stat

Kapitan Wybrzeża Mikkel Bech: Dziękuję za tytuł Ligowca Roku. Chcę walczyć o GP

11 lutego 2019, 13:15
Rafał Sumowski

Zdunek Wybrzeże Gdańsk

- Ogromnie wam dziękuje, to wiele dla mnie znaczy - mówi Mikkel Bech, którego czytelnicy Trojmiasto.pl uhonorowali tytułem Ligowca Roku 2018. Kapitan żużlowców Zdunek Wybrzeża zdopingowany tym wyróżnieniem stawia sobie ambitne cele na kolejny sezon. - Chcę być jeszcze lepszym zawodnikiem, moja średnia biegowa musi być wyższa. Chcę też powalczyć o awans do Grand Prix i mistrzostw Europy. Już czas iść w tym kierunku - wyznaje Duńczyk.



Even Cowley Ligowcem Stycznia. Zadaj pytanie hokeiście MH Automatyki



Rafał Sumowski:Gratuluję tytułu Ligowa Roku w Trójmieście. Jak odbiera pan wyróżnienie otrzymane od naszych czytelników?

Mikkel Bech: Ogromnie wam dziękuje. To, że oddaliście dla mnie tak wiele głosów, dużo dla mnie znaczy. Daję z siebie wszystko kiedy ścigam się dla Wybrzeża. Cieszę się, że to widzicie i doceniacie.

Kolejny sezon już za pasem. Jak przygotowuje się pan do nadchodzących rozgrywek?

W tej chwili jestem bardzo mocno skoncentrowany na diecie i treningu. Poza sezonem pracuję w firmie mojego sponsora od godz. 7 do godz. 16. To znaczy, że wstaję rano, trenuję, idę do pracy, a po niej mam kolejny trening. Jak więc widzicie, staram się wykorzystać każdą wolną godzinę.

Jakie cele stawia pan sobie na sezon 2019?

Chcę osiągnąć wyższe średnie biegowe w ligach, w których startuję. Chcę być jeszcze silniejszym zawodnikiem dla wszystkich moich zespołów. Moje średnie zdobycze muszą wzrosnąć. Poza tym będę walczył o kwalifikację do Grand Prix i mistrzostw Europy. Najwyższy czas zacząć iść w tym kierunku.

Czy żużel w Gdańsku zmierza w dobrym kierunku? Kiedy pana zdaniem Wybrzeże znów znajdzie się w ekstralidze?

Przechodzimy przebudowę, zarówno jeśli chodzi o zespół jak i sam klub. Budowa mocnych fundamentów wymaga czasu, ale później to zaprocentuje. Ja mocno wierzę w udaną podróż, w którą się właśnie wybieramy.

Przenosi pan część swojej bazy z Danii do Gdańska?

Tak, moi mechanicy Kamil Jóźwiak i Aureliusz Bieliński z Gdańska, więc to będzie duża korzyść przede wszystkim dla nich. Małymi krokami, stopniowo przygotowuję organizacyjnie grunt pod jak najlepsze wyniki. Mam teraz swoją małą bazę na terenie stadionu. To dopiero początek.

Jak okazałe będzie pana zaplecze sprzętowe?

Na początek sezonu przygotowujemy cztery kompletne motocykle. Wszystkie będą w użyciu na ligę polską, szwedzką, duńską i zawody indywidualne. Motocykle nie różnią się pod kątem innych lig, mogą być używane wszędzie, to kwestia ustawień.

Zobacz wyniki plebiscytu na Ligowca Roku 2018



Który zespół będzie najbardziej wymagającym przeciwnikiem dla Wybrzeża?

Wszystkie, bo I liga będzie jeszcze bardziej wyrównana niż w ubiegłym roku. Musimy być mocniejsi niż byliśmy, a w dodatku nie możemy w żadnym stopniu lekceważyć rywali.

Czy jest jakiś zawodnik, z którym pojedynki na torze najbardziej pana elektryzują?

Nie. Każdego z nich już kiedyś pokonałem i zrobię to po raz kolejny.

Co będzie największym atutem Wybrzeża w nadchodzącym sezonie?

Mamy młodą drużynę, która z jednej strony ma ogromny potencjał, a z drugiej zebrała już cenne doświadczenia. Podczas krótkiego zgrupowania w Gdańsku od razu było czuć między nami chemię. Dobrze czujemy się w swoim towarzystwie i mam nadzieję, że tak też będzie na torze. Czuję, że stworzymy zgrany zespół, który będzie sobie pomagał i oprócz indywidualnego potencjału każdego z nas, to będzie nasza główna broń.

Przyciągniecie więcej kibiców na stadion niż w minionym, niezbyt udanym sezonie?

Mam nadzieję, że nasza jazda i wyniki zapełnią trybuny. W tej chwili jedyne co mogę zrobić to poprosić kibiców o zaufanie, wsparcie i wiarę w nas od pierwszego dnia.

Krystian Plech opowiada o kulisach pracy żużlowego menadżera