Kto dopinguje na meczach rozgrywanych przy pustych trybunach? Nie brakuje pomysłów

19 listopada 2020, 14:00
Damian Konwent, Jacek Główczyński

Od połowy października mecze ligowe rozgrywane są przy pustych trybunach. Brak kibiców coraz mocniej doskwiera, a zatem rodzą się rozmaity pomysły, jak przywrócić doping w halach i na stadionach. Obecnie biorą się za niego nie tylko klubowe maskotki, ale także wolontariusze czy osoby uprawnione do wejście na trybunę VIP.



Sposoby klubów na trybuny bez kibiców. Czym je zasłonić, a może i zarobić?



- Wydarzenia sportowe, współzawodnictwo sportowe i zajęcia sportowe w całej Polsce odbywają się bez udziału publiczności. W zajęciach lub wydarzeniach sportowych oraz współzawodnictwie sportowym (z wyłączeniem pól golfowych, kortów tenisowych, stajni, stadnin i torów wyścigowych dla koni, infrastruktury do sportów wodnych i lotniczych, których nie dotyczą ograniczenia co do maksymalnej liczby osób) może brać udział nie więcej niż 250 uczestników jednocześnie, nie licząc osób zajmujących się obsługą wydarzenia - można przeczytać na oficjalnej stronie Ministerstwa Sportu.
Na tej podstawie już ponad miesiąc również mecze ligowe rozgrywane są bez udziału kibiców. Brak dopingu coraz mocniej doskwiera. Dlatego klubom nie brakuje inwencji i pomysłowości, aby podczas meczów na trybunach nie zalegała grobowa cisza. Tylko w ostatnich dniach znaleźliśmy kilka różnych rozwiązań tego problemu.

Wolontariusze dopingują w wolnej chwili



Podczas spotkania w PlusLidze siatkarzy Aluron CMC Warta Zawiercie - Trefl Gdańsk gospodarzy wspierali... wolontariusze. Przypomnijmy, że każdy klubu może prowadzić rekrutację takich osób, jeśli uzna, że brakuje mu rąk do pracy.

- Nie musieliśmy uzgadniać niczego z władzami PlusLigi, gdyż obostrzenia ustala rząd. Oczywiście komisarz ligi został poinformowany, by wiedział skąd są te osoby i dlaczego przebywają w hali. Są to osoby, które pełnią funkcje służby technicznej lub informacyjnej w trakcie meczu, a jeszcze przed sezonem przeszły specjalne szkolenia. Było dziesięciu wolontariuszy, z czego może czterech z nich miało na sobie koszulki kibica. Nie byli oni zaangażowani w doping przez cały mecz, ale mieli też swoje obowiązki. To dla nas krzywdzące jeśli słyszymy, że zaczęliśmy coś kombinować czy obchodzić przepisy. To są osoby, które od początku rozgrywek pełniły taką funkcję, także podczas meczów z publicznością - mówi nam Michał Kwietko-Bębnowski, dyrektor działu komunikacji w Aluron CMC Warta Zawiercie.

Aluron CMC Warta Zawiercie - Trefl Gdańsk 0:3. Relacja, możliwość wystawienia ocen siatkarzom i trenerowi



Nie ma zbyt wielu wymagań, by zostać wolontariuszem. Poza ukończonym 16. rokiem życia wymagane są zazwyczaj zwykłe chęci. Takie osoby przechodzą kurs szkoleniowy w kwestii zadań, które będą miały do wykonania.



Maskotki odwzorowują doping kibiców



Trefl nie zamierza korzystać z patentu z Zawiercia, gdyż od kilku tygodniu wdraża własny projekt mający zapobiegać ciszy na trybunach. Gdańskich siatkarzy oraz sopockich koszykarzy podczas meczów wspierają trzy klubowe maskotki.

- Rzeczywiście w Zawierciu była garstka ludzi, która momentami prowadziła doping. My jednak nie idziemy tą drogą. Jedynie nasze maskotki uderzają w bęben, by nieco odwzorować doping kibiców. Całą organizację meczu przygotowujemy we własnym zakresie, dlatego ograniczyliśmy obsługę spotkań do minimum. Na pewno nie planujemy ryzykować i modyfikować czegoś w tej kwestii dopóki nie zmienią się wytyczne rządu - tłumaczy Justyna Gdowska, rzecznik prasowy Trefla Gdańsk.

Rodzina Treflików zastępuje kibiców w Ergo Arenie



- - Działamy wyłącznie we własnym zakresie bez angażowania osób z zewnątrz i nie zmieni się to w najbliższym czasie. Przy meczach pracują wyłącznie osoby do tego niezbędne - dodaje Karol Żebrowski, rzecznik prasowy Trefla Sopot.

Doping z trybuny VIP



Podczas meczu Fortuna I liga Arka Gdynia - Zagłębie Sosnowiec otrzymaliśmy dowód na to, że doping można prowadzić również z trybuny VIP. Kilka osób, co kilka minut nie szczędziło gardeł i dłoni, by wspierać miejscowych piłkarzy.

- Na meczach naszej drużyny przebywają osoby funkcyjne, które są niezbędne do organizacji spotkań. Ponadto każdy klub ma pulę osób, które mogą zająć miejsca na trybunie VIP. Dotyczy to zarówno gospodarzy jak i gości. My przekazujemy prawo wejścia na stadion na przykład klubowym sponsorom i partnerom. Działamy zgodnie z regulaminem i nic tu się nie zmieni - zapewnia Tomasz Rybiński, rzecznik prasowy piłkarzy Arki.

Arka Gdynia - Zagłębie Sosnowiec 2:0 - relacja, foto, możliwość wystawienia ocen piłkarzom i trenerowi



Doping dla Arki Gdynia mimo pustych trybun