Lechia Gdańsk. Gorzka pigułka i pokora zamiast konkretów

5 lipca 2020, 19:30
jag.

Lechia Gdańsk

Lechia Gdańsk, przegrywając z Cracovią u siebie 0:3, znacznie oddaliła się od ligowego podium. - Za mało było konkretów, a sami traciliśmy bramki po prostych stratach. To nie był dobry mecz, ale nie zamierzamy opuszczać głów. Dalej jesteśmy w grze. Musimy jak najlepiej przygotować się do dwumeczu z Lechem Poznań - ocenił Piotr Stokowiec, trener biało-zielonych.



Lechia Gdańsk - Cracovia 0:3 - relacja, video, galeria foto, możliwość wystawienia ocen piłkarzom i trenerowi



Na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek ekstraklasy Lechia Gdańsk plasuje się na 6. miejscu, a do ekipy z 3. pozycji traci już 5 punktów. W dodatku przed nią trzy mecze z drużynami, które są obecnie wyżej notowane, w tym dwa na wyjeździe, a u siebie starcie z liderem. Czy to oznacza, że o obronie brązowego medalu sprzed roku można już zapomnieć?

- Walczymy dalej. Gramy do samego końca, nie załamujemy się. Jest taka dobra sentencja: "Cała Lechia zawsze razem". I takiego wsparcia właśnie potrzebujemy - mówił Piotr Stokowiec na pomeczowej konferencji prasowej, po porażce z Cracovią 0:3.
Kibice przypominają piłkarzom Lechii Gdańsk o Pucharze Polski


Piotr Stokowiec zapowiadał fascynującą końcówka rozgrywek



Kibice po meczu jasno określili, czego oczekują od piłkarzy.

"Puchar jest nasz" - przypomniano zawodnikom skandowaniem z trybun.
Jednak droga do obrony trofeum wcale nie jest łatwa. 8 lipca trzeba pokonać na wyjeździe Lecha Poznań, by móc zagrać 24 lipca w Lublinie. W finale zaś należy wygrać z lepszym z pary Cracovia - Legia Warszawa.

- Główny cel to jak najlepiej przygotować się do dwumeczu z Lechem. Skupiamy się na przyszłości. Nie ma co, długo rozpamiętywać. Jeden dzień musi wystarczyć na analizę tego, co się stało - dodaje szkoleniowiec Lechii, którego podopiecznych czekają dwie z rzędu wyprawy do Poznania, najpierw na pucharowy półfinał, a 12 lipca na spotkanie w ramach 35. kolejki ekstraklasy.
"Lechia gol" - skandowano z trybun. Jednak piłkarze gospodarzy nie spełnili tego życzenia


Łukasz Zwoliński: Trener Stokowiec będzie przez nas siwy



Podsumowanie dokonane na gorąco po meczu w dużej mierze odnosiło się do tego, co można było zobaczyć w statystykach. Lechia w spotkaniu z Cracovią mniej strzelała niż rywale. Oddała zaledwie 2 uderzenia w światło bramki. Tym samym "Pasy" po 12 meczach, w których tracili co najmniej jedną bramkę, wreszcie zachowały czyste konto. Po raz ostatni ta sztuka udała im się 7 lutego w... Gdyni (1:0). Biało-zielony na nic się zdało posiadanie piłki przez 61 procent czasu gry.

- Nie ma znaczenia, czy było 0:1 czy 0:3. Każda porażka jest tak samo bolesna. Trzeba ją przyjąć z pokorą. Niby budowa gry, przewaga optyczna nie wyglądały najgorzej, ale nic z tego nie wynikało. Za mało było konkretów, a sami traciliśmy bramki po prostych stratach. Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten mecz i wynik. Musimy tę gorzką pigułkę przełknąć i patrzyć do przodu. To nie był dobry mecz, ale nie zamierzamy opuszczać głów - zapewnił Piotr Stokowiec.

Filip Mladenović w Legii Warszawa. Kto zyska na odejściach z Lechii Gdańsk?




Raport z meczu Lechia - Cracovia
Ile przebiegli piłkarze?

W kontekście rywalizacji z Lechem szkoleniowcowi nie udało się też oszczędzić w większym stopniu sił kluczowych piłkarzy, gdyż zarówno Łukasz Zwoliński jak i Flavio Paixao weszli w drugiej połowie, aby próbować odwrócić wynik. Przez cały mecz odpoczywali jedynie pomocnicy: Maciej Gajos i Tomasz Makowski.

Nie udały się też przesunięcia taktyczne. Jose Ze Gomes w ataku nie był tak groźny jak we wcześniejszych meczach, w których był wystawiany na skrzydle, a Patryk Lipski po raz kolejny nie przekonał do siebie kibiców. Gdy trener robił ostatnią zmianę, na trybunach podniosły się głosy zdziwienia, że zostawił do końca na placu gry tego zawodnika.

Typowanie zakończone 3 pkt.

8 lipca 2020, godz. 20:00
Poznań
HIT

Tak typowano 280 typowań

55% Lech Poznań
17% REMIS
28% Lechia Gdańsk


Tabela po 34 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa

Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 34 20 5 9 67:33 65
2 Piast Gliwice 34 17 6 11 38:30 57
3 Lech Poznań 34 15 12 7 61:32 57
4 Śląsk Wrocław 34 14 11 9 47:40 53
5 Cracovia 34 16 4 14 47:35 52
6 LECHIA GDAŃSK 34 14 10 10 44:46 52
7 Jagiellonia Białystok 34 13 10 11 46:44 49
8 Pogoń Szczecin 34 12 11 11 32:36 47
9 Raków Częstochowa 34 15 5 14 46:48 50
10 Górnik Zabrze 34 12 11 11 45:43 47
11 Zagłębie Lubin 34 13 8 13 56:51 47
12 Wisła Płock 34 12 9 13 40:51 45
13 Wisła Kraków 34 13 5 16 42:51 44
14 ARKA GDYNIA 34 8 10 16 34:53 34
15 Korona Kielce 34 8 7 19 25:44 31
16 ŁKS Łódź 34 5 6 23 28:61 21

W sezonie zasadniczym każdy zagra z każdym mecz i rewanż. Po 30 kolejkach nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową, a w każdej zagra po 8 drużyn. Wszystkie punkty zostaną zaliczone, a w drugiej fazie w obu grupach każdy zagra z każdym, ale już bez rewanżów.
Z ekstraklasy zdegradowane zostaną 3 ostatnie drużyny. Mistrz Polski zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, a dwie kolejne drużyny w eliminacjach Ligi Europy.

Tabela wprowadzona: 2020-07-06
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 34 kolejki

Grupa mistrzowska
LECHIA GDAŃSK - Cracovia 0:3 (0:0)
Lech Poznań - Legia Warszawa 2:1 (2:0)
Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 2:2 (2:0)
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)
Grupa spadkowa
Korona Kielce - ARKA GDYNIA 1:1 (0:1)
ŁKS Łódź - Wisła Kraków 1:2 (1:1)
Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin 1:2 (0:2)
Wisła Płock - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)

jag.