stat

Korona Kielce - Lechia Gdańsk. Pod presją czasu i finansów

29 lutego 2020, 13:15
ras., jag.

Lechia Gdańsk

Zimowe okno w polskiej ekstraklasie zamyka się 2 marca. Dla Lechii Gdańsk nie muszą to być spokojne godziny, gdyż wciąż nie została wyjaśniona przyszłość: Patryka Lipskiego, Sławomira Peszki i Rafała Wolskiego, którzy znów upominali się o zaległe pieniądze. Jeszcze nie zadebiutował Omran Haydary, ale to nie dlatego, że klub nie przelał za niego pieniędzy do Olimpii Grudziądz, gdyż może to zrobić w drugim terminie. - Musimy być cierpliwi i nie ulegać emocjom - przyznaje trener Piotr Stokowiec, który w takich okolicznościach stara się przebudowywać drużynę. W niedzielę o godzinie 12:30 wyjazdowy mecz z Koroną Kielce.



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
1 marca 2020, godz. 12:30

Tak typowano 366 typowań

12% Korona Kielce
24% REMIS
64% LECHIA Gdańsk


Nadal Lechia w budowie



W Lechii Gdańsk decyzje, że drużyna zostanie przebudowana, zapadły już u schyłku poprzedniego roku. Jednak dwa miesiące później, mimo licznych ruchów i decyzji personalnych, wciąż nie wyklarował się nowy skład, znacznie różniący się od tego z rundy jesiennej.

- Ta kadra jest specyficznie skonstruowana. Cały czas ją poznajemy. Na pewno będą drobne rotacje w składzie, ale musimy być cierpliwi i nie ulegać emocjom. Jako sztab musimy patrzeć na to wszystko racjonalnie, mieć na uwadze dobro drużyny, klubu i kibiców. Musimy połączyć to wszystko w całość - mówi Piotr Stokowiec przed wyjazdowym meczem z Koroną w Kielcach.

Rafał Pietrzak i Filip Mladenović razem na lewej stronie Lechii Gdańsk?



Szkoleniowiec w podstawowym składzie w tym roku obsadza piłkarzy, którzy zostali w klubie bądź przepracowali z drużyną zgrupowanie w Turcji, jak Brazylijczyk Conrado i Łotysz Kristers Tobers.

- Gra w Polsce jest szybka i presja jest spora, każdy błąd jest kosztowny. Muszę przewidywać i planować każdy kolejny ruch. W Poznaniu momentami za wolno podejmowałem decyzje. Muszę to poprawić, ale fizycznie jestem w formie. Przy opiece, jaką mamy w klubie, jestem gotowy do gry co kilka dni. Najbliższy mecz może być zdecydowanie trudniejszy niż wszystkim się wydaje. Korony nie możemy lekceważyć. Wiosną nie strzelili jeszcze gola, ale myślę, że to może zadziałać w drugą stronę. Będą zdeterminowani żeby zdobyć bramkę - ocenia Tobers, który przychodził do Gdańska jako środkowy obrońca, a stał się podstawowym defensywnym pomocnikiem.

Plan na nietypową godzinę i 2-tygodniowy maraton



Trener Stokowiec opracował szczegóły plan tak do niedzielnego meczu, gdyż rozegrany zostanie on o nietypowej porze, ale także do dwóch najbliższych tygodni, w których Lechię czeka aż 6 meczów.

- Godzina meczu w Kielcach to nie powód do szukania wymówek. W Anglii tak grają i nikt nie robi z tego problemu problemu. Wiadomo, że trzeba było to wszystko inaczej poukładać, inaczej zaplanować choćby posiłki. Cały tydzień trenowaliśmy też o jednak o godzinie 12. Mamy też plan, który potencjalnie wydaje nam się sprzyjać napiętemu terminarzowi. Będziemy go korygować na bieżąco. Dlatego zależało mi, aby mieć szerszą grupę piłkarzy. Na razie musimy jednak skupić się na Koronie, po której spodziewam się walki i dużej determinacji - deklaruje trener Stokowiec.

Kenny Saief: Piłka nożna bez presji nie ma sensu



Jest czas na zapłatę Olimpii Grudziądz



Piłkarze, którzy dołączyli w trakcie rundy wiosennej, są na różnych stopniu wytrenowania. Najdłużej na debiut przyjdzie czekać słoweńskiemu pomocnikowi. Egzon Kryeziu jest kontuzjowany.

- Zawodnicy wiedzą, jakie są wymagania i z czego muszą się wywiązać. Jeśli ktoś dostaje szansę, chcę mu dać kilka meczów, a nie od razu krytycznie oceniać. Na razie jedni dochodzą do formy piłkarskiej czy fizycznej, inni wracają po kontuzjach. Wyrównujemy to wszystko - zapewnia szkoleniowiec biało-zielonych.
To tylko względy sportowe decydują, że jeszcze na debiut czeka Omran Haydary, który jesienią był najskuteczniejszym snajperem I ligi (12 goli). Napastnik może grać w Lechii, mimo że minął pierwszy termin zapłaty za niego Olimpii Grudziądz. W umowie wskazaną bowiem dwie daty, a z tej drugiej klub wciąż może się wywiązać. Według nieoficjalnych informacji ten transfer ma opiewać na około pół miliona złotych.

Co najmniej do końca sezonu bez kibiców Lechii Gdańsk na wyjazdach - szczegóły



Lechia pod presją finansową



W ostatnich dniach Lechia musiała działać pod presją finansową i czasu. Należało spłacić zobowiązania wobec: Sławomira Peszki, Rafała Wolskiego, Błażeja Augustyna i Patryka Lipskiego, którzy mieli wezwać klub do zapłaty zaległości. Gdyby tego nie uczyniono, piłkarze rozwiązaliby kontrakty, mogliby odejść bez żadnego odstępnego, a zobowiązania wobec i tak trzeba byłoby spłacić.

Do 2 marca, gdyż wówczas zamknie się okno transferowe, Lechia ma czas, aby rozstać się z tymi piłkarzami za porozumieniem stron, wypożyczyć ich bądź sprzedać. Jednak na transfer lub wypożyczenie zawodnik także musi wyrazić zgodę.

Gdy to się nie uda, budżet klubu nadal obciążać będą pensję tych zawodników, a ich wysokość nie ulega zmianie, mimo że trzech z nich jest obecnie poza pierwszą drużyną. Dlatego ostatnie dni i godziny okna transferowego nie muszą być spokojne.

Sportowy i kibicowski bilans meczu Lech Poznań - Lechia Gdańsk. Straty i kary



Sokół Ostróda - Lechia II Gdańsk 4:3 (2:2)
Bramki dla Lechii: Gomes 3

LECHIA: Woźniak (80 Chmielewski) - Żuk, Dymerski, Wszołek (80 Posyhliuzhnyj), Szukiełowicz (55 Lizakowski) - Kałuziński (74 Cegiełka), Lipski (74 Kaczorowski), Petk, Żukowski - Gomes (60 Ladnowski), Sezonienko (55 Gryszkiewicz)


Lipski w przeciwieństwie do Wolskiego i Peszki, w sobotę zagrał w rezerwach Lechii, które na wyjeździe zmierzyły się z liderem III ligi Sokołem Ostróda. Biało-zieloni przegrali 3:4 (2:2).

Hat-trickiem popisał się Ze Gomes, który potrzebował na to zaledwie 60 minut. Portugalczyk, który w pierwszej drużynie na razie sprawdzany jest na skrzydle, zagrał na swojej nominalnej pozycji numer 9 i zebrał znakomite recenzje.

ras., jag.