stat

Wybrzeże bez Fajfera do Tarnowa

W składzie Łegowik. Gafurowa zatrzymuje regulamin

13 września 2017, 14:00
Rafał Sumowski

Wybrzeże Gdańsk

Oskar Fajfer nie znalazł się w awizowanym składzie Zdunek Wybrzeża Gdańsk na niedzielny mecz w Tarnowie, który zadecyduje o bezpośrednim awansie do PGE Ekstraligi. Żużlowiec ucierpiał w upadku podczas pierwszego startu finału play-off. Na razie zastąpił go Hubert Łęgowik, który jest jedyną polską opcją. Ze względu na limit dla zawodników z naszego kraju nie może zwolnionego miejsca zająć Renat Gafurow. W podanych w środę zestawieniach obaj trenerzy mają prawo dokonać jeszcze po dwie zmiany.



WYBRZEŻE - UNIA 40:32. RELACJA, ZDJĘCIA. WYSTAW OCENY ŻUŻLOWCOM

Rewanżowy mecz finału Nice 1. Ligi Żużlowej odbędzie się w niedzielę w Tarnowie o godzinie 14:30. Gdańscy żużlowcy na własnym torze wypracowali 8 pkt przewagi, ale aby wywalczyć promocję do PGE Ekstraligi, nie mogą przegrać różnicą większa niż 7 pkt. Remis w dwumeczu zapewni awans lepszej w sezonie zasadniczym Unii.

Niestety, trener Mirosław Kowalik nadal nie wie, czy będzie mógł w rewanżowym spotkaniu finału skorzystać z Oskara Fajfera. Jeden z krajowych liderów Wybrzeża miał wypadek już w pierwszym starcie meczu w Gdańsku. Nabawił się urazu barku oraz kolana i nie był zdolny do dalszej jazdy. Obecnie dochodzi do pełni sił i decyzja o tym czy pojedzie w Tarnowie zapadnie dopiero w sobotę wieczorem.

MIKKEL BECH PRZESĄDZI O AWANSIE WYBRZEŻA?

Dlatego w awizowanym składzie trener Kowalik wystawił Huberta Łęgowika. To była zresztą jedyna opcja, gdyż w zestawieniu musi być dwóch polskich seniorów, a będący w ostatnim czasie poza składem Rosjanin Renat Gafurow choć startuje w Gdańsku dziesiąty sezon, nie posiada polskiego obywatelstwa.

Wystawienie Fajfera w składzie i stosowanie za niego zastępstwa zawodnika również nie wchodzi w grę, gdyż przewidziane jest tylko na wypadek kontuzji najlepszego zawodnika pod względem średniej biegowej (wśród obecnie sklasyfikowanych jest nim Anders Thomsen, ale za rundę zasadniczą obowiązuje pierwsza pozycja Gomólskiego).

Szkoleniowiec Wybrzeża zachował dotychczasowy układ par, ale w razie potencjalnej nieobecności Fajfera, przesunął na prowadzącego parę Thomsena. Na pozycji pierwszego juniora zgłoszony został Dominik Kossakowski. Drugie miejsce obsadzone będzie dopiero w dniu meczu, ale wszystko wskazuje na to, że do Tarnowa pojedzie Marcin Turowski, a nie Aureliusz Bieliński, który wystartował przeciwko Unii W Gdańsku.

Awizowane składy na niedzielny mecz w Tarnowie
WYBRZEŻE:
1. Anders Thomsen
2. Hubert Łęgowik
3. Troy Batchelor
4. Mikkel Bech
5. Kacper Gomólski
6. Dominik Kossakowski
7. zawodnik młodzieżowy

UNIA:
9. Peter Ljung
10. Jakub Jamróg
11. Artur Czaja
12. Artur Mroczka
13. Kenneth Bjerre
14. zawodnik młodzieżowy
15. Patryk Rolnicki


Tarnowianie zgłosili do meczu identyczny skład jak ten, w którym zaprezentowali się nad morzem. Jest jednak oczywiste, że na własnym torze ich siła rażenia będzie znacznie większa. Przede wszystkim kibice gospodarzy znacznie więcej spodziewać się będą po Peterze Ljungu, który kompletnie zawiódł w Gdańsku zdobywając zaledwie 2 pkt i bonus w trzech wyścigach.

Plany "jaskółkom" może pokrzyżować deszcz, który jest zapowiadany na weekend, gdyż Unia słynie z dobrej dyspozycji na twardym torze. Opady, które zmoczą tor, a jednocześnie nie doprowadzą do przełożenia spotkania, wydają się szansą dla Wybrzeża.

Przypomnijmy, że w awizowanych składach trenerzy mogą dokonać dwóch zmian. O ile u gości kwestią otwartą jest występ Fajfera w miejsce Łęgowika, nie wydaje się, aby roszad miała dokonać Unia. W jej kadrze jest wprawdzie Duńczyk Mikkel Michelsen, ale ten nie żyje obecnie w najlepszych relacjach z klubem odkąd stracił miejsce w składzie meczowym.

Gdańszczanie zgodnie z regulaminem zastrzegli niedzielne spotkanie na wypadek, gdyby ze względu na opady przełożono na ten dzień sobotnią rundę indywidualnych mistrzostw Europy w Lublinie.

Wybrzeże reprezentować tam będą Kacper Gomólski i Mikkel Bech, zaś Unię Kenneth Bjerre. Zawody zastrzegać można jednak tylko ze względu na reprezentanta Polski i tę możliwość stanowi jedyne obecność Gomólskiego.

Jak udało nam się jednak ustalić, w razie odwołania sobotnich IME, zostaną one przełożone na poniedziałek, tak aby nie kolidowały z finałem Nice 1. Ligi Żużlowej.