Kijów Basket - Trefl Sopot 69:68. O włos od zwycięstwa w FIBA Europe Cup

13 października 2021, 19:45
dak.

Trefl Sopot

Yannick Franke mógł zostać bohaterem Trefla Sopot w pierwszym meczu FIBA Europe Cup, ale piłka po jego decydującym rzucie nie wpadła do kosza. Więcej zdjęć (1)

Yannick Franke mógł zostać bohaterem Trefla Sopot w pierwszym meczu FIBA Europe Cup, ale piłka po jego decydującym rzucie nie wpadła do kosza.

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Yannick Franke mógł zostać bohaterem Trefla Sopot w pierwszym meczu FIBA Europe Cup, ale piłka po jego decydującym rzucie nie wpadła do kosza.

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Trefl Sopot przegrał z zespołem Kijów Basket 68:69 (19:22, 16:18, 12:12, 21:17) w inauguracyjnym meczu fazy grupowej FIBA Europy Cup. Żółto-czarnym do zwycięstwa zabrakło niewiele. To oni rozgrywali akcję, gdy na zegarze były 3 sekundy do końca. Wtedy jednak z bliskiej odległości nie trafił Yannick Franke. Jednak trzeba przyznać, że obie drużyny wcześniej miały okazję na rozstrzygnięcie tego spotkania.



Kijów Basket - Trefl Sopot. Zobacz pełną transmisję meczu



Basket: Caffey 10 (2x3), Garret 10, Skapintcew 8, Kowalow 6 (12 zb.), Wojnalović 3 (1x3) oraz Ainkienko 16, Thompson 7 (1x3), Woodson 6 (2x3), Washington 2, Tyrtysznyk 2

TREFL: Franke 13 (2x3), Sharma 12, Moten 4, Kolenda 6, Szlachetka 2 oraz Gruszecki 10 (1x3), Young 10 (1x3, 7 as.), Leończyk 6 (11 zb.), Lindbom 5 (1x3)

TREFL Sopot


Trefl Sopot rozpoczął batalię w FIBA Europe Cup. Pierwszy mecz fazy grupowej rozegrał na Ukrainie z drużyną Kijów Basket. Żółto-czarnych mógł wspomóc w końcu Brandon Young, który w ostatnich dwóch spotkaniach odpoczywał ze względu na uraz mięśnia przywodziciela. Dla Amerykanina to spotkanie mogło mieć szczególne znacznie, gdyż to właśnie w tej ukraińskiej drużynie spędził poprzedni rok.

Marcin Stefański: Nie jedziemy na ścięcie głów. Przeczytaj zapowiedź meczu



Oba zespoły zaczęły spotkanie dość spokojnie i uważnie. Początek nie był obwity w pokaz gry ofensywnej, o czym może świadczyć wynik 7:9 po 5 minutach gry. Jednak wtedy Yannick Franke wykorzystał 3 rzuty osobiste, dzięki czemu żółto-czarni odskoczyli na 5 punktów. Przewagę roztrwonili w ciągu ostatnich 2 minut premierowej kwarty. To rywale kończyli ją przy prowadzeniu 22:19.

W drugą lepiej weszli gospodarze, ale sopocianie szybko zdołali wyrównać, gdy zza łuku trafił Karol Gruszecki. Wyrównana walka toczyła się już do samej przerwy. Mimo, że to koszykarze z Kijowa mieli korzystniejszy wynik, to podopieczni Marcina Stefańskiego starali się dotrzymywać kroku. Ostatecznie do szatni schodzili z 5-puntową stratą.

Trefl Sopot - Enea Zastal BC Zielona Góra 93:89. Przeczytaj relację, zobacz foto i wideo oraz wystaw oceny koszykarzom i trenerowi za poprzedni mecz



Po przerwie tempo meczu spadło jeszcze bardziej. Z obu stron padało wiele błędów i niecelnych rzutów. I choć zarówno Ukraińcy jak i Polacy mieli okazję na odskoczenie rywalowi, to tego nie uczynili.

Znacznie więcej emocji było w ostatniej partii. Oba zespoły o rozstrzygnięcie walczyły do samego końca. Trefl deptał po piętach koszykarzom z Kijowa i doprowadził do remisu 65:65, gdy rzut Yannicka Franke wsadem poprawił Josh Sharma. I choć oba zespoły miały okazję do wysunięcia się na prowadzenie, to lepiej skorzystali z tego gospodarze.

Na 19 sekund przed końcem ich przewaga wynosiła 4 "oczka", więc o czas poprosił trener Stefański. Po powrocie na parkiet celną "trójkę" zapisał Young. Następnie przyjezdni zmuszeni byli do faulowania, by myśleć o zwycięstwie. Po dwóch takich próbach sędzia zdecydował się przyznać piłkę żółto-czarnym.

Asseco Arka Gdynia pożegnało koszykarza. Lamonte Turner nie sprawdził się



Zegar wskazywał 3 sekundy do końca, więc sztab szkoleniowy z Sopotu rozpisał akcję, która miała przynieść zwycięstwo. Tym, który miał przesądzić o zwycięstwie miał być Franke, ale mimo, że zwiódł rywala, to spudłował z bliskiej odległości. Tym samym przekreślił szanse sopocian na zwycięstwo.

Skuteczność Trefla w całym meczu wyniosła 44 proc. z gry (27/62) i 28 proc. z dystansu (5/18). Rywale zanotowali odpowiednio: 42 proc. (28/66) i 32 proc. (6/19). Sopocianie byli minimalnie lepsi pod koszem (37 do 36 w zbiórkach) i mieli mniej strat (6 do 9).

Typowanie zakończone 3 pkt.

13 października 2021, godz. 18:00

Tak typowano 160 typowań

29% Kijów Basket
0% REMIS
71% TREFL Sopot


FIBA Europe Cup. Grupa B:
Kijów Basket - TREFL SOPOT 68:69 (19:22, 16:18, 12:12, 21:17)
Rilski Sportist - Hapoel Eilat 86:94 (18:21, 28:23, 18:22, 22:28)

Tabela
kolejno: zwycięstwa, porażki, bilans, pkt
1. Hapoel Eilat      1  0  94:86  2
2. Kijów Basket 1 0 69:68 2
3. TREFL SOPOT 0 1 68:69 1
4. Rilski Sportist 0 1 86:94 1

dak.

Opinie (8)

  • Moja opinia: (4)

    Ciężko było przegrać ten mecz, ale TREFL to zrobił.

    • 13 17

    • Zuchy z Sopotu

      • 3 5

    • (2)

      Ogladales? Przeciez oni lacznie prowawdzili moze przez cztery minuty. Szacun za walke do konca

      • 16 1

      • (1)

        Widziałem około 25 niepotrzebnych strat piłki.

        • 4 9

        • Super, zwłaszcza ze lącznie bylo ich 14

          • 4 0

  • echhhhhhhhhhhhhh

    No szkoda.
    Gospodarze prosili się o przegraną.
    Goście nie wykorzystali swoich szans. Nawet tej w ostatniej sekundzie spod kosza.

    • 12 1

  • To kijowo ;)

    i po warszawsku.

    • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.