stat

Kandydat na Ligowca Roku. Marko Vejinović: Energia z serca i duszy

22 stycznia 2020, 12:00
Damian Konwent

Arka Gdynia

Najnowszy artukuł na ten temat

Barbora Balintova Ligowcem Stycznia. Arka Gdynia - Enea Gorzów 13 lutego

- Mam nadzieję, że kibice polubili energię, która wydobywa się z mojego serca i duszy. Wciąż się rozwijam. Mamy jakość, by grać w ekstraklasie - zapewnia Marko Vejinović, najdroższy piłkarz w historii Arki Gdynia. To kolejny kandydat do tytułu Najlepszego Ligowca Roku 2019 w Trójmieście. Głosowanie trwać będzie do 2 lutego. W cyklu wywiadów z finalistami plebiscytu ostatnio prezentowaliśmy siatkarza Marcina Janusza, a 23 stycznia w samo południe zapraszamy na rozmowę z bramkarzem Lechii Gdańsk, Dusanem Kuciakiem.



GŁOSUJ
Ligowiec Roku 2019


Damian Konwent: Jak podsumuje pan 2019 rok?

Marko Vejinović: To był rok wzlotów i upadków. Pod koniec ubiegłego sezonu prezentowaliśmy dobry futbol i utrzymaliśmy się w ekstraklasie. Wróciłem tu po trzech miesiącach, w trudnym dla Arki momencie. Ponownie udowodniliśmy, że możemy się podnieść i walczyć. Myślę, że w 2019 roku pokazaliśmy sporo charakteru.

8. Plebiscyt na Najlepszego Ligowca 2019 Roku w Trójmieście - trwa głosowanie, wyniki po pierwszym tygodniu



Zdążył już pan bliżej poznać trenera Aleksandara Rogicia. Jakim jest człowiekiem, co go odróżnia od innych szkoleniowców?

Jest świetnie zorganizowany. Zawsze ma wszystko poukładane. Cały czas myśli nad udoskonaleniami. Ma konkretną wizję, którą przekazuje nam od czasu, gdy do nas przybył. Chce grać współczesną i kompaktową piłkę. Poza tym jest szczery, ciężko pracuje, co mi osobiście bardzo odpowiada.

Mimo to Arka jest tuż nad strefą spadkową. Zapowiada się kolejna walka o utrzymanie?

Tak, ale naprawdę zrobiliśmy postęp. Ponadto okres przygotowawczy jest właśnie po to, aby być w pełni gotowym do gry w rundzie wiosennej. To czas, by doszlifować wszelkie detale. Każdy wie, co robić, by było dobrze.

Czy łatwo się wraca do treningów po blisko miesięcznym urlopie?

Takie powroty nigdy nie są łatwe, tym bardziej, jeśli musisz rozstawać się na trochę dłużej z rodziną, ale taki tryb życia wybrałem. Za bardzo lubię ten sport, by nie podjąć wyzwania związanego z grą poza Holandią. Uznałem, że to był dobry moment, by ruszyć dalej i robić to, co kocham. A za chłopakami z Arki, ich żartami podczas urlopu zdążyłem się stęsknić.

Najbliższy sparing rozegracie z Crveną Zvezdą Belgrad, która występowała ostatnio w Lidze Mistrzów. Jakie wiąże pan nadzieje z tym meczem?

Cieszę się, że zagramy z tak dobrym przeciwnikiem. To wielki klub, z wielkimi tradycjami i ogromną rzeszą kibiców. Zapewne będzie to sympatyczne przeżycie, które każdy z nas na długo zapamięta.

Inne kluby wzmacniają się, a Arka pozyskała tylko jednego piłkarza. Czy w tym składzie jesteście w stanie spokojnie utrzymać się w ekstraklasie?

Problem tkwi w tym, że media podają dziś mnóstwo informacji, ale nie wszystkie są zgodne z prawdą. Nie wiemy, czy ktoś jeszcze do nas dołączy. Tworzymy już silną drużynę. Pokazaliśmy to w ostatnich meczach przez miniony rok, gdy graliśmy z dobrymi drużynami, a mimo to wywalczyliśmy punkty. Mamy wystarczającą jakość, by grać w ekstraklasie. Niezależnie od tego, co wydarzy się na rynku transferowym, będziemy nadal tworzyć podobny kolektyw jak do tej pory. Oczywiście każdego nowego piłkarza miło przywitamy.

Arka Gdynia - Sumqayit FK - wideo i relacja z pierwszego sparingu w Turcji



Z klubem pożegnał się pański konkurent do gry w pierwszym składzie - Azer Busuladzić. Na Instagramie widziałem ciepłe pożegnanie z pańskiej strony, więc poza boiskiem chyba się przyjaźniliście?

To dobry piłkarz z wielkim potencjałem i jakością. Myślę, że Arka straciła mocne ogniwo. Na boisku nigdy nie martwiłem się, bo miałem z tyłu wsparcie w postaci Azera. Szkoda, że od nas odszedł.

Poza treningami dużo czasu spędza pan z rodakiem Fabianem Serrarensem. Czy dobre relacje przełożą się na jeszcze lepszą współpracę na boisku?

Z Fabianem trzymamy się nie tylko ze względu, że obaj jesteśmy Holendrami. Jesteśmy ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Lubimy swoje towarzystwo. Obydwaj też ciężko pracujemy, by udowodnić swoją wartość na boisku. Po to przecież tak naprawdę przyjechaliśmy do Gdyni. Nasze relacje, współpraca jest na dobrym poziomie i oby dalej szło to w odpowiednim kierunku.



Lubi pan uprawiać inne aktywności niż piłka nożna? Jak spędza pan wolny czas?

Lubię wiele dyscyplin sportu. Oglądam koszykówkę, tenis. Lubię spędzać czas z rodziną i z przyjaciółmi. Często chodzimy do escape roomów czy na strzelnicę. W Trójmieście jest mnóstwo atrakcji, więc wiemy, jak gospodarować wolnym czasem.

Marko Vejinović - wywiad na podstawie pytań czytelników Trojmiasto.pl



W Gdyni są koszykarskie zespoły. Ogląda pan ich mecze?

Chodziłem na mecze Asseco Arki Gdynia w ramach rozgrywek Eurocup. Lubię oglądać też NBA czy Euroligę. Ponadto śledzę tenis i cieszę się, gdy Serb Novak Djoković zdobywa kolejne sukcesy.

Dlaczego kibice powinni głosować na pana w 8. Plebiscycie na Najlepszego Ligowca 2019 Roku w Trójmieście?

Myślę, że z Arką Gdynia wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Mam nadzieję, że kibice polubili energię, która wydobywa się z mojego serca i duszy. Wciąż się rozwijam, podobnie jak nasza drużyna, co chyba widać. Zawsze daję z siebie wszystko. W Gdyni jestem szczęśliwy.

Trójmiejscy piłkarze, którzy najbardziej zyskali na wartości transferowej. W Arce jest wzrost nawet o 50 proc.



Czego życzyć panu w 2020 roku?

Życzyłbym sobie dużo zdrowia, bo to najważniejsza rzecz. Dla nas piłkarzy ważne jest, by dobrze rozegrać sezon, łapać punkty, prezentować atrakcyjną piłkę i mam nadzieję, że kibice będą się przy tym świetnie bawili.

Marko Vejinović

Marko Vejinović

Dane:

ur.:
1990-02-03
wzrost.:
186
Ocena z sezonu:
3.52 (1589 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »