Lechia Gdańsk. Gdzie jest Generał? Dlaczego nie gra Mario Maloca?

12 grudnia 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

Mario Maloca w tym sezonie wystąpił tylko w dwóch meczach. Nie grał od trzech miesięcy. Więcej zdjęć (1)

Mario Maloca w tym sezonie wystąpił tylko w dwóch meczach. Nie grał od trzech miesięcy.

fot. Piotr Hukało /Trojmiasto.pl

Mario Maloca w tym sezonie wystąpił tylko w dwóch meczach. Nie grał od trzech miesięcy.

fot. Piotr Hukało /Trojmiasto.pl

"Gdzie jest generał..." - to tytuł jednej z bardziej popularnych komedii, która jeszcze w czarno-białej wersji wydana została przez polską kinematografię. Jednak identyczne pytanie można postawić w Lechii Gdańsk, gdyż pod takim przydomkiem na polskich boiskach był znany Mario Maloca. - Nie chorowałem na koronawirusa, cały czas trenuję. Dlaczego nie gram? To decyzja trenera - mówi nam chorwacki obrońca, który w oficjalnym meczu nie wystąpił od 13 września.



Flavio Paixao napisał autobiografię, która jest zarazem poradnikiem. Pomoże zmienić życie każdemu?



Jacek Główczyński: Gdzie jest "Generał"? Co dzieje się z panem, że od trzech miesięcy nie widzieliśmy pana na boisku?

Mario Maloca: Nie chorowałem na koronawirusa, cały czas trenuję. Dlaczego nie gram? To decyzja trenera.

Przez 12 lata pańskiej zawodowej kariery, w której rozegrał pan łącznie 360 meczów to chyba pierwszy pana taki długi rozbrat z piłką, gdy nie leczy pan kontuzji?

Dokładnie tak. Zawsze grałem w pierwszym składzie. Od około 10 lat, regularnie w każdym sezonie zaliczałem ponad 20 meczów. Jedynie jak zaczynałem w Hajduku Split na początku miałem kłopoty. Ale i to trwało chyba z 1,5 miesiąca. Zmienił się trener i zacząłem grać.

Lechia Gdańsk musi przebudować centrum drugiej linii. Nowe warianty na rozegraniu



W poprzednim sezonie, mimo że zagrał pan w Superpucharze Polski w Gliwicach, to szybko okazało się, że jednak Piotr Stokowiec woli na środku obronę parę Michał Nalepa - Błażej Augustyn. Na dobre wszedł pan do gry w połowie listopada i łącznie uzbierał pan 32 mecze. Można to porównać z pańską obecną sytuacją?

Wówczas była inna sytuacja. Ponownie wchodziłem do Lechii, po dwuletnim pobycie w Greuther. Ponadto na początku miałem trochę problemów zdrowotnych, a Michał z Błażejem spisywali się bardzo dobrze. Dlatego musiałem poczekać na swoją szansę. Wszedłem do gry, gdy kontuzję złapał Błażej. Teraz jest zupełnie inaczej, bo jest w pełni zdrowy, a nie gram.

Próbował pan rozmawiać o tej sytuacji z trenerem Stokowcem?

Pewne rozmowy zdarzały się, ale takiej konkretnej nie było. Na pewno to dla mnie bardzo trudny moment, ale nie pozostaje mi nic innego jak robić swoje. Nie parzę na innych. Skupiam się w pełni na pracę, którą ja mam do wykonania, gdyż rozgrywki cały czas trwają.

Michał Nalepa dostał kartkę już po meczu i znów musi pauzować



Mario Maloca

Mario Maloca

Dane:

ur.:
1989-05-04
wzrost.:
190
waga.:
83
Ocena z sezonu:
3.74 (5408 ocen)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Tak źle ze skutecznością Lechii Gdańsk nie było od 5 lat



Nie dał pan czasem już sygnału menedżerowi, aby na wszelki wypadek zaczął szukać innego klubu?

Kontrakt w Lechii mam ważny jeszcze przez 1,5 roku. Na pewno sam się nie poddaję, walczę, aby grać w gdańskiej drużynie. Na analizę tego wszystkiego będzie czas, gdy skończy się runda.

A nie będzie tak, że już w poniedziałek dowiemy się, czy jest pan potrzebny w Lechii? Gdyby nie znalazł się pan w składzie na mecz z Wisłą Płock, gdy pauzuje Michał Nalepa, czy nie byłby to ostateczny sygnał dla pana?

Na razie mieliśmy mocniejsze treningi, a na zajęcia taktyczne przyjdzie czas w ostatnich dniach przed meczem. Dlatego na razie, nie wiem, jakie według mnie ma trener plany na spotkanie z Wisłą. Wydaje się, że Bartosz Kopacz jest pewniakiem dla szkoleniowca, a o drugie miejsce na środku obrony walczę z Kristersem Tobersem.

Piotr Stokowiec: Nie zamordowaliśmy futbolu



Jak pan myśli, czy ciągle płaci pan rachunek za czerwoną kartkę w finale Pucharu Polski z Cracovią, czy pomijanie pana w składzie to efekt przegranych z Rakowem i Górnikiem, czyli jedynych meczów, w których był pan w tym sezonie na boisku?

Cały czas analizuję swoją grę, zastanawiam się nad błędami, ale jak mówiłem - na oceny przyjdzie czas po rundzie. Natomiast na pewno mogę powiedzieć, że tak jak ja nie jestem zadowolony, jeśli mam być czwartym wyborem na środku obrony, jak i zapewne i klub nie będzie zadowolony, gdybym miał pełnić taką rolę.

Jakie są nastroje w drużynie po trzech porażkach Lechii z rzędu i to bez strzelonego gola?

Na pewno nie jest to łatwy czas, ale nie patrzymy tylko, że przegraliśmy, ale z kim to miało miejsce i po jakich meczach. Tak się ułożył terminarz, że trafiliśmy na trzy bardzo mocne drużyny. A przecież w tych meczach też mieliśmy dobre momenty, graliśmy w każdym z nich o zwycięstwo. Myślę, że gdyby uznano nam prawidłową strzeloną bramkę w meczu z Lechem, to wszystko byłoby inaczej i nie rozmawialibyśmy teraz, że przegraliśmy trzy razy.

Piotr Stokowiec bronił się przed trzema porażkami z rzędu od marca 2018 roku - statystyki



Czyli w poniedziałkowym meczu z Wisłą Płock na Lechii ciąży już nie jako obowiązek, aby wygrać?

Wiemy, że są już tacy, którzy widzą nasze zwycięstwo 3:0 i 4:0. My też chcemy wygrać, ale wiemy też doskonale, że czasem gdy są takie właśnie oczekiwania, to te mecze stają się najtrudniejsze.

Lechia Gdańsk ponownie w Pucharze Polski zagra z Puszczą Niepołomice. Jak było w dwóch poprzednich meczach?



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
14 grudnia 2020, godz. 18:00

Tak typowano 296 typowań

87% LECHIA Gdańsk
7% REMIS
6% Wisła Płock

Opinie (56) 6 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (4)

    Walczyć!!

    • 31 5

    • Ale o co? (3)

      • 3 5

      • Jak to i co? O punkty

        • 1 2

      • (1)

        Niestety. Piłkarze w pierwszej kolejności walczą o pieniądze na święta. Zaległości pół roku już mają. Pan Adam mam nadzieję że jakoś to ogarnie bo zamiast biało zielone święta będą szaro zielone...

        • 2 1

        • a ty arczanin skad masz te info?

          • 0 1

  • Danziger (4)

    Dni trenera lechii są już ponoć policzone. Następny przegrany mecz i sajonara.

    • 43 23

    • I super..

      Nic z nim juz nie osiągniemy. Aczkolwiek za puchar wielki szacun. Ale myśl taktyczna leży i kwiczy i do tego straszne fochy na zawodników

      • 13 6

    • sami znawcy futbolu sie wypowiadaja

      Moze warto zaczac od skladu jakim dysponuje Lechia.Po pozbyciu sie Haraslina,Peszki,Michalaka nasze skrzydla prawie nie istnieja.Brak Mladenovica i Augustyna w obronie to kolejna strata i odpowiedz na tracone gole w

      Moze warto zaczac od skladu jakim dysponuje Lechia.Po pozbyciu sie Haraslina,Peszki,Michalaka nasze skrzydla prawie nie istnieja.Brak Mladenovica i Augustyna w obronie to kolejna strata i odpowiedz na tracone gole w kazdym meczu.Potrzebujemy wzmocnien i rywalizacji na wielu pozycjach,a czy klub dysponuje pieniedzmi ? Mysle ze trener wcale nie jest najgorszy i pozostaje pytanie kto mialby go na ta chwile zastapic?Jestesmy typowym sredniakiem w ekstraklasie i dopoki nie trafi do Gdanska 2-3 zawodnikow potrafiacych prosto kopnac pilke,dalej pozostaniemy sredniakami tej bezbarwnej ligi.

      • 3 4

    • Czyli po porażce z krokowią odjazd ? (1)

      • 1 2

      • Tak to widzę. Będą bęcki od Wielkiej Cracovii. Nic z tego nie będzie, lechia tonie.

        • 0 2

  • (2)

    Dwa razy do tej samej rzeki... To juz nie ten Maloca.

    • 56 13

    • No i trochę pajacuje

      • 8 3

    • :)

      To już nie ten trener i ta Lechia a Maloči,Nalepa może buty pucować.

      • 3 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.