stat

Lech Poznań - Lechia Gdańsk. Łukasz Zwoliński: Potrafimy grać z najlepszymi

22 lutego 2020, 18:00
Rafał Sumowski

Lechia Gdańsk

Piotr Stokowiec nie szczędzi komplementów Lechowi Poznań przed niedzielnym meczem wyjazdowym Lechii Gdańsk. Zdaniem szkoleniowca to jedna z najlepiej grających drużyn w Polsce. - Pokazaliśmy, że potrafimy grać z najlepszymi. Do Poznania nie jedziemy się bronić - deklaruje napastnik Łukasz Zwoliński. Początek spotkania o godz. 17:30.




Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
23 lutego 2020, godz. 17:30

Tak typowano 406 typowań

43% Lech Poznań
27% REMIS
30% LECHIA Gdańsk


W dwóch wiosennych meczach Lechia Gdańsk zdobyła 4 pkt po wyjazdowym remisie ze Śląskiem Wrocław i zwycięstwie u siebie z Piastem Gliwice. W niedzielę biało-zielonych czeka mecz w Poznaniu z Lechem, który obecnie legitymuje się w ekstraklasie identycznym dorobkiem co zespół Piotra Stokowca.

Ekstraklasa powiększona o dwa zespoły od sezonu 2021/22



Jednym i drugim zwycięstwo pozwoli ugruntować miejsce w czołówce i poczuć się bezpieczniej jeśli chodzi o zachowanie miejsca w górnej ósemce. Rywalom komplementów nie szczędzi trener Piotr Stokowiec.

- Lech to zespół, który dla wielu może być wzorem jeśli chodzi o stronę sportową. Mają jedną z najlepiej grających w piłkę drużyn w Polsce, choć wynik nie zawsze na to wskazuje. Świetny atak pozycyjny, wymiana podań na wysokim poziomie. W dodatku wprowadzają do gry dużo młodzieży, która bywa bardzo nieprzewidywalna. Przyjdzie nam zagrać z bardzo dobrym przeciwnikiem. Musimy jednak myśleć o sobie, a uważam, że na początku rundy pokazaliśmy walkę i zaangażowanie, do której w ostatnich dniach dołożyliśmy dużo jakości. Dzięki temu wygraliśmy z mistrzem kraju. Przygotowujemy się po swojemu, a ja cały czas pogłębiam wiedzę dotyczącą zawodników, którzy dołączyli do nas w ostatnim czasie - wyjaśnia szkoleniowiec biało-zielonych.
Lechia ma z czego wybierać w ofensywie, bo skrzydła wzmocnili Ze Gomes, Omran Haydary i Kenny Saief, którzy chcą się pokazać z jak najlepszej strony, a w strzeleckiej formie jest Flavio Paixao. Z Portugalczykiem lub zamiast niego może grać Łukasz Zwoliński, który jeszcze jako zawodnik Pogoni Szczecin, strzelał bramki Lechowi w trzech z ostatnich sześciu spotkań z tym przeciwnikiem.

- Pokazaliśmy, że potrafimy grać z najlepszymi. Do Poznania nie jedziemy się bronić, jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Sam lubię grać przeciwko Lechowi, ale to nie czas żeby koncentrować się na dobrych wspomnieniach. Liczy się niedzielny mecz, w którym chcemy pokazać się z jak najlepszej strony - mówi Zwoliński.

Trener Lechii pogodzi snajperów



Na obronę trzeba będzie jednak zwrócić dużą uwagę, gdyż Lech z 37 bramkami na koncie to drugi najskuteczniejszy zespół w lidze po Legii Warszawa (45 goli). Na szczęście tyły Lechii wydają się dobrze zabezpieczone.

Wprawdzie nowy lewy defensor Rafał Pietrzak dołączy na stałe do drużyny dopiero po meczu, po załatwieniu kwestii przeprowadzki, ale w składzie wciąż jest Filip Mladenović. Serb był łączony z odejściem do Achmata Grozny, ale okno transferowe w Rosji zostało już zamknięte. Ponadto od pierwszej minuty do gry powinien być gotowy prawy obrońca Karol Fila.

Solidnie prezentuje się w drugiej linii Kristers Tobers, po pauzie za kartki wraca Tomasz Makowski, a treningi po kontuzji na pełnych obrotach wznowił drugi defensywny pomocnik Jarosław Kubicki.

- Do spotkania w Poznaniu przystąpimy wypoczęci i po szczegółowej analizie rywala, musimy z siebie dać jak najwięcej. Wiadomo, jak wygląda ta liga i walka o górną ósemkę. Różnice punktowe są niewielkie. Może być tak, że na rozstrzygnięcia będzie trzeba czekać do ostatniej kolejki. Każdy następny mecz jest dla nas ważny - mówi stoper Mario Maloca.

Ze Gomes przekona Lechię do Gwinei Bissau?