Jak to godzi Yannick Franke? Koszykarz Trefla Sopot studiuje w Barcelonie

22 września 2021, 16:00
Rafał Sumowski

Trefl Sopot

Yannick Franke szybko zadomowił się w Treflu Sopot. Jest jednym z liderów zespołu nie tylko na parkiecie. Także w szatni złapał znakomity kontakt z kolegami. Więcej zdjęć (1)

Yannick Franke szybko zadomowił się w Treflu Sopot. Jest jednym z liderów zespołu nie tylko na parkiecie. Także w szatni złapał znakomity kontakt z kolegami.

fot. M.Czarniak/Trojmiasto.pl

Yannick Franke szybko zadomowił się w Treflu Sopot. Jest jednym z liderów zespołu nie tylko na parkiecie. Także w szatni złapał znakomity kontakt z kolegami.

fot. M.Czarniak/Trojmiasto.pl

- Studiuję zarządzanie w sporcie na Johan Cryuff Institute w Barcelonie. Na razie idzie mi świetnie - zdradza nam Yannick Franke. Koszykarz jest jednym z liderów Trefla Sopot tak na parkiecie jak i w szatni. Rodzice Holendra specjalnie przylecieli do Polski obejrzeć go podczas ostatniego meczu, w którym poprowadził drużynę do zwycięstwa. Czy zrobi to także w Lublinie, gdzie zagra przeciwko byłej drużynie? Początek spotkania z Polski Cukier Pszczółka w czwartek 23 września o godz. 19:30.



Typowanie zakończone 3 pkt.

Koszykówka - Energa Basket Liga
Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 70:73 TREFL Sopot
23 września 2021, godz. 19:30

Tak typowano 196 typowań

51% Polski Cukier Pszczółka Start Lublin
1% REMIS
48% TREFL Sopot


Rafał Sumowski: Trzy mecze - dwa zwycięstwa i jedna minimalna porażka. Czy jest pan zadowolony ze startu sezonu w wykonaniu Trefla Sopot?

Yannick Franke: Myślę, że nie ma co narzekać. Szkoda tego meczu z Twardymi Piernikami Toruń. Przegraliśmy różnicą 2 punktów, oddając im końcówkę meczu. Gdyby nie to, byłyby trzy zwycięstwa. Jednak drużyna znakomicie zareagowała na porażkę. Wygraliśmy z GTK Gliwice i w Stargardzie. Mecz ze Spójnią był trudny. Prowadziliśmy w nim różnicą 16-17 pkt, a potem zagraliśmy słabą trzecią kwartę. Na szczęście szybko się po niej pozbieraliśmy i pokazaliśmy charakter. To było bardzo ważne. Ten zespół ma w sobie grubą nić porozumienia, a to dobrze wróży na przyszłość.

Spójnia Stargard - Trefl Sopot 82:94. Przeczytaj relację oraz wystaw oceny koszykarzom i trenerowi



Podobno bardzo szybko wkomponował się pan w szatnię. Słyszałem opinie, że w dużej mierze to pan dba o tzw. team spirit, czyli odpowiednią atmosferę w zespole.

Bardzo miło mi słyszeć, że ktoś mówi o mnie takie rzeczy. Mam otwartą głowę. Gram w koszykówkę, w dodatku studiuję, ale wiem też, że w tym wszystkim trzeba odnajdywać radość. Jeśli masz zamiar grać w koszykówkę, ona musi cię cieszyć - na boisku i poza nim. Staram się być sobą. Nie z każdym się dogadasz, ale ludzie chyba mnie lubią, skoro słyszałeś o mnie takie rzeczy. Powiem tak: gdybyśmy w zespole nie czuli się ze sobą dobrze, te najbliższe dziewięć miesięcy bardzo by się nam dłużyło. A przecież nie o to chodzi, żeby po prostu wypełnić kontrakt i chodzić do pracy. Ja w Treflu czuję się świetnie. W zespole jest chemia i potencjał. Jeśli te rzeczy idą w parze, możemy coś osiągnąć, a przy tym świetnie się bawić.

Wspomniał pan o studiach.

Od zeszłego roku studiuję zarządzanie w sporcie na Johan Cryuff Institute w Barcelonie. Oczywiście online, bo nie mam możliwości uczęszczania na zajęcia. To kierunek, w którym podąża wielu sportowców. Mam 25 lat, ale warto już pomyśleć o przyszłości. Na razie idzie mi świetnie.

Przeczytaj wywiad z koszykarzem Trefla Gdańsk. Josh Sharma zdradza, że koszykówka nie była jego pierwszym wyborem



Pochodzi pan z koszykarskiej rodziny. Był pan skazany na tę dyscyplinę?

Zacząłem grać jak miałem 3-4 lata. Od małego wiedziałem, że chcę robić to co rodzice. Swoją drogą, ostatnio przylecieli specjalnie na mecz ze Spójnią, aby zobaczyć mój występ na żywo. To była dla nich pierwsza okazja od dwóch lat, bo do tej pory na przeszkodzie stała pandemia. Zagrałem dobre spotkanie i wygraliśmy, więc byłem bardzo szczęśliwy. To piękna rzecz, że rodzice potrafią przylecieć do Polski specjalnie na jeden mecz, aby zobaczyć jak ich dzieciak goni swoje marzenia. Widzą, że jestem szczęśliwy i wiem, że oni tez. To było dla mnie wyjątkowe, móc znów zagrać na ich oczach.

Yannick Franke

Yannick Franke

Dane:

ur.:
1996-05-21
wzrost.:
196
Ocena z sezonu:
4.14 (308 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Ma pan 25 lat, a występował już w Finlandii, Grecji, Chorwacji, Niemczech, Francji, na Litwie i w Polsce. Koszykówka różni się w tych krajach, czy wszędzie jest taka sama?

Każdy kraj ma swoje niuanse i swoją koszykarską historię. Zawsze jest trudniej, gdy zaczynasz przygodę w nowej lidze. Inny jest styl gry, inaczej reagują sędziowie. Na przykład we Włoszech na pierwszym miejscu był talent, zaś na Litwie, która ma bogate koszykarskie tradycje, bardziej stawiano na granie zespołowe. Koszykówka wszędzie jest inna, a zarazem taka sama. Zależy jak do tego podejdziesz.

Co z tych wojaży najbardziej utkwiło panu w pamięci?

We Włoszech grałem dla Aquila Trento. Mieszkałem w zasadzie w górach i jak teraz pomyślę, móc codziennie patrzeć z okna na Dolomity to było coś niesamowitego. Jeśli będzie okazja, chętnie tam kiedyś wrócę.

Yannick Franke. Poznaj lepiej jego koszykarskie cv



W czwartek zagracie w Lublinie, gdzie występował pan jeszcze w ubiegłym roku, zanim w marcu przeniósł się pan dokończyć sezon na Litwie. To ma dla pana jakieś znaczenie w kontekście najbliższego meczu?

Zawsze masz w głowie, że wracasz do hali, w której byłeś gospodarzem. Ja staram się jednak oczyszczać umysł przed rozpoczęciem gry. Bez względu na to czy masz sentyment, czy wypadałoby komuś coś udowodnić, musisz myśleć o swojej obecnej drużynie i o tym, aby pomóc jej wygrać. W Sopocie jest inaczej niż w Lublinie. Oba miasta są bardzo ładne, ale nadmorski klimat jest mi zdecydowanie bliższy. Często chodzę nad morze, pomaga mi się zrelaksować. W Lublinie mieliśmy swoje problemy w drugiej części sezonu, ale spędziłem tam fajny czas. Jeśli chodzi o Trefla, wszystko w klubie wygląda profesjonalnie a z drużyną dogaduję się świetnie. Pamiętajmy jednak, że przed nami cały sezon. Każdy z nas musi być skoncentrowany i zmotywowany. Ja latem dołożyłem wszelkich starań, aby wzmocnić się koszykarsko.

W Stargardzie z powodów zdrowotnych nie zagrał z wami Brandon Young. Jedzie z wami do Lublina? Tabela podpowiada, że jesteście faworytem tego meczu.

Tak, Brandon jedzie z nami. Żaden mecz nie jest łatwy. Jeśli nie włożysz w grę całego wysiłku, może wyjść klapa. Nie ma co sobie utrudniać sytuacji i mówić, że będzie łatwo. Musimy powtarzać sobie: "chłopaki, na parkiecie walczymy i umieramy za zwycięstwo". Czy będziemy mieli przewagę 20 czy 5 punktów, nie ma znaczenia.

Jak zapytam o to, które miejsce zajmie Trefl na koniec sezonu, to odpowie pan...

Odpowiem, że nie ma sensu nakładać na siebie presji i mówić, że interesuje nas finał, półfinał czy czy ćwierćfinał. Liczy się tu i teraz, najbliższy mecz. To podejście najlepiej służy drużynie.

Tabela po 3 kolejkach

Koszykówka - Energa Basket Liga

Drużyny M Z P Bilans Pkt.
1 Enea Zastal BC Zielona Góra 5 3 2 429:419 8
2 Anwil Włocławek 3 3 0 243:212 6
3 MKS Dąbrowa Górnicza 4 2 2 323:308 6
4 Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 3 3 0 240:225 6
5 Legia Warszawa 3 2 1 259:205 5
6 TREFL SOPOT 3 2 1 274:241 5
7 King Szczecin 3 2 1 276:260 5
8 Arged BM Stal Ostrów Wlkp. 3 2 1 232:226 5
9 HydroTruck Radom 4 1 3 356:356 5
10 Śląsk Wrocław 4 1 3 303:315 5
11 Twarde Pierniki Toruń 3 2 1 229:262 5
12 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 3 1 2 251:247 4
13 PGE Spójnia Stargard 3 1 2 232:246 4
14 GTK Gliwice 3 1 2 213:261 4
15 Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 3 0 3 199:233 3
16 ASSECO ARKA GDYNIA 2 0 2 133:176 2

Drużyny grają systemem każdy z każdym w dwóch rundach (mecz i rewanż). Następnie osiem najlepszych zespołów przystąpi do fazy play-off. Drużyny z miejsc 9-16 zakończą sezon, a ostatnia spadnie z ligi. Jej miejsce zajmie mistrz Suzuki I Ligi.

Tabela wprowadzona: 2021-09-21
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 3 kolejki

PGE Spójnia Stargard - TREFL SOPOT 82:94 (20:30, 14:20, 26:19, 22:25)
Twarde Pierniki Toruń - ASSECO ARKA GDYNIA (przełożony na 9.11)
GTK Gliwice - Legia Warszawa 78:75 (19:22, 17:20, 22:20, 20:13)
Enea Zastal BC Zielona Góra - Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 83:91 (22:18, 26:16, 13:31, 22:26)
Arged BM Stal Ostrów Wlkp. - Anwil Włocławek 66:79 (20:19, 14:18, 14:20, 18:22)
Polski Cukier Pszczółka Start Lublin - King Szczecin 73:92 (19:16, 12:30, 26:20, 16:26)
HydroTruck Radom - MKS Dąbrowa Górnicza 75:78 (11:25, 22:19, 23:15, 19:19)
Śląsk Wrocław - Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 90:81 (17:22, 22:14, 24:20, 27:25)

Opinie (2)

  • ambitny gość - brawo

    • 12 1

  • Jak dobrze w tym sezonie oglada sie trefl. Wywalenie tego przereklamowanego kolendziaka zrobilo duza roznice... Teraz w slasku maja kukulcze jajo

    • 2 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.