Jankowski, a ostatnie kolejki to także gole Nabila Aankoura. Marokańczyk to kolejny piłkarz w Arce, który dobrze czuje się w grze kombinacyjnej, na jeden kontakt.

- Rzeczywiście dzięki Nabilowi możemy grać jeszcze szybciej, ale przede wszystkim procentuje to co robimy od początku sezonu. Coraz lepiej się rozumiemy, doskonalimy nasz styl, zaczyna być powtarzalność w naszych boiskowych poczynaniach - ocenia 28-latek.
Kalendarz tak się ułożył, że Arka z Jagiellonią zagra dwukrotnie i to w odstępie zaledwie dwóch dni. W przeszłości, gdy zdarzały się takie sytuacje, niektórzy trenerzy mocno "mieszali" w składach. Na przykład na pierwszy mecz wystawiali rezerwy, by w drugim rzucić najsilniejsze zestawienie, licząc na ubytek sił przeciwnika, który nie dokonywać aż tak wielkiej rotacji.

ARKA GDYNIA - WISŁA KRAKÓW 4:1. PRZECZYTAJ RELACJĘ, OBEJRZYJ VIDEO I FOTO ORAZ WYSTAW OCENY PIŁKARZOM I TRENEROWI ŻÓŁTO-NIEBIESKICH

Czy na taki wariant zdecyduje się Arka, która od dwóch lata wyspecjalizowała się w Pucharze Polski? W ubiegłym roku gdynianie sięgnęli po to trofeum, a w tym roku przegrali dopiero w finale.

- U nas dotychczas w tym sezonie to w Pucharze Polski grali zawodnicy rezerwowi. Co teraz zrobi nasz trener, nie wiem. W żadnym wypadku do Jagiellonii nie podchodzimy jako do dwumeczu. Teraz najważniejsza jest liga. Chcemy w piątek osiągnąć korzystny wynik, a dopiero potem myśleć o następnym spotkaniu - mówi Michał Janota.
W ewentualnej grze na dwa składy tym razem Arce mogą przeszkodzić też kontuzje. Już w ostatniej kolejce pauzowali: Mateusz Młyński i Aleksandyr Kolew. Ponadto pamiętajmy, że w Pucharze Polski jest obowiązek utrzymywania na boisku przez całe spotkanie młodzieżowca. W dotychczasowych meczach w tej roli występował Kacper Krzepisz, który o pozycję numer 2 wśród bramkarzy rywalizuje z Marcinem Staniszewskim.

Michał Janota

Michał Janota

Dane:

ur.:
1990-07-29
wzrost.:
171
waga.:
74
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »

jag.